Król Ryszard II (Shakespeare, tłum. Ulrich, 1895)/Przedmowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł Król Ryszard II
Podtytuł Przedmowa
Pochodzenie Dzieła dramatyczne Williama Shakespeare (Szekspira) w dwunastu tomach. Tom I
Data wydania 1895
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


KRÓL RYSZARD II.

D

Dzieje domu Lancastrów rozpoczynają się tym dramatem i stanowią jeden wielki poemat, razem z historyą Henryka IV i V-go.

Dramat ten (Historie) napisanym był, jak się zdaje, wkrótce po Królu Janie, zapewne około r. 1596, a drukowany po raz pierwszy w 1597, pod tytułem: „Tragedya o Królu Ryszardzie drugim, tak jak ją publicznie przedstawiali Lorda kanclerza słudzy“[1].
W pierwszem wydaniu nie podano imienia autora, dopiero w drugiem stoi na tytule: Shakespeare. Za życia królowej Elżbiety niektóre sceny, złożenie z tronu, posiedzenie parlamentu, były opuszczone w druku i nie pozwolono ich przedstawiać na teatrze. Dopiero za panowania Jakóba I weszły do dramatu i jeszcze za życia Szekspira w r. 1615, pomieszczono je, uzupełniając nowe wydanie.
Wypadki tego panowania i tragiczna historya Ryszarda II dostarczyły treści innym pisarzom dramatycznym, oprócz Szekspira. Jeden z tych dramatów jest nam znany z tego, że historycznie odegrał pewną rolę. W chwili, gdy spisek Essex’a miał wybuchnąć, przyjaciele jego, dla podburzenia i przygotowania umysłów ludu, dramat krwawy i roznamiętniający, o złożeniu z tronu i śmierci Ryszarda, kazali grać po teatrach i domach. Była to sztuka „przestarzała“, która nie bardzo pociągała widzów, a ze wzmianki o niej jawnem jest, iż różną od dramatu Szekspira być musiała, bo ten raczej litość dla Ryszarda niż namiętność obudza. O drugim dramacie obejmującym całe panowanie tego króla, grywanym w teatrze Szekspira: „Globus“ wspomina stary dziennik Dra Formana, ale z tego, co mówi o nim, nie zdaje się to też i nie może być Ryszard Szekspira. Z tych wzmianek przekonywamy się tylko, jak te dawne, krwawe dzieje przeszłości, silnie zajmowały umysły, gdy je ciągle dramatyzowano i przedstawiano w coraz nowej szacie.
W Ryszardzie drugim, z nader mało znaczącemi zmianami, idzie poeta za kroniką Holinsheda. Historya tak mu dobrze służyła do rozwinięcia dramatu, że jej ani przerabiać, ani ściskać w ciaśniejsze ramy, ani zmieniać nie potrzebował. Dostarczyła ona obfitego wątku, wśród którego tylko niektóre chwile i charaktery podnieść potrzeba było. Dramat obejmuje krótki przeciąg czasu od 1398 do 1400.
Po Edwardzie III, który wsławił się rycerskimi czyny i podbiciem części Francyi, w r. 1377 nastąpił jedenastoletni Ryszard, syn mężnego bohatera, zwanego „Czarnym Księciem“ (The Black Prince), zmarłego na rok przed królem. Ryszard przynosił z sobą na tron sławę, którą wziął po ojcu, ale nie jego przymioty. Był to młodzieniec dziwnie pięknej urody, miły, ale płochy i lekkomyślny, lubiący przepych i rozrywki w gronie młodzieży, równie rozpuszczonej i chciwej życia. Jeden ze stryjów Ryszarda, książe Lancaster, najstarszy z synów żyjących Edwarda III, sprawiał rządy w czasie małoletności i miał w opiece synowca. Mąż to był dzielny, pełen ambicyi i rozumny — taki prawie w historyi, jakim go Szekspir maluje w dramacie.
