Listy Annibala z Kapui/List 9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Annibale di Capua
Tytuł Listy Annibala z Kapui, arcy-biskupa neapolitańskiego, nuncyusza w Polsce, o bezkrólewiu po Stefanie Batorym i pierwszych latach panowania Zygmunta IIIgo, do wyjścia arcy-xięcia Maxymiliana z niewoli
Podtytuł z dodatkiem objaśnień historycznych, i kilku dokumentów, tyczących się tejże epoki dziejów polskich oraz z 10 podobiznami podpisów osób znakomitych
Data wydania 1852
Wydawnictwo Ig. Klukowskiego Xięgarza
Drukarz J. Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Aleksander Przezdziecki
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron



9.

DO KARDYNAŁA MONTALTO

25 Czerwca 1587 r.

Posłowie Szwedzcy odwiedzają Nuncyusza w imieniu Królewicza Szwedzkiego jako Katolika, i proszą go aby im do Elekcyi pomagał. — Nuncyusz w ogólnych wyrazach odpowiada, że Papież wszystkim Katolickim Xiązętom zarówno sprzyja. — Wieści o Posłach od Arcy-Xiążąt Rakuskich, od Moskwy i od Xięcia Ferrarskiego. — Ten ostatni ma 4 miliony w złocie ofiarować.



Przybyli tu 22 b. m. Posłowie Króla i Królewicza Szwedzkiego, (jak o tem doniosłem W. M. w liście moim z 23 b. m.); a dwa dni późniéj złożyli uszanowanie swoje N. Królowéj, któréj publicznie wyrazili kondolencyą o śmierci Króla Stefana w imieniu Króla swego, Królewicza i Infantki[1]. Wczora z rana mieli posłuchanie potajemne u Jéj Kr. Mości, i dość długo w niéj bawili; wychodząc ztamtąd przybyli tu do mnie, dla pozdrowienia mnie, i mnóstwo komplementów oświadczyli mi od Królewicza, źadnéj wzmianki nie czyniąc o Królu. Wice-Kanclerz[2] głos zabrał, i wręczając mi list od Królewicza, powiedział, że przychodzi odwiedzić mnie w imieniu Jéj Królewiczowskiéj Mości, jako Posła Ojca Św. i Stolicy Apostolskiéj, któréj Królewicz jest najposłuszniejszym synem, jako prawdziwy Katolik; i że usilnie prosi mnie, abym za pomocą Stolicy Apostolskiéj, pomagał mu do korony tego Królestwa. A lubo Wice-Kanclerz ów jest, (jak mówią) heretykiem, niemniéj jednak w mowie swojéj okazywał największe uszanowanie i poważanie, owszem korzył się uniżenie ile razy wzmiankował o J. Św. lub o Stolicy Apostolskiéj. Odpowiedziałem mu, że ten akt uszanowania i obedyencyi dowodem jest pobożności i religijności N. Królewicza, i że będzie nader miłym J. Św., któréj nie omieszkam zdać szczegółową sprawę o wszystkiem: że Papież zaś jako ojciec pełen miłości, wszystkim Xiążętom Katolickim sprzyjać będzie bezstronnie, a najbardziej tym którzy najgorliwsi będą do służby Bożéj, i najwięcéj uległości Stolicy Apostolskiéj okażą. Poczem pożegnali się nie wchodząc w inne szczegóły poselstwa swego. Radzą mi oddać wizytę tym Posłom; gdyż lubo mają za heretyka tego, który mówi i traktuje; niemniéj jednak przedstawia Xięcia Katolickiego, i jako taki natychmiast przyszedł mnie odwiedzić i uznać we mnie Posła J. Św.; oprócz tego N. Królowa gorąco pragnie aby im cześć wyrządzano. Przy téj zręczności upraszam na nowe W. M. abyś otrzymał dla mnie od J. Św. pozwolenie przyjmowania u siebie bez żadnego skrupułu tych heretyków, którzyby przyszli traktować ze mną o sprawach publicznych. Mówią bowiem, że wielu takich przyjdzie, i że zwyczaj był u Ich Mość P. P. Nuncyuszów, poprzedników moich, przyjmować ich bez przeszkody. Oprócz Posłów Cesarskich, i od Króla J. M. Katolickiego oczekują tu Posłów od Arcy-Xiążąt Ferdynanda, Ernesta i Maxymiliana, i potwierdza się że Moskal[3] przysyła swoich z licznym dworem. Rozeszła się pogłoska, że Xiąże J. M. Ferrarski[4] także posłów swoich, przyśle, starając się być obranym na to Królestwo, i że proszono o mieszkanie dla nich, tych którym polecone jest staranie o tém. Mówią, że bardzo hojne ofiary tym Panom robi, obiecując dać natychmiast po Elekcyi swojéj, dwa miliony w złocie, aby się zabezpieczyć mogli od Turka i od kogokolwiekby chciał im dokuczyć; a drugie dwa miliony ma sam przywieść na korzyść i dla bezpieczeństwa tego Królestwa. A jeśli w rzeczy saméj przybędą Posłowie z takiemi ofiarami, to mogliby bardzo poruszyć umysły Senatorów. Kardynał J. M. Radziwiłł, spodziewany dziś wieczór; dla ciągłych deszczów, które podróż jego wstrzymały, pierwéj przybyć nie mógł. Arcy-Biskup Gnieźnieński przyjechał w téj chwili, z dostojną komitywą i mieszka w klasztorze po za miastem. List o którym W. M. w liście swoim z 16 Maja, wzmiankowałeś żeś go pisał tygodniem pierwéj, w odpowiedzi na mój z 5 Kwietnia, dotąd mnie nie doszedł ani też do Krakowa, skąd niedawno list miałem. Proszę Pana Boga aby W. M. we wszelkiéj pomyślności zachował, i na tém kończąc najpokorniéj ręce W. M. całuję.

