Przejdź do zawartości

Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Psałterz Dawidów/Psalm CXXXII

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Psałterz Dawidów
Podtytuł Psalm CXXXII
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie: wydanie kompletne, opracowane przez Jana Lorentowicza
Wydawca Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Data wyd. [1919]
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Indeks stron

PSALM CXXXII.


Memento Domine David.


Pomni, Panie, Dawida i jego trudności,
 Które cierpiał w nadzieję Twojej życzliwości,

Który w Tobie w te słowa przysiągł swemu Bogu:
 Nie chcę ani nawiedzić pierwej swego progu,
Ani na swem łożu ledz, ani oczu zmrużyć,
 Ani pożądnych[1] darów snu słodkiego użyć,
Aż plac najdę, Boże mój, Twemu kościołowi
 I wymierzę świętemu miejsce ołtarzowi.
Ale oto w Efracie Pan je znaki swymi
 Jawnie okazał między padoły leśnymi;
Pódźmyż tedy pod jego namiot ulubiony
 I całujmy podnożek Jego poświęcony.
A Ty, o Panie, racz wnidź do swego pokoja,
 W szczęsną godzinę racz wnidź Ty i arka Twoja.
Niechaj kapłani Twoi świecą pobożnością,
 A serca bogobojnych napełni radością!
Jeśli Dawid, sługa Twój, łaskę miał u Ciebie,
 Nie chciejże i potomstwa odmiatać od siebie.
Przysiągłeś Dawidowi wiernem słowem swoim:
 Potomek twój usiędzie w majestacie Twoim;
A będąli Twe dzieci praw moich słuchały
 I wiary starożytnej mocnie przestrzegały:
I oni, i dzieci ich, i tychże dziedzice
 Na wieki nie wypadną z ojcowskiej stolice.
Syon się mnie podoba, to moje mieszkanie,
 To jest mój odpoczynek i wieczne kochanie;
Tu ja obfitość zrodzę wszelakiej żywności
 I nakarmię ubogie prawie do sytości.
Kapłani moi świecić będą pobożnością,
 A serca bogobojnych napełnię radością;
Tu Dawidowe plemię rozkrzewię, tu swemu
 Sławę nieugaszoną wzniecę jedynemu.

Jego wszytki ogarnie wstyd nieprzyjaciele,
 A onemu korona zakwitnie na czele.




  1. ↑ pożądanych.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.