Erotyki (Zbierzchowski)/Moja wiosna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Moja wiosna
Pochodzenie Moja dzieweczka
Data wydania 1923
Wydawnictwo Spółka Nakładowa „Odrodzenie“
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


MOJA WIOSNA.

Już zesmutniałem tak ogromnie,
Że pióro wyleciało z rąk,
Lecz gdy uczułem zapach łąk,
Gdy wiosna przemówiła do mnie
Po długich, ciężkich chwilach zimy,
Znów się zaczęły wiązać rymy.

Na jeden moment chociaż krótki,
Z niedźwiedzich swoich leż się zwłócz.
Patrzy ci w duszę dwoje ócz
Koloru modrej niezabudki,
I o pierwiosnków bukiet prosi
Serduszko Jadzi albo Zosi.

Duszyczki moje, ptaszki z nieba,
Czem wysłać wnętrza waszych gniazd,
Gdy na mej drodze tylko chwast,
Kwiatów nie rodzi serca gleba,
Bo ją orały przez czas długi,
Cierpienia bezlitosne pługi?

Ale w obronie tych ostatków
Młodości, która kochać chce,
Pierwiosnków ci bukiecik szlę,
Lecz nie otwieraj białych płatków,
Bo w każdym gdzieś na dnie kielicha,
Łza mego serca drzemie cicha.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.