Do jesieni

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Leo Belmont
Tytuł Do jesieni
Podtytuł Naśladowane
Pochodzenie Rymy i Rytmy. Tom I
cykl Na łonie natury
Data wydania 1900
Wydawnictwo Jan Fiszer
Druk Warszawska Drukarnia i Litografja
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub Pobierz Cały cykl jako PDF Pobierz Cały cykl jako MOBI
Cały tom I
Pobierz jako: Pobierz Cały tom I jako ePub Pobierz Cały tom I jako PDF Pobierz Cały tom I jako MOBI
Indeks stron
Do jesieni. (Naśladowane).

Jesieni, smętna poro, co czarujesz oczy,
Twe wdzięki pożegnalne są dla mnie pieszczotą!
Lubię: widok natury więdnącej uroczy,
Lubię lasy, odziane w szkarłaty i złoto.

Niezliczonych uroków przyroda ma środki,
Nawet więdnąc, jest jeszcze jak zawsze wspaniała:
Sądzisz: to tylko z wiosny, tej królewny trzpiotki,
Wyrosła z czasem jesień, królowa dojrzała!



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Leopold Blumental.