Dwaj stryjowie Lancaster i Gloucester zawczasu obudzili nieufność w Ryszardzie, który się z pod ich opieki wyzwolił. Trzeci stryj książe Yorku, słabszego charakteru, powolniejszy, był mu milszym, ale też nie miał nań żadnego wpływu.
Ulubieńcy i pochlebcy, otaczający młodego króla, rządzili nim, jak chcieli, Ryszard cały był im oddany, rozrzutny, obsypywał ich dobrodziejstwy i trwonił skarb na wystawność, zbytki i płoche zabawy.
Rycerski duch ojca odzywał się w nim wprawdzie niekiedy, ale naówczas tylko, gdy — jak buntem groźnym Wat Tylera, został rozbudzony gwałtownie. Życie wesołe, swawole faworytów, marnotrawstwo, poczęły w końcu w kraju obudzać szemranie i powszechną niechęć do króla. Malkontenci z orężem w ręku, zaczęli się dopominać, pod wodzą ks. Gloucester, młodego Bolingbroka, Mowbray’a (późniejszego księcia Norfolk), o karę na faworytów rozpuszczonych, o wysadzenie komissyi, któraby skarb państwa kontrolowała... Zburzonemu gminowi i szlachcie musiał nareszcie uledz Ryszard, ale poprzysiągł im zemstę w duszy. Chcąc tym pewniej dosięgnąć Gloucestera, który przewodził powstaniu, przejednał się król z innymi, starając ich przychylność pozyskać. Wkrótce potem czując się silniejszym, rozkazał uwięzić Gloucestera i jego przyjaciół; zabito go z rozkazu Ryszarda, a parlament zmuszony został odwołać swoje wyroki. Pomocnicy dali głowę na rusztowaniach, poszli na wygnanie lub wtrąceni do więzienia.
Wszystko to działo się przed rozpoczęciem dramatu, który jest dalszym ciągiem walki Ryszarda przeciwko upominającym się o prawa swoje i państwa. Po stronie króla stoją książe Yorku, Bolingbroke i Rutland. Król nagradzając wiernych swych pomocników, nadaje im książęce tytuły, którymi dwór swój i otoczenie chce uświetnić. Uśmierzony bunt, ale namiętności nim wzburzone, wrą jeszcze. Mściwy charakter Ryszarda, jego okrucieństwo, samowola niepohamowana, niepokoją księcia Norfolka, któy zaczyna się lękać o samego siebie. On także należał do buntowników; ten sam los, który spotkał innych, może być i jego udziałem. Bolingbroke jest w podobnem położeniu. Jadąc raz z nim sam na sam do Londynu, Norfolk w drodze wynurza mu obawy swoje, namawiając go do wspólnej przeciw Ryszardowi obrony. Tak zawiązek dramatu opowiada kronika. Bolingbroke wysłuchawszy Norfolka, z powodu tej rozmowy oskarża go o zdradę.
To oskarżenie otwiera akcyę i odrazu jesteśmy rzuceni we wrzącą walkę. Norfolk zapiera się zdrady knowanej, Bolingbroke stoi przy swojem. Świadków postawić nie mogą, — król naznacza, jako Sąd Boży, osobistą walkę, obyczajem wieku. W tej chwili, gdy się ona ma rozpocząć, Ryszard po namyśle, nie dopuszcza jej i obu zapaśników skazuje na wygnanie z kraju. Bolingbroke ma się oddalić na lat dziesięć, Norfolk oskarżony o przywłaszczenie sobie powierzonych mu pieniędzy, na całe życie. Obaj żegnają Anglję. Norfolk udaje się do Jerozolimy i powracając z Ziemi Świętej, umiera w Wenecyi w roku 1399, z żalu i tęsknoty za krajem.
Wygnanie Bolingbroka, który był niewinnym, nastąpiło wskutek nieufności i obawy. Król rad się go był pozbyć — groźne dlań były przymioty, jakimi się odznaczał, rozum, odwaga, ambicya i pozyskanie wziętości u ludzi. W chwili gdy Bolingbroke kraj opuszcza, wszyscy mu dają dowody współczucia, żegnają go i przeprowadzają mieszczanie Londynu; żal po nim powszechny w kraju.
