Dwaj młodzieńcy (Witwicki)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Witwicki
Tytuł Dwaj młodzieńcy
Pochodzenie Piosnki sielskie
Data wydania 1830
Drukarz Druk. Kom. Rzą. Wyz. R. i O. P.
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
DWAJ MŁODZIEŃCY.


„Witaj, witaj z darami
Pani matko sędziwa
Jakże poczniesz tu z nami?
Dwóch nas zięciów przybywa!”

— „Oto moja jedyna!
Który skromnie i ładnie
Piérwszy pieśń jéj odgadnie,
Tego przyjmę za syna.”


— „W pięknym gaju strumyk wązki,
Nad strumykiem brzóz gałązki;
W pięknym gaju pieśń słowika,
Ale smutna, ale dzika:
Słuchali, nikt nie zgadywał,
Bo nie dla nich piosnkę śpiéwał.

„Piękny wyrósł kwiat nad wodą,
Własną smucił się urodą;
Piękny promień w chmurze znika,
I pieśń zawsze smutna, dzika:
Słuchali, nikt nie zgadywał,
Bo nie dla nich piosnkę śpiéwał.

„Błysły gwizdy dwie wysoko,
Lecz za trzecią tęskni oko;
Serce sercem się przenika,
I pieśń zawsze smutna, dzika:
Słuchali, nikt nie zgadywał,
Bo nie dla nich piosnkę śpiéwał.”


— „Biédna z wami ta dziewczyna,
Wy już dawno macie syna.
Biédna wasza stara głowa,
Pani matko, bądź nam zdrowa!”






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Witwicki.