Królewska miłośnica/Część III/Rozdział XV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Leo Belmont
Tytuł Królewska miłośnica
Podtytuł Dalsze losy pani Dubarry
Rozdział Z listów pani Dubarry
Pochodzenie Od kolebki do gilotyny
Data wydania 1928
Wydawnictwo Instytut Wydawniczy „Renaissance“
Druk Zakłady Graficzne E. i D-ra K. Koziańskich
Miejsce wyd. Warszawa — Poznań — Kraków — Lwów — Stanisławów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

ROZDZIAŁ XV.
Z listów pani Dubarry.

List do niewiadomej nam osoby brzmi:

„Od owego okrutnego dnia przebywam w stanie boleści, którą może sobie Pan łatwo wyobrazić. Oto spełniła się ta okrutna zbrodnia, która uczyniła mnie tak nieszczęśliwą i wydała na wieczne cierpienie. Dziw, że po takiem okropnem wstrząśnieniu żyję jeszcze: widać nie umiera się ze smutku. Pańskie współczucie w zrusza mnie głęboko. Złagodziłoby mój ból, gdyby to możliwe było choćby na okamgnienie. Żona pańska pisze mi, że wkrótce mnie odwiedzi. Oczekuję jej z niecierpliwością. Pocieszającem jest być z ludźmi, którzy czują to samo, co ja...“

List do córki zamordowanego, pani Montemart brzmi:

„Pani, nikt nie czuje bardziej wielkości twej straty, niźli ja... Pochlebiam sobie, że nie omyli się Pani, co do przyczyn, które przeszkodziły mi dotąd wypowiedzieć Pani słowa współczucia i żal mój połączyć z Twoim. Tylko strach zwiększenia cierpień Twoich powstrzymywał mnie od rozmowy z Panią o nich. Bowiem moja męka urosła do ostateczności. Los, który był tak wielki i piękny, a obiecywał jeszcze zawsze wielkość i piękno — tak okropnie zakończony... O mój Boże!...
Ostatniem życzeniem Ojca pani, wyrażonem w jego listach było, abym okazywała Ci miłość siostrzaną. To życzenie nazbyt odpowiada mojemu, aby mogło nie być spełnionem.
Nie wątp Pani nigdy o mojem przywiązaniu, które zachowam dla Ciebie na resztę dni mego żywota!“

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Cóż można dodać do tych listów?![1]

Przypisy

  1. Oba listy są oryginalne. Przytaczają je bracia Goncourt w dziele o „Pani Dubarry“ (P. A.)


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Leopold Blumental.