Edward Abramowski 1868—1918/VI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Konstanty Krzeczkowski
Tytuł Edward Abramowski 1868—1918
Pochodzenie Pisma. Pierwsze zbiorowe wydanie dzieł treści filozoficznej i społecznej
Data wydania 1924
Wydawnictwo Związek Polskich Stowarzyszeń Spożywców
Druk R. Olesiński, W. Merkel i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Cały tom I
Pobierz jako: Pobierz Cały tom I jako ePub Pobierz Cały tom I jako PDF Pobierz Cały tom I jako MOBI
Indeks stron


VI. Powrót do kraju. Epoka utopizmu 1897 — 1906.

Pięcioletnia przymusowa emigracja dokonała głębokich przeobrażeń w psychice Abramowskiego. Wyjechał jako ortodoksyjny marksista, który zagłębiał się w historjozoficzną stronę doktryny, i występował jako zdecydowany działacz polityczny, — wracał z nową teorją socjalizmu bezpaństwowego, teorją własną, apolityczną, wracał jako utopijny zwolennik natychmiastowego wcielenia w życie ideałów komunizmu i bezpaństwowości, jako anarchista, choć może tego nie chciał sobie uświadamiać. Jednocześnie przesunął się też ośrodek zainteresowań.
Od badań gospodarczych, historyczno-gospodarczych i socjologicznych, związanych z nimi, przeszedł do studjów nad filozofją, teorją poznania i psychologią. Wielkie te i głębokie zmiany w zainteresowaniach i kierunku myślenia dokonały się na tle oderwania emigracyjnego, głębokiej pracy wewnętrznej i atmosfery naukowo-społecznej zachodu. Abramowski po latach wrócił nowym człowiekiem. Emigracja przyczyniła się do odkrycia wielkiego źródła twórczego, które nie przestało już tryskać aż do końca dni jego. Ten nowy twórczy okres należy rozważyć zarówno w dziedzinie czynu jak i pracy naukowo-teoretycznej.
Twórczość Abramowskiego w tym okresie sięga zdaje się szczytów: zarówno co do treści jak i nowości dziedzin.
Wydaje cały szereg prac teoretycznych, opartych o dawne i nowe badania. Prace jego wybitnie się teraz rozdwajają — pochłania go z jednej strony psychologia doświadczalna, budowa nowej teorji pamięci, badanie stanów podświadomych — z drugiej strony myśli i pracuje wiele nad teorją i kierunkami ruchu społecznego — tworzy kierunek socjalizmu bezpaństwowego. Jest to doba konstruowania własnego świata myśli, odosobniania się od wszelkich wpływów zewnętrznych, zagłębiania się we własne źródła twórcze: okres najwyższego wzniesienia się jego nowego życia.
Abramowski w ostatnich swych studjach, pisanych na emigracji, odsunął się od socjalizmu. Wyraźnie stanął na stanowisku anarchizmu, w pewnym sensie zmodyfikowanego, na gruncie najbliższym ówczesnego syndykalizmu francuskiego i nazwał nowy kierunek socjalizmem bezpaństwowym. Nowy ten ruch w socjalizmie polskim zainicjował Abramowski przez wytknięcie „programu nowej etyki“ (broszura bez tytułu) i przez świetne tegoż uzasadnienie w „Zagadnieniach socjalizmu“ i w rozprawie „Etyka a Rewolucja“. Nowy program starał się dać koncepcję społeczeństwa bezpaństwowego, opartego o zrzeszeniową organizację i komunizm. Na społeczeństwo nowe nie trzeba czekać, aż je przyniesie rewolucja społeczna — trzeba je stwarzać odrazu, stwarzać przez burzenie starych, tworzenie nowych potrzeb: komunizmu, solidarności, obywania się bez państwa i t. d. Przetworzenie człowieka, obudzenie w nim nowych instynktów i potrzeb — rewolucja moralna miała być najbardziej realną podstawą dla powstania nowego społeczeństwa.
