Lew i pasterz (Minasowicz, 1910)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Epifani Minasowicz
Tytuł Lew i pasterz
Rozdział Bajka o lwie i pasterzu
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

3. Lew i pasterz.

Tułając się po lesie, lew na ostre ciernie
Wpadł i nogę skaleczył tym kolcem niezmiernie.
Wtym, postrzegłszy pasterza pocznie się ogonem
Łasić i, przystąpiwszy, rzecze skromnym tonem:
„Niech cię strach nie obchodzi nie szukam ja strawy,
„Ani żeru: pomocy swej, jakeś łaskawy,
„Udziel mi!“ I natychmiast pokaże mu nogę,
Z której ciernie gdy pasterz wyjął, lew w swą drogę
Do lasa poszedł. Wkrótce pasterz, obwiniony
Niesłusznie, na pożarcie był wyprowadzony
N. plac publiczny dzikim bestyom. Te, gdy się
Wraz wysuną, drapieżne lwy, lamparty, rysie,
I już na schyłku życia konała nadzieja
Pasterzowi, poznał lew swego dobrodzieja
I, ogonem go kreśląc do koła, by srogi
Zwierz nie natarł, jął lizać lekarzowi nogi.
Zdumiał się król, patrząc z ludem na igrzyska,
I, poznawszy rzecz, wolnym do swego łożyska
Lwa puścił, pasterzowi zaś wolność i życie
Darowawszy, nadgrodził strach mu ten sowicie.
Bierz naukę z lwa, co mu pasterz wyjął trzaskę,
Żeś winien wdzięczność wrócić, jeżeliś wziął łaskę,
Którą czas nie powinien dawny gładzić, ale
W wdzięcznej ma być pamięci świeżą doskonale.
Zwłaszcza gdy na sposobie wdzięczności nie zbywa,
Niech się do niej ochota i skutek porywa,

Bierz i drugą naukę, że, kto dobrze czyni,
Złość ludzka nie zaszkodzi mu, choć go obwini.

J. E. Minasowicz.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Epifani Minasowicz.