W roku 1399 umiera stary Lancaster ojciec wygnańca. Król, pomimo przyrzeczenia swojego, iż synowi dziedzictwa nie odbierze, zagarnia spadek po nim, łamiąc dane słowo.
W tym czasie właśnie, Roger Mortimer, namiestnik królewski w Irlandyi, w walce ze zbuntowanymi Irlandczykami ginie. Król sam chce się pomścić jego śmierci i postanawia wyprawę przeciw buntownikom. Zaślepiony nie widzi, iż w całej Anglii i w Londynie, gdzie na swojem miejscu zostawił stryja, księcia Yorku, umysły są przeciwko niemu zburzone i powstanie, którego zarody tlały od dawna, blizkiem jest wybuchu.
Bolingbroke uwiadomiony o tem, korzysta z usposobienia kraju i oddalenia się króla, gromadzi szlachtę zniechęconą, zyskuje licznych zwolenników i wylądowuje na ich czele. Lud wita go jako zbawcę, zamki i miasta otwierają mu bramy, wojska królewskie powracające z Irlandyi opuszczają Ryszarda, niewielu krewnych i mała garstka przyjaciół przy nim zostaje.
Ryszard widząc się bezsilnym, zmuszony jest do układów z Bolingbrokiem, który obchodzi się z nim z pozornem poszanowaniem, ale narzuca swą pomoc do rządzenia państwem i zabiera go w niewolę. Parlament zebrany ogłasza króla wyzutym z tronu. Ryszard abdykuje, i Lancaster zostaje obwołany królem.
Wstępuje na tron Henryk IV — lecz dawni przyjaciele i zwolennicy złożonego z tronu króla pracują potajemnie nad przywróceniem mu władzy, — gwałtowne sceny wybuchają w parlamencie, przyszłość Henryka staje się groźną — dopóki Ryszard żyje. Możni spiskują przeciw nowemu królowi i zmawiają się zabić go w czasie turnieju, lecz sprzysiężenie zostaje odkryte. Tymczasem Ryszard umiera, a śmierć jego obudza podejrzenia. Pogrzeb odbywa się z honorami królewskiemu dostojeństwu należnymi, a sam Henryk jest obrzędowi przytomny. Pomimo to ciąży na nim posądzenie, iż więzień z jego rozkazu został zabity.
Przebieg tych wypadków, obrazowo, żywo, dramatycznie jest opisany w kronice Holinsheda, skąd autor zaczerpnął treść całą, bardzo mało czyniąc w niej zmiany.
Pomimo to, Ryszard drugi jest jednym z historycznych dramatów Szekspira, zbudowanych najkunsztowniej, z największą wstrzemięźliwością i obrachowaniem prowadzonym, odznaczającym się najdobitniejszą charakterystyką, obfitym w sceny pełne powagi i siły. Ażeby go należycie ocenić, potrzeba jednak nie odrywać go od tej wielkiej całości, jaką z następnymi dwoma stanowi. Tu zaledwie narysowane i w cieniu pozostawione charaktery, rozwijają się w nich i uzupełniają.
Charakter i postać głównego bohatera dramatu króla Ryszarda, który gdzieindziej Szekspir sam maluje daleko wyraziściej (Henryk IV, Cz. I, akt 3, scena 2), tu zdaje się być jakby umyślnie pozostawiony w półcieniu, ażeby mógł zajęcie obudzać do końca. Historya przedstawia go nam w istocie daleko lekkomyślniejszym, mściwszym, okrutniejszym razem, — gdy w dramacie jest słabym tylko. Ale ta słabość, tak umiejętnie zebranymi rysy odmalowana w ostatnim akcie szczególniej, bezsilnemi narzekaniami, nieskończonymi jęki, płaczem prawie niewieścim nad sobą, zrzucaniem winy na ludzi — ta słabość, która stanowi tu jedną stronę charakteru, zamyka w sobie cały.
