Chwile (Mirandolla, 1908)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Mirandola
Tytuł Chwile
Pochodzenie Antologia współczesnych poetów polskich
Wydawca Księgarnia Maniszewskiego i Meinharta
Data wyd. 1908
Druk Aleksander Ripper
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cała antolgia
Indeks stron

CHWILE.
I.

Wychyliły się drżące z pośród wrzosowiska,
Na szklanną taflę wody wypuściły oczy...
Nim chmura czarnym cieniem świat dokoła zmroczy,
Wybiegły na bezdroża, z piersi, co uciska.

Pobiegły ponad falą i w słońcu migocą.
Jak rój wojsk, wielkimi przemykają kręgi.
Zwarte w uściskach bratnich składają przysięgi.
Roją dziwy i czyny, co tycie ozłocą.

Ale pobladło światło, bo od strony lasu
Sunie cień ponad wodą, chwieje się do taktu
Jakichś praw wiekuistych, stąpa w rytm prawideł.

Płynie cicho, jak okręt wrogi, bez hałasu...
Pierzcha tęczowe wojsko, milkną drgania skrzydeł
Od grozy nieznanego, zwycięskiego faktu.


II.

Zbiły się w mgłę różową, niby rój motyli
Nad kielichem rozwitej lilii cichą nocą.
Niewiadomo skąd przyszły, dokąd idą, poco?
I w dale uleciały z kwiatu, co się chyli.

Zapatrzeni w zjawisko słowa-śmy zgubili
I dusze pozostały w pół myśli otwarte...
A one lecą, lecą, chmur minęły wartę