Z Warszawy 25 Czerwca 1587 r.


Przypisy

  1. Siostry Królewicza, Anny, Królewnéj Szwedzkiéj.
  2. Eryk Sparre.
  3. Teodor Iwanowicz Car Moskiewski, pod którego imieniem rządził już Borys Godunow, żądał aby go obrano Królem dla zapewnienia pokoju Chrześciańskiego; jak o tém pisał do Panów Rad koronnych i W. X. Litewskiego, przez Posłów swoich Elizara Leonowicza Rżewskiego i Diaka Zachara Swiżajewa. Ob. Malinowski i Przezdziecki, Zrzódła do dziejów polskich T. II. str. 141. et seq.
  4. Alfons II. Xiąże Ferrary, z domu Esteńskiego, (ten sam na dworze którego przebywał Torquato Tasso) starał się o koronę Polską, po ustąpieniu z Tronu Henryka Walezyusza; przez tegoż Króla do tego namówiony, listem z Paryża 16 Sierpnia 1575 przez Posła d'Espeisses przesłanym wraz z Instrukcyą Sekretną „pour traiter avec luy de la cession que Sa dite Majesté Luy entend faire de Son Royaume de Pologne.” Obiecywał mu pokój ścisły Francyi z Polską, i opiekę od Turków, a radził przedewszystkiem zaślubienie téj Anny Jagiellonki, od której sam był uciekł: „Que pour faciliter cest affaire il seroit bon que le dit Sieur Duc promit espouser l'Infante tant pour rompre le coup à Ernest qui offre aussi de l'espotiser, que pour acquérir la faveur des Lithuans et Massovites qui s'allieront toujours avec celuy qui promettra de 1'espouser.” ...„Un autre moyen bien nécessaire serait que l'Ambassadeur dudit sieur Duc, portat en Pologne, jusques à deux cent mil florins; pour gaigner les Seigneurs, distribuat enparticulier d'entrée aux plus grands à chacun quelque deux mil florius, et leur promettant par blancs, plus grandes sommes eu cas que l'Election du dit sieur Duc se fist.” Tenże sam Poseł Francuski d'Espeisses, miał polecenie towarzyszenia Posłowi Ferrarskiemu (ob. Instruction donnée au Sieur d'Espeisses pour Ferrare et Pologne) str. 215 dzieła pod tytułem: Recueil de diverses piéces servant à l'histoire. Paris 1635. Jakoż przyjechał do Polski jako poseł Ferrarski, Jan Chrzciciel Guarini, (autor poematu Il Pastor Fido), i zaprzyjaźnił się szczególnie z domem Zborowskich; ale widząc, iż napróżno czyniłby starania dla swego Pana, odjechał na powrót do Ferrary zkąd 18 Czerwca 1576 r. pisał do Andrzeja Zborowskiego, Marszałka Nadwornego, winszując jemu i Polsce Elekcyi Stefana Batorego, i zapewniając o niezmiennéj przyjaźni swojéj „I luoghi son ben lontani, pisał Guarini, ma gli animi son vieini.” (Ob. Ciampi. Bibliogr. Critica I str. 154). Ztąd pogłoska i o teraźniejszéj kandydaturze Xięcia Ferrary; ale ta okazała się bajką, jak to następny list Nuncyusza wyświeca.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza: Aleksander Przezdziecki.