Dzionek obywatelski

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
DZIONEK OBYWATELSKI.
(Epizod z życia starego celibatera.)



Pietrek! która godzina?
— Po jedenastej Panie,
Nakrajana wędlina
Zastawione śniadanie —
— Co na dworze dziś rano?
— Deszczyk pada niewielki...

— Przepadło moje siano!
Dobądź z szafki butelki.
} bis

Pietrek! która godzina?
— Blizko pierwsza już panie...
— Jeść mi się chcieć zaczyna
Dalipan niesłychanie...
Co na dworze? — Pogoda,
Deszczu ani kropelki...

— Nie ma deszczu? to szkoda.
Daj mi z tamtej butelki.
} bis

Pietrek! która godzina?
— Druga... Waza na stole
Dobry rosołek z lina...
— A cóż tam po rosole?
— Tylko pieczeń wołowa,
— Hm, hm, obiadek krótki.

Jakoś boli mię głowa,
Trzeba napić się wódki.
} bis

Pietrek! która godzina?
— Po piątej dawno Panie

Z panem sędzią, sędzina
Jadą, niechaj pan wstanie!
— Jadą? biegnij, proś siedzieć.
Ach! kochany Franciszek,

Przyjechał mnie odwiedzić...
Daj mi wódki kieliszek.
} bis

Pietrek! która godzina?
— Dziewiąta zaraz Panie...
— Niedomaga sędzina
Nocować tu zostanie;
A jaka tam kolacya?
— Będzie potrawa z główki...

— Panie sędzio jest racya,
Wypić cynamonówki.
} bis

Pietrek! która godzina?
— Po północy już Panie...
— Czy śpi pani sędzina?
— At śpi dawno Mospanie.
— I nam spocząć już pora,
Ale panie Franciszku

Canonica to hora,
Jeszcze choć po kieliszku!
} bis

Pietrek! która godzina?
— Pierwsza... czyż pan nie widzi
— A śpi pani sędzina?
— Śpi, i pan niech spać idzie...
— Idę, trafię bez kija,
Ale tak do poduszki...
Pietrek... Ave Maria!
Daj kieliszek staruszki!
Gratias plena Maria!
Wytnę raz do poduszki.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Artur Bartels.