Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Walery Eljasz-Radzikowski
Tytuł Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic
Podtytuł pisał i illustrował Walery Eljasz
Data wydania 1870
Wydawnictwo J. K. Żupański
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
Podróż do Szczawnic.


D. (Goral).jpeg
wie drogi prowadzą z Krakowa do Szczawnic, jedna przez Myślenice, Nowy Targ, Czorsztyn, druga przez Bochnią, Wiśnicz, Limanową, Nowy i Stary Sącz. Droga przez Nowy Sącz wynosi 16 mil[1], a przez Bochnią i Sącz 19 mil[2], którą można skrócić o 2 mile, jeżeli czas suchy, z Jazowska puściwszy się przez Obidzę do Szczawnic. Jedną i drugą jadący przygotować się powinni na wszelkie niedogodności, raz z powodu złego urządzenia poczty w austryackiém państwie, która właściwie służy do przewozu przesyłek i listów, a nie podróżnych, a powtóre z powodu braku porządnych zajazdów. Poczta zabiera naraz tylko tych kilka osób, które się pomieszczą w powozie jednym. W tym względzie największego zawodu doznają osoby udające się koleją do Bochni, gdzie nie zastawszy już wolnego miejsca w odchodzącym powozie pocztowym, zmuszeni bywają szukać tam podwody umyślnej. Miejsce dla jednej osoby w powozie pocztowym, wiozącym z Krakowa do Szczawnic przez Nowy Targ, kosztuje 12 guld. Za umyślne podwody, wynajmowane w Krakowie, płaci się stosownie do jakości, za dwukonny wózek góralski od 12. do 14. guld., za krytą bryczkę koło 24., a za powóz koło 36 guld., na których pomieści się kilka osób i trochę tłomoków.

O powozy wywiadywać się najlepiej w Krakowie, w biórach wywiadowczych, jak o wózki góralskie, które także łatwo napotkać w porze letniej na ulicach po Krakowie lub u Frölicha, kupca żelaza na Kaźmirzu.
Wiele osób jadących do Tatr, ztamtąd udaje się dla zwiedzenia Pienin i Szczawnicy, jako też napowrót z kąpiel Szczawnickich goście robią umyślne wycieczki do Tatr, mając więc na względzie dopełnienie niejako podróży w Tatry, podaję tu opis Pienin, ich okolicy i całej do nich drogi. Jednokonny wózek z Zakopanego do Szczawnic lub do Czerwonego Klasztoru kosztuje 3 guld., a dwukonny 5 guld. Droga wynosi 7¾ mil[3], t. j. do Nowego Targu 3¼ a ztamtąd 4½ mil[4] do Szczawnic, a zatém wyjechawszy wczas rano z Zakopanego, staje się jednego dnia w Szczawnicach, kto zaś chce płynąć Dunajcem przez Pieniny, potrzebuje nocować gdzieś w drodze, aby wśród dnia odbywać tę najcudowniejszą podróż, nigdy dostatecznie słowami nieokreśloną. Dla takich osób posłużą do zastosowania trzy rady. Pierwszej z nich słuchając, trzeba przybyć na noc do Nowego Targu, gdzie jest się wygodnie przespać; na drugi dzień wczas rano wyjechać, aby, mając przed sobą 4½ mili ztąd, zwiedziwszy Czorsztyn dobrze, koło południa stanąć w Czerwonym Klasztorze lub naprzeciwko w Sromowcach Niźnich. Idąc za drugą radą, przychodzi wyjechać rano z Zakopanego tak, aby 5¾[5] mili przebywszy, zdążyć przed wieczorem do Czorsztyna, zwiedzić ruiny zamku przy zachodzącém słońcu i użyć romantycznego słynnego widoku, na wijący się pod stopami Dunajec, z jego strojnemi tu bardzo brzegami, na Niedzicę, a w oddali na Tatry i przenocować w Czorsztyńskiej karczmie. Na drugi dzień pozostanie tylko 1½[6] mili do Czerwonego Klasztoru, a więc rozporządza się czasem suto do woli.
Według trzeciej rady wyjechać trzeba bardzo wczas rano z Zakopanego, aby po 7-milowej drodze na nocleg stanąć w Krościenku, zwiedziwszy naturalnie ruiny Czorsztyna. Rano koło 7. godziny z wynajętym przewodnikiem wyrusza się pieszo na góry Pienińskie, które przebywa się wygodną ścieżką, a według życzenia wyjść można na Grabczychę, najwyższy szczyt Pienin, zkąd przepyszny widok albo wprost zdążyć ponad potok Słobczański, którego korytem, zasłaném mocno źwirem, wychodzi się nad brzeg Dunajca w Niżnich Sromowcach naprzeciw Czerwonego Klasztoru. Furmanowi z końmi i rzeczami można kazać na siebie czekać na brzegu Dunajca w Szczawnicy. Którąkolwiek drogą do Czerwonego Klasztoru się przybyło, trzeba zawsze rozporządzać najmniej trzema godzinami czasu za dnia, aby wszystko godne widzenia zwiedzić. Ale rozumie się samo przez się, że głównym warunkiem jest pogoda do takiej podróży.

Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł ponad 120 km
  2. Przypis własny Wikiźródeł ok. 145 km
  3. Przypis własny Wikiźródeł blisko 60 km
  4. Przypis własny Wikiźródeł odpowiednio: 25 i niespełna 35 km
  5. Przypis własny Wikiźródeł 44 km
  6. Przypis własny Wikiźródeł ponad 11 km


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Walery Eljasz-Radzikowski.