Kierunek socjalizmu bezpaństwowego nie odrazu zyskał to miano. Początkowo występuje bez nazwy — bezimienność jest ulubioną formą Abramowskiego, pewnego rodzaju manjerą metodologiczną. Przez otoczenie ruch ten został nazwany wówczas (1898—9) ruchem etycznym, co częściowo tylko odpowiadało rzeczywistości. Zwrócono uwagę na metodę działania, na cechę niewątpliwie bardzo ważną, różniącą program Abramowskiego od wszystkich zgoła znanych programów społecznych, opartych o zjawiska przeobrażeń masowych, na zasadę, że wszelkie przekształcenia muszą się naprzód dokonywać w duszach ludzkich. Idea rewolucji moralnej, nowej moralności, stała się główną tezą nowego kierunku — najcharakterystyczniejszym rysem nowej szkoły. Mało przecież zwracano uwagi na to, że nowy kierunek zmierzał do odmiennych celów, niż socjalizm, że podważał, a przynajmniej ośmielał się podcinać podstawy dzisiejszego społeczeństwa, rozwijając w ludziach instynkty i świadomość trojakiego zła: państwa, własności i pracy. Bezpaństwowość była tym najbardziej różniącym od socjalizmu pierwiastkiem w nowej nauce. W krytyce własności i przymusu pracy, w uwielbieniu uczuć solidarności i braterstwa nowy ruch szedł drogą poniekąd wytkniętą — zapładniał jednak nowemi sformułowaniami i nowością ujęcia.
Tezy bezpaństwowości, jako wtłoczonej w szereg innych, nie spostrzeżono zrazu. I to pomimo, że głośno nawoływał i niebezpieczeństwo jej wysuwał herold kampanji antyetycznej L. Kulczycki — sam dawniej anarchizujący, wówczas nader zagorzały marksista, on to jedyny zdaje się silnie stronę tę podkreślał.
Przenikanie idej Abramowskiego do społeczeństwa, zwłaszcza do młodzieży i w szeregi robotnicze, odbywa się również niepostrzeżenie i asymilacja tych idej nie jest przez nikogo na razie kwestjonowana. Wytłumaczeniem tego dziwnego zjawiska był najoczywiściej z jednej strony brak przywiązania do pojęcia państwa, państwa zaborczego, zwłaszcza w zaborze rosyjskim, i zanik zmysłu państwowego, apolityczność zarówno inteligencji jak i mas ludowych, z drugiej zaś brak wyrobienia i zapalność młodzieży do nowych idej, których do ostatnich konsekwencyj nikt nie przemyślał. Natomiast nowość pomysłów, oryginalność i piękność gmachu myśli entuzjazmowała.
Od r. 1898 do 1902 przebywa Abramowski na przemiany w Warszawie i Genewie i tworzy liczne ugrupowania „etyków“, które stanowią kadry zwolenników nowej doktryny. Sekta raczej niż partja bezimiennych „etyków“ zdołała dość szybko zdobyć, a przynajmniej zainteresować szerokie koła zwolenników. Abramowski miał talent werbowania nowych członków i zarzucał sieci niezmiernie szeroko. Zyskał też liczne koła sympatyków i garść związanych ze sobą ściślej działaczy, którzy rozpoczęli w tym czasie pracę realną. Praca polegała na tworzeniu kół wśród młodzieży, robotników, inteligencji, które próbowały wcielać te zasady w życiu i szerzyć je. Koła samokształcenia, dyskusyjne, wykładowe tworzyły się niesłychanie szybko i w okresie od r. 1899 — 1901 liczba ich dosięgała kilkudziesięciu. Wytworzyło się również kierownictwo centralne, składające się z Abramowskiego, Z. Bassakówny, St. Berenta, K. Krzeczkowskiego, W. Michalskiego i M. Zanda. Całą zbyt szybko rozwijającą się organizację kół — dość zresztą luźną — z trudnością można było obsłużyć. Główną działalnością musiała z konieczności być ustna propaganda — koła wykładowe, samokształcenia, gdzie, obok dyskusji na temat zagadnień programowych, uczono się różnych przedmiotów. Myślano dużo i czyniono próby stworzenia współsąsiedztw, kooperatyw, lecz w warunkach ówczesnych były one niewykonalne.
