Encyklopedja Kościelna/Abstrakcja

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom I)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wydania 1873
Drukarz Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Abstrakcja. Świadomość ducha naszego upewnia nas, że pojęcia nasze nie leżą gotowe już w umyśle, lecz że je dopiero w sobie wytwarzamy, urabiamy i rozszerzamy. Ale dusza nasza pojęcia te wytwarza nie z własnej istoty swojej, bo w takim razie musiałaby być Duchem Bezwzględnym, który i rzeczywistość i możliwość wszelką z własnej pojmuje istoty, dla tego, że ta istota jest bytem nieskończonym i wszelkiego skończonego bytu przyczyną. Duch nasz, jako skończony i ograniczony, rzeczywistość pojmuje nie z siebie, ale o ile ona na niego oddziaływa. Oddziaływanie to odbywa się przez zmysły, które przekazują umysłowi wrażenia świata widzialnego. Ale z wrażeń tych umysł otrzymuje tylko obrazy przedmiotów, w całej rozmaitości ich cech i właściwości przygodnych. Dopiero przez zestawienie i połączenie w jedno cech wspólnych pewnego szeregu przedmiotów podobnych, a przeto przez odrzucenie cech szczegółowych, jakiemi się one pomiędzy sobą wyróżniają, umysł dochodzi do ujęcia w nich obejmującej je jedności, do ich ogółu, do ich rodzaju, do pojęcia ich wspólnej istoty. Usuwanie to uwagi od cech szczegółowych, jest abstrahowaniem; abstrakcja zaś jest pojęciem, w którém giną różnice szczegółowe, a pozostają tylko cechy wspólne, ogólne. Np. w pojęciu człowieka, giną wszelkie szczegółowe własności europejczyka, negra, mongoła, uczonego, prostaczka, pana, żebraka, żołnierza, kobiety, dziecięcia i t. d., a pozostają cechy im wszystkim wspólne, mianowicie: cielesność i rozumność, bo każdy człowiek przez to jest człowiekiem, że jest syntezą ciała i rozumnej duszy. Odróżnić jednak tu należy abstrakcję empiryków, którzy idąc za Lockiem, formowanie pojęć wywodzili całkowicie z wyobrażeń zmysłowych, przez wyłączanie różnic pomiędzy niemi zachodzących, a zatrzymywanie cech wspólnych. Wprawdzie pojęcie, przez które poznajemy istotę rzeczy, jest ogólne, wszelako nie znaczy to, abyśmy w wielu rzeczach szukali dopiero cech wspólnych i te cechy brali za istotę rzeczy pojedynczej, ale że myśl, którą pojmujemy istotę rzeczy pojedyńczej, przedewszystkiém to w sobie zawiera, co rzecz pojedyńcza ma z innemi wspólnego. Pojęcie, za pomocą którego ujmujemy istotę rzeczy, dla tego jest ogólne, że przez nie nie tylko jeden pewien przedmiot, ale wiele innych może być pojętych; i to, co przez to pojęcie myślimy, istota rzeczy, jest ogólne, ponieważ w wielu rzeczach, wprawdzie nie co do liczby, ale co do własności jest jedno i to samo. Powszechność i konieczność pojęcia opiera się na tém, że umysł może odwrócić się od przygodnych własności przedmiotu i jego konkretnej rzeczywistości, a ująć jego istotę w zarysach ogólnych; że jako niematerjalna siła poznania, może, z wyłączeniem przypadkowości rzeczy pojedyńczej, uchwycić w niej to, co wszystkim tego rodzaju rzeczom jest wspólne i co przeto w każdej pojedyńczej rzeczy jest prawem określającém jej istnienie, jej objaw. Władza ta duszy nazywa się władzą abstrahowania. Duch nasz podobny do Twórczego, Bezwzględnego Ducha, może odszukać te myśli, jakie Bóg złożył w swojém stworzeniu, ale, z powodu naszej skończoności i ograniczoności, odczytywać je możemy tylko w ogólnych zarysach. Wielkie więc jest znaczenie abstrakcji w nauce, ale strzedz się należy, aby się umysł w niej nie obłąkał, aby wyobraźnia wszystkim umysłowym oderwaniom nie przypisywała oddzielnego, rzeczywistego bytu. Tak w dawnej fizyce zimno, ciepło, suchość, wilgoć, były istotami jakiemiś, podobnie jak u niektórych filozofów substancjalny byt swój miały rodzaje i gatunki, jako pojęcia powszechne (ob. Realizm i Nominalizm). Abstrakcyjny monoteizm jest przeciwieństwem monoteizmu chrześciańskiego: istotę Bożą pojmuje on bowiem jako najwyższą, abstrakcyjną jedność, głuchą i bezduszną. Attrybuty, które tę abstrakcyjną jedność określają, nie tkwią w jej naturze, ale występują dopiero z jej stosunku do świata. Bóg nie jest tu istotą wolną, duchem twórczym, nieograniczonym, ogarniającym wszystko, lecz przeciwnie, ograniczonym przez stojący po za nim świat, przez wynikające ze stosunku ze światem swoje attrybuty. Abstrakcyjny monoteizm prowadzi konsenkwentnie do dualizmu albo do emanatyzmu (ob.). Monoteizm taki leży w systematach Platona, neoplatoników Plotyna i Proklusa, a także Filona; w nowszych czasach Leibnitza, Szlejermachera i Lückego. N.