Kto mniej ma, nawięcej się wydawa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ezop
Tytuł Kto mnie ma, nawięcej się wydawa
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Wydawca Akademia Umiejętności
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Biernat z Lublina
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

89. Kto mniej ma, nawięcej się wydawa.

Kret, będąc ślcp z przyrodzeniz,
Nie ma słuchu ni woniania;
I, chcąc się niegdy postawić,
Przed swą matką, jął tak mówić:

„Matko, coś wielkiego widzę:        5
„I silny trzask młotów słyszę;
„Alboć tu jest blizko kawal,
„Bo mi ogniem ktoś zawoniał?“
Rzekła mać: „Silno się omylasz,
„Żadnego z tych smysłu nie masz:        10
„Ani widzisz, ani słyszysz,
„Jedno się tak słowy pysznisz“,
Tak ci chełpliwi bywają,
Co o sobie powiedają,
Zlate góry obiecują,        15
Sami bzdyra potrzebują,


Przypisy

Rimicius: D (194) De talpa et matre. [H 71 Ἀσπάλαξ]. C (179) Krtice. — FE (80) O krecie z jego matką.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Ezop, Ignacy Chrzanowski i tłumacza: Biernat z Lublina.