„Etycy“ nie mieli nigdy zamiaru wytworzenia jakiejś odrębnej organizacji politycznej. Należeli do niej ludzie bezpartyjni i zwolennicy różnych ugrupowań partyjnych (P. P. S. i S. D.). — Do roboty partyj nie mieszano się. W okresie około 1900 roku etycy odegrali rolę dla partyj ówczesnych dość ważną — powstrzymali ich rozkład (zwłaszcza P. P. S. po wzięciu drukarni), który dokonywał się pod wpływem „Proletarjatu“, probującego wtedy swych wpływów i znajdującego sporo zwolenników, dzięki głoszonej teorji teroru. Koła etyków stojące na stanowisku organizacyj masowych, przeciwnie środkom gwałtu, rozpoczęły najgorętszą walkę z nowym kierunkiem, oddając tym usługi dawnym, osłabionym wówczas aresztami, ugrupowaniom S. D. i P. P. S. — Nie mniej „etycy“ byli później w latach 1903—4 ostro zwalczani przez oba odłamy. Koła ich robotnicze, nieliczne zresztą już wówczas, jednak w tajemnicy przed kierownikami partyj przetrwały do r. 1904. Okres rewolucyjny zatopił je i zniweczył.
Abramowski w tej pracy w początkach bierze udział najczynniejszy. Pełen entuzjazmu, zapału i przekonywującej mocy w argumentacjach, jest niewyczerpany w prowadzeniu agitacji za nowym ruchem. Pojedyńczo i na zebraniach, które inicjuje, oddziaływa sugerująco, skupia rozproszonych i organizuje. Od roku 1900 praktycznej działalności oddaje się coraz mniej — okresami tylko. Wrodzony talent agitatorski nie opuszcza go jednak. Przebywając na przemiany zagranicą i w kraju, tworzy i tam skupienia blizkich sobie ludzi. Na uwagę zasługują tworzone w tym okresie wśród młodzieży zagranicą — komuny. Właściwie zasługuje jedna wytworzona w Genewie. Wyznanie wiary tej organizacji ogłoszono drukiem. Obok pracy „ Etyka a Rewolucja“, „Programu“, było to nowe wyraźniejsze może nawet wypowiedzenie się Abramowskiego. Od czasu prób emigracyjnych „Ludu Polskiego“ — pierwsze to bodaj wysiłki praktycznego urzeczywistnienia ideałów komunizmu na gruncie polskim. Próby te dokonywane w dość przypadkowym zespole kolonij studenckich musiały szybko upaść — tworzyły jednak niewątpliwie śmiały eksperyment postawienia na nowo zasady komunizmu w praktyce życiowej, próbę odrodzenia hasła dawnych utopistów.[1]
Pierwsze lata od swego powrotu z emigracji spędza Abramowski głównie w Warszawie. Od r. 1900 do 1906 przebywa okresami w Genewie, Warszawie, Stefaninie, Horodźcu, Zakopanem, Wiśle, Kosowie i w różnych miejscowościach Włoch. W r. 1901 żeni się z Emilją Andronowską, koleżanką z Genewy, córką powstańca i wyjeżdża na Syberję do Barnaułu, do rodziców żony, dokąd powraca jeszcze w latach następnych. Wogóle w latach tych Abramowski prowadzi ruchliwy tryb życia.
Różne ciosy spadają w tym czasie na niego. W r. 1902 (październik) umiera ojciec jego, do którego jak wiemy był bezgranicznie przywiązany. Śmierć tę Edward przeczuwał — będąc zagranicą. Listy jego pełne są wówczas niedopowiadanego niepokoju, troski, niemal rozpaczy, gdy brak było wiadomości z domu. Z ojcem do końca wiązała go intymna, głęboka przyjaźń — zwierzał mu się ze wszystkich swych pomysłów i zamiarów, powiadamiał o każdym swoim kroku, trybie życia i wiadomości tych potrzebował od ojca.
