Hej tam na górze

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Hej tam na górze
Pochodzenie Bukiet pieśni światowych
Redaktor Józef Chociszewski
Wydawca Jarosław Leitgeber
Data wydania 1901
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

Hej tam na górze
Jadą rycerze,
Stuku, puku w okieneczko,
Otwórz, otwórz kochaneczko,
Koniom wody daj.
Nie mogę ja wstać
Koniom wody dać,
Bo mi matka nakazała
Żebym z wami nie gadała
Trzeba jej słuchać.

Matki się nie bój,
Siadaj na koń mój,
Pojedziemy w obce kraje,
Gdzie są inne obyczaje,
Malowany dwór.
Przez wieś jechali,
Ludzie pytali,
A co to za panieneczka,
Co to za śliczna dzieweczka
Jedzie z panami?
Wjechali w pole,
Wstrzymali konie,
Obejrzyj się Kasineczko,
Obejrzyj się kochaneczko,
Wszystko to twoje.
Wszystko to moje,
I piękne stroje,
Tylkom z sobą zapomniała,
Com od siostry mej dostała
Wianka na stole.
Czy się mam wrócić,
Czy też nie wrócić,
Czyli ojcu i mej matce,
Co zostali w swojej chatce
Serca nie smucić?

A już ci to już,
Po wianeczku z róż,
Srebrny rąbek, złoty czepek,
Srebrny rąbek, złoty czepek,
Na główeczkę włóż.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.