Dzień jak codzień/ja karabin
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Dzień jak codzień |
| Wydawca | F. Hoesick |
| Data wyd. | 1930 |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Indeks stron | |
ja karabin
zapomniałem piękny sierpniu od wczoraj
jak drzwi kina otworzyła się ta pora
mur spękany nad tapczanem rozkwitł srebrnie
znowu głowa będzie gwiazdą niepotrzebnie
artylerjo z betonowych łożysk ryknij
dosyć zmierzchów fałszowanych i jutrzni
cedzi słowa bardzo mądre dzień zwykły
w muszlę uszu których ja znów jestem uczniem
słodko wiersze w cieczy cisz tych się ważą
jak trzmiel czarny w tunelowym garażu
tylko taki czas odmienny chciałbym poznać
w którym ludu karabinem będę z wiosną