Śmierć ojca osamotniła go i oderwała od Stefanina. Nie mógł i nie chciał tam dłuższy czas wracać. Głębokie wstrząśnienie wyryło na nim nowy ślad zaziemskiej tęsknoty i melancholji. Nękać go zaczyna również mus zajmowania się sprawami materjalnemi, majątkowemi. Oderwany zawsze przedtem od życia, nie przywiązywał do nich wagi i nie rozumiał ich. Żłobi się więc nowe koryto myśli i trosk — potrzeba uregulowania dość złożonych interesów materjalnych kilku rodzin, z nim związanych. Nie umie być praktycznym, ale teoretyzuje. Gdy gospodarstwo Stefanińskie nie wystarczało na wszystko, nosi się z pomysłami wprowadzenia intensywnej gospodarki hodowlanej lub sadowniczej. Rad jest jednak, gdy zachodzi zmiana w zarządzie majątku, sprawiająca, że nie potrzebuje już troskać się o te sprawy, że „cały ten ciężar głupich, małych, denerwujących rzeczy zwali się już raz na zawsze z naszych mózgów“.
Jednocześnie Abramowski sam stale zapada na zdrowiu — musi się leczyć. Zastarzałe gruźlicze usposobienie sprawia, że zdrowie jego ulega szybkiej ruinie. Latem w r. 1903 Abramowski zachorował ciężko na płuca — przebywa dłuższy czas w Chateau d’Oex ( Szajcarja) i musi się poddać dłuższej kuracji i pobytowi w Zakopanem (zimą 1903—4 i później 1905).
Oderwany od swych badań psychologicznych, oderwany od działalności praktycznej, przywiązany do łóżka, wykończa swoje prace teoretyczne. W Zakopanem zimą 1903—4 roku pisze „Socjalizm a państwo“ — najbardziej wykończony i krytyczny system zasad socjalizmu bezpaństwowego. Problematy, podjęte nieśmiało w „Zagadnieniach Socjalizmu“, rozwijane w broszurach, praktycznym celom poświęconych (Etyka a rewolucja, Program Komuny genewskiej) — znajdują tutaj swój mocny teoretyczny wyraz i stanowcze ostateczne sformułowanie.
W Zakopanem Abramowski styka się z licznem gronem przebywających tam osób. Głosi swoje ideje, skupia koło siebie najbliższych swoim idejom (D. Bek, M. Wojczyński, I. Zielińska, J. Witkiewicz). Później koło to rozszerza się. Nie dość udane próby z komunami, opartemi o podstawę materjalną, skłaniają Abramowskiego do tworzenia „Komun duchowych“, organizacyj braterskich, — są to późniejsze związki przyjaźni. Idee te znalazły w Zakopanem wyraz w wytworzonej w r. 1905 takiej komunie. Biorą w niej udział Abraramowski, Dyonizy i Józef Bekowie, Juljan Kowalczyk, Orkan, Romuald Minkiewicz. Każdy z uczestników miał coś zrobić dla szerzenia idei komuny; Dyonizy Bek stworzył wtedy wśród górali — rzeźbiarzy zakopiańskich, koło etyczne, J. Bek napisał swą pracę: „Kooperacja jako program życiowy“, Minkiewicz — „O komunie duchowej“ i „Ideał a życie socjalisty“, wreszcie Orkan wydał swe „Pieśni czasu“. Z grupki tej nieznanym został jedynie Juljan Kowalczyk — mistyk, filozof, myśliciel, przedwcześnie zmarły przepiękny człowiek, który myśli swe rozdał i rozrzucił w rozmowach jedynie i listach. Jedynej swej zamierzonej i wytęsknionej książki, w której zawrzeć chciał cały świat myśli i przeżyć swoich nigdy, niestety, nie napisał.
