Z drogi, z drogi tej przeszłości,
Co z zamierzchu i z nicości, Cała krwawa, Zmartwychwstawa, Jak zwycięstwa duch!
Oto grzmiąc, jak orkan, leci
Zawierucha tych stuleci, Co pod zbroją Wrzące stoją Śledząc mieczów ruch...
Uskrzydlona i pancerna[1],
Hasłom bratnim, jak śmierć, wierna, W pole klęski Zastęp męski Z różnych wiedzie dróg...
I nie zgadnie wróg krzyżacki,
Czy go miecz dosięże lacki, Czy go ramię Czecha[2] złamie U Litwina nóg.
Stal goreje, oszczep chrzęści,
Topór warczy w chrobrej pięści... Tam pierś naga Tchnieniem smaga, Nim dłoń zmierzy cios...
Okrzyk walki w przestrzeń bucha;
Szum krwi w żyłach, wrzenie ducha, Rozmach ręki, Zgrzyty, jęki, W jeden zlewa głos.
Hej!... zapłata to odmienna,
Niż Dobrzyńska ziemia[3] pszenna! Krzywdy stare Poza miarę Wykipiały krwią...
Precz z drużyną stąd służalczą!
Nieśmiertelni tutaj walczą; W szczęku, w pyle, Na tę chwilę Kładą pieczęć lwią!
Któż prawnucze serce zmierzy
Z wielką piersią tych rycerzy, Grzmiących w blasku, W zgiełku, w trzasku, Jako orłów ród?...
Kto dziś zdzierży takie boje,
Taką sławę, takie zbroje? Drzewce stare, Żywą wiarę?... Kto dziś stworzy cud?...
Las zielony patrzy z dala,
Jak ta burza się przewala; W krwi i w dymie Wielkie imię Dzień ten daje mu...
Pył, co leci w błękit żywy,
Szum sztandarów, świst cięciwy W dziejów karty Niezatarty Pomnik wpiszą chrztu.
Z drogi! z drogi!... Któż dotrzyma
Rozpędowi sił olbrzyma, Co w dniu chwały, Zbrojny cały, Pogromem się zwał?
Walczy — miecz się zrasta z dłonią...
Pędzi — żywą jest »pogonią...«[4] On przez wieki, W świat daleki Sławę niesie w cwał!
↑Jazda polska miała z tyłu na barkach przymocowane szyny żelazne, pokryte piórami, t. z. skrzydła, dla osłony od ciosów i używała pancerzy.
↑W pamiętnej bitwie pod Grunwaldem (15 lipca 1410) walczył także oddział czeski.
↑W r. 1409 wszczęli Krzyżacy spór o ziemię Dobrzyńską.
↑Alluzya do herbu Litwy »Pogoń« (rycerz z wyciągniętym mieczem, pędzący na koniu).