Wiedział poeta, że człowiek tak bezsilny, mając władzę w ręku, dopuścić się musi wszystkiego, co wyrzucają Ryszardowi, że będzie na przemiany okrutnym, rozpasanym, z bojaźni mściwym, z bezsilności niewolnikiem własnych namiętności i wyzyskujących je ludzi. Takim się maluje ów jęczący król na końcu, dopóki go ostatnia wzgarda do rozpaczy i szału nie przyprowadziła. Wszystko to głębokiej znajomości natury ludzkiej dowodzi.
Całe światło przyświeca mężowi czynu, Bolingbrokowi. Otoczenie króla, na które spada część winy jego, pomocnicy swawoli i doradcy — stoją na drugim planie, tych autor nie potrzebował energiczniej charakteryzować. Jest to tłum kłaniający się blaskom, których część nań spada.
Cechą całego dramatu jest nadzwyczajne umiarkowanie, panowanie poety nad sobą, wstrzemięźliwość dojrzała w malowaniu charakterów, nadająca dramatowi dziwną powagę, majestat i cechę prawdy dziejowej. W życiu nigdy się nie obnaża człowiek cały; czuł to poeta, że zło się zawsze osłonić usiłuje, przebrać i unika cynicznego objawienia. Samo znaczenie wypadków najlepiej tu charakteryzuje osoby działające.
Prawdziwie historycznej powagi i blasku są sceny rycerskie, posiedzenie parlamentu, szczególniej abdykacya. Ryszarda los obudza politowanie, lecz zarazem niemęska rzewność jakaś, z którą przyjmuje swój los, usprawiedliwia jego upadek. Czujemy konieczność jego. Dramat cały rozwija się powolnie, jako nieubłagany skutek i następstwo zarodów, które w nim leżały. Nie rozbudza on namiętnego zajęcia, ale nie daj mu ostygnąć do końca.
W dramacie tym poeta okazuje się razem dziejopisem w całem znaczeniu tego wyrazu; nie bierze on strony ani skaranego własnemi winy króla, ani śmiałego przywłaszczyciela — ukazuje nam szereg wypadków koniecznych, stojąc wyżej nad powszednie ziemskie sprawy. Jako poeta korzysta tylko z każdego szczegółu, ażeby w postaciach wyprowadzonych na scenę odtworzył żywych ludzi. Równie troskliwie maluje uczucia wygnańców opuszczających ziemię rodzinną, jak boleści zwyciężonego króla, któremu wydarto koronę. Nieubłagane losy porywają, gniotą i kruszą w pochodzie ludzi, padają ofiary — ponad tem wszystkiem rozwija się historya Anglii, wiodąca ją ku opatrzniościowemu jej przeznaczeniu.
Zgodność dramatu z opowiadaniem Holinsheda aż do najdrobniejszych szczegółów — jest, jak sądzimy, najlepszym dowodem genialności poety. Bierze on treść nietkniętą, dość by na niej położył swe piętno, by w nią tchnął ducha, aby stworzył arcydzieło. Nie potrzebuje dla kunsztu poświęcać prawdy, umiejąc je pogodzić z sobą.
Jak dramat stary o Ryszardzie w roku 1601 przygotowywał do wybuchu spisek Essex’a, tak Szekspirowski w roku 1744, gdy kupiectwo i mieszczanie domagali się wypowiedzenia wojny Hiszpanii, a Walpole się temu opierał — posługiwał także za narzędzie polityce. Lud niechętny ministrowi przyklaskiwał wrzawliwie wszystkim scenom, które się dały do położenia króla zastosować.


Ozdobnik-3romby.png



Przypisy

  1. The tragedie of King Richard the Second. As it hath beene publikely aeted by the right Honourable the Lord Chamberlaine his Servants. London. Printed by Valentine Simmes for Andrew Wise and are to be sold at his shop in Paules churchyard at the signe of the Angel 1597.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Ignacy Kraszewski.