Lata 1904—5, to okres pierwszego, wielkiego fermentu, który miał później obalić imperjum rosyjskie. Abramowski bacznie śledzi wszelkie dobiegające do Zakopanego echa rozpoczynających się masowych ruchów w Kongresówce. Poprzez Kraków ściągają do niego działacze z Kongresówki, z różnych obozów radykalnych, o radę i pomoc. Już wtedy krąg społecznych poglądów Abramowskiego obejmuje całość życia, całość współczesnej kultury. Nic dziwnego, że umysł jego niesłychanie elastyczny i plastyczny rozumiał potrzeby różnych obozów, umiał naczelne swe hasła przystosowywać do różnorodnych kierunków i potrzeb. Zasady antypaństwowe Abramowskiego godziły się bardzo łatwo z hasłami ówczesnej ostrej walki z rządem. Widzimy go więc kreślącego programy różnym odłamom radykalnego włościaństwa, robotników i inteligencji. We wszystkich tych programach jest wspólny i silny jedyny pion własny Abramowskiego, — kreśląc różnym ugrupowaniom programy, wypowiada i rozwija swój własny. Uważając walkę z państwem za najistotniejszy punkt swych dążeń, zmierza on do zastępowania organizacji państwowej przez wolne zrzeszenia, zmierza do wyrugowania z dusz ludzkich wszystkich instynktów „państwowości“. Dążenia te nie mogą iść jednym tylko szlakiem — rewolucji proletariackiej. Osaczanie państwa dokonywane być musi ze wszystkich stron, leży to w interesie różnych klas upośledzonych. Rozbudzenia tych instynktów antypaństwowych pragnął właśnie Abramowski.
Najbardziej skończonym i najpowszechniej znanym, a najsilniejszym co do wpływu, był rewolucyjny program zawarty w broszurze: Zmowa powszechna przeciwko rządowi. Wydana w Krakowie, tworzyła uzupełniający, praktyczny program, dostosowany do rewolucyjnych nastrojów czasu. Najgłośniejsza broszura Abramowskiego. Uchwycił w niej wszystkie żywe momenty żywiołowego ruchu ówczesnego i skierował hasła na określone tory, dał nieskoordynowanym i rozbieżnym ruchom nową ideologię. Z konfliktów drobnych i niepozornych wydobył ich dziejowe znaczenie. Oddziaływanie tej ideologji było niewątpliwie jednakowo silne zarówno w kołach robotniczych jak i włościańskich. Na poruszenie mas włościańskich Abramowski zdawał się specjalny kłaść nacisk. Stąd jego czynna współpraca ze Związkiem ludowym w r. 1904 i 1905.
Zimą 1905 r. przybywa Abramowski do Warszawy, aby brać czynny udział w wypadkach. Głównie pracuje dla Związku ludowego. Pisze dla niego broszury, pisze odczyty na zjazdy nauczycielskie i artykuły do Głosu Gromadzkiego, propagując wszędzie hasła wypowiedziane w Zmowie. Dążność do nadania ruchowi charakteru nietylko ruchu przeciw caratowi, przeciwpaństwowego, ale zaszczepienie bezpaństwowości i komunizmu różniło go bardzo poważnie od ówczesnych działaczy praktycznych Związku ludowego, [2] z którymi nie zawsze mógł się porozumieć i często rozchodził się w poglądach na cele ostateczne. Zarzucano mu oderwane od życia traktowanie zagadnień aktualnej polityki. Istotnie zarówno w „Zmowie“, jak i w później wydanej broszurze „Nasza polityka“ propaguje bojkot wszystkich urządzeń państwowych: bojkot wyborów do dumy, gminy, szkół, sądów, kas oszczędności, podatków i t. d. Chce wyrzucić rząd „poza nasze życie“, a na miejsce obcych stworzyć własne instytucje. Propaguje zakładanie: kooperatyw rolniczych, stowarzyszeń spożywczych, stowarzyszeń oszczędnościowych, związków robotników i służby. Zrzeszenia te stworzą związki ogólnokrajowe, obejmą inne dzielnice Polski i wytworzą wolne życie całego narodu. Będzie to społeczeństwo bez państwa, rządzące się samo.
Nieporozumienia i różnice doprowadziły niemal do ostatecznego zerwania. Uprzedziły to jednak władze, „likwidując“ w r. 1905—6 cały ruch ludowy przez masowe areszty i rewizje.
Obok programowej działalności w Związku ludowym, gdzie całą niemal ideologję oparł o kooperację, rozpoczyna Abramowski również działalność teoretyczną i praktyczną na polu kooperacji. Obraz jej dajemy na innem miejscu.
Praca nad socjologją i wytworzeniem idei socjalizmu bezpaństwowego stopniowo w okresie tym ustępuje przed coraz mocniejszemi zainteresowaniami Abramowskiego psychologią doświadczalną. Możnaby powiedzieć, że następuje wyraźne przesunięcie pola widzenia. Psychologia i badania eksperymentalne są teraz głównym przedmiotem pracy teoretycznej. Po wykończeniu „Jednostek“ Abramowski opracowuje i ogłasza w Przegl. Filozoficznym 1898 r. dwie nader ważne i cenne rozprawy: „Dwulicowy charakter postrzeżeń“, oraz: „Co to jest Sztuka?“. Jednocześnie pracuje nad wykończeniem swego dzieła: Dusza i ciało, które w tym czasie zaczęło się drukować. (Przegl. filozof. 1901 II i III zesz. oraz 1902 zesz. I). Gorączkowo teraz przystępuje do badań eksperymentalnych z psychologji. Prace poprzednie otwierały przed nim cały świat nowych zagadnień, które domagały się rozwiązania. Przedewszystkiem absorbuje go zagadnienie pamięci i uwagi.
Studja swoje eksperymentalne rozpoczyna Abramowski w r. 1901. Wyjeżdża dla ich prowadzenia do Genewy, gdzie pracuje w laboratorjum prof. Flournoy, prowadzonem przez E. Claparède’a, młodego psychologa, z którym Abramowski serdecznie się zaprzyjaźnił. W liście do ojca pisze (maj 1901): „będę mógł tutaj wspaniałe rzeczy robić; są wszelkie ułatwienia; obecnie jeszcze swego nic nie zacząłem, tylko zapoznaję się z techniką doświadczeń i z przyrządami różnemi“. Jeździ też dla prowadzenia badań fizjologicznych do Lozanny do tamtejszego laboratorjum fizjologicznego Herzena, gdzie prowadzącym zajęcia jest polak Radzikowski — „i tam także niektóre rzeczy robię, jakie mi będą potrzebne do moich prac zamierzonych“. Prowadzi studja przygotowawcze do badań nad uwagą i zagadnieniem pamięci. Poznaje praktyczne metody psychometrji (mierzenie czasu psychologicznego) i sposoby otrzymywania linij graficznych przy badaniu zmian funkcjonalnych serca i oddechu. Rozpoczął nawet drobną pracę, dotyczącą nowej metody mierzenia czasu psychologicznego za pomocą złudzeń wzrokowych.
Abramowski już wówczas uważał, że badania nad uwagą i pamięcią przyczynią się nietylko do wyjaśnienia owych specjalnych objawów psychicznych, ale również i do określenia głównych zasad metodologicznych psychologji doświadczalnej. Już wówczas i w roku następnym krystalizuje się plan doświadczeń, mających dać nową teorję pamięci, teorję, zdobytą eksperymentalnie, zasadniczą w badaniach podświadomości. Z Genewy pisze, że uczęszcza do laboratorjum, ale że pracy swej nie rozpoczął jeszcze — „opracowuję stronę teoretyczną: Ale jak ja żałuję, że nie przygotowałem tego uprzednio w domu jeszcze, byłoby mi tam prędzej i lepiej poszło“. Dlatego pewno i ociąganie się w pracy laboratoryjnej — od której spodziewa się bardzo wiele. Doświadczenia mają mieć na celu dowiedzenie się, czem są i jak wyglądają wrażenia, na które uwaga nasza wcale nie jest zwrócona. Plan doświadczeń ma już w głowie, „trzeba tylko będzie go przedyskutować z Claparédem co do różnych urządzeń technicznych“. Stosując do badania uwagi metody dotychczasowe — przekonywa się, że w badaniach tego rodzaju, które mają do czynienia zarówno z przystosowaniem zmysłowem, jak i obrazami pamięciowemi — rola obu tych czynników w tem, co nazywamy czynnością uwagi, nie została wyjaśniona i że na tej drodze nie może być wyjaśniona, dopóki nie zostanie zbadane, czem się różni stan świadomości, będący przedmiotem uwagi od stanu świadomości, znajdującego się całkowicie poza obrębem naszej uwagi. Dopiero porównanie tych stanów, jako stanów introspekcyjnych i fizjologicznych, pozwoli wnioskować, czem jest przejście od stanu niepostrzeżonego do postrzeżonego, a więc na czem zasadza się sam akt uwagi.[3] Sądził początkowo że te czynności zajmą mu tylko jeden semestr. Obiecywał opisywać je szczegółowo w listach. Tymczasem trwać miały około siedmiu lat.
W Genewie w kolonji studenckiej polskiej tworzy Abramowski koło psychologji doświadczalnej, gdzie dokonywa całego szeregu doświadczeń psychologicznych np. nad czuciem przedmiotów z odległości.
W okresie tym Abramowski swych badań nad pamięcią nie zakończył — musiał je wskutek choroby kilkakrotnie przerywać i wraca do nich dopiero w r. 1908. Całą teorję ma jednak w głowie. Pragnął o niej wykładać na kursach wakacyjnych w Zakopanem w r. 1905, lecz stan zdrowia nie pozwolił mu na to.
Okres ten, obfitujący w ważne zdarzenia historyczne, bogaty jest w przeżycia. Nazwaliśmy go utopijnym, gdyż podstawową cechą stosunku do życia w Abramowskim jest całkowite nieliczenie się z istniejącym stanem rzeczy, brak realizmu życiowego. Okres ten życia, twórczy we wszystkich kierunkach, otwiera wszędzie nowe horyzonty.

Przypisy

  1. Uczestnicy w Genewie: Abramowscy, M. Andronowska, R. Abramowiczówna, Auerbachówna, W. Chmielewska, Jezierska, Z. Jełowicki, Kasperowiczowa, A. Miłkowska, Rogowska, Trusiewiczowa, J. Zielińska.
  2. St. Brzeziński, F. Dąbrowski, M. Dębski, R. Frankowski, R. Krzesimowski, W. Piotrowski, L. Suda, J. Witkiewicz.
  3. Abramowski w tym celu obmyśla bardzo interesujący plan doświadczeń: Uwaga osobnika doświadczanego jest skupiona na postrzeżenie wzrokowe rysunku kalejdoskopowego, w którym ma liczyć punkty czarne w ciągu widzenia, trwającego 5 sekund. Postrzeżenie wzrokowe w tych warunkach wolne jest od wzoru wyobrażeniowego i od analizy myśli. Współcześnie zaś działają pobudzenia słuchowe z 4 źródeł pochodzące, zmieniające się pod względem natężenia lub jakości. Zmiany te są niepostrzeżone przez osobnika z powodu pochłonięcia uwagi w innym kierunku. Chodzi o przekonanie się, czy wyrażają się one i jak w przedmiocie widzenia osobnika badanego i czy są one tem samem czy czemś innem. Doświadczenia te chciał Abramowski przeprowadzić w czterech serjach. Pierwsza miała na celu oznaczenie, jak długo trwa obraz pamięciowy wrażenia czystego (t. j. nie opracowanego myślą), pozwalający jeszcze na dokładne porównanie. Celem drugiej serji było oznaczyć, w jaki sposób szereg widzeń powtarzających się krótkotrwałych zmienia się pod wpływem rozpoznawania obrazów pamięciowych. Trzecia serja polegała na zbadaniu, jaki jest wpływ zmian, zachodzących w pobudzeniach słuchowych nieświadomych (niepostrzeżonych) na odczuwanie postrzeżeń wzrokowych, a zarazem otrzymanie grafików oddechu, pulsu i ciśnienia krwi, któreby pokazały, jakim zmianom podlegają te funkcje wskutek zmian pobudzeń nieświadomych, zachodzących współcześnie ze skupieniem uwagi w innym kierunku. Wreszcie 4 serja — miała badać jaki jest wpływ pobudzeń nieświadomych i ich zmian na próg świadomości wrażeń postrzeganych, w jakim stosunku zależnie od zmian pierwszych zmienia się natężenie drugich. Powtórzyliśmy tu nieco obszerniej, idąc za notatką Abramowskiego, spis zamierzeń jego najpierwszych, z których później zrodził się szereg kapitalnych jego prac, gdyż uważamy to za najlepszy sposób wprowadzenia czytelnika do warsztatu uczonego.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Konstanty Krzeczkowski.