Hymn do Ra

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Hymn do Ra
Pochodzenie Dywan wschodni, dział Egipt
Redaktor Antoni Lange
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1921
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Antoni Lange
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały dział Egipt
Pobierz jako: Pobierz Cały dział Egipt jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział Egipt jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział Egipt jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
HYMN DO RA



Cześć, ci Ra! cześć ci i chwała —
Kiedy wschodzisz i zachodzisz.
Uwieńczony książe bogów,
Ty co wschodzisz promieniący —
Stwórcą jesteś ty wszystkiego,
Co przebywa na wyżynach
I co kryje się w otchłaniach.
Tyś, o Ra, jest bóg jedyny,
Który był w początkach czasu.
Ty stworzyłeś czarną ziemię,
Tyś wyłonił otchłań nieba,
Tyś uczynił ludzkie plemię —
Ty Nilowi kształt nadałeś.
Ty stworzyłeś głębokości —
Ty do życia powołałeś
Wszystko to, co w nich istnieje.
Zespoliłeś pasma górskie,
Ty stworzyłeś ludzkie plemię
I zwierzęta pól i lasów.
Bądź uwielbion ty, którego —
Mat-bogini obejmuje
W złote ranki i wieczory,
Ty wędrujesz przez błękity
Z sercem pełnem szczęśliwości.
Nak — twój wróg — zły wąż — zabity!
Jasna barka zaś Sekheta —
Za przychylnym płynie wiatrem,
Z sercem pełnem szczęśliwości.
Uwieńczony nieba książe —
Ra — ty głos posiadasz prawdy.
Witaj nam, młodzieńcze boski,
Ty — wieczności spadkobierco,

Ty poczęty sam ze siebie —
Ty coś życie dał sam sobie —
Witaj! Witaj ty jedyny,
Wszechpotężny bycie, który
W form tysiącach się ujawniasz —
Królu świata, Heliopolu
Opiekunie ty promienny —
O, monarcho ty wieczności —
Rządco sfer nieskończoności —
Gdy majestat twój się zbliża,
Wielki płynie blask promienny
Od istoty twej — i pada
Na oblicza wszystkich ludzi.
Ale w sobie tyś nieznany —
Niewiadomy, niepoznany —
Żaden słaby język ludzki,
Nie potrafi nam określić
Z niczem twego podobieństwa.
W twem imieniu — Ra, my wielbim
Twoją moc i twoją wszechmoc —
I na ciebie przysięgamy —
Bowiem tyś jest pan człowieka.
Ty oczami wszystko widzisz —
A nad światem tym dokoła —
Przeminęły lat miliony —
I nikt liczby lat nie powie
Tych — przez które przepłynęłeś!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: anonimowy i tłumacza: Antoni Lange.