Meandry/279

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Felicyan Faleński
Tytuł Meandry
Podtytuł Strzępy myśli rozwianych
Data wydania 1904
Wydawnictwo Michał Arct
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
279.

Gdy z ziemi czyje odlata
Skończone życie,
To więc mówicie:
Że owa dusza skrzydlata,
Gdzieś do lepszego mknie świata,
W jasnym błękicie.

Ach! Byt nasz, długiemi laty
W łzach trwa i gnębi nas trwogą!

Lecz, jestże ziemia tak srogą
Knieją zatraty,
Że, od niej, inne już światy,
Lepszemi tylko być mogą?

I czy nas na tej dolinie
Sam pobyt, aż tak wyświęci,
Że nawet, choćby wbrew chęci,
Mamy być stąd już jedynie
W nadgród świątynię
Na skrzydłach wzięci?

Z życiem, ku gwiazd gdzieś otchłani,
Odejdą ci tylko, którzy,
Gdy byt na ziemi ich znuży,
Od pokus jej oderwani,
Czynem zaświadczą, że na niej
Być nie chcą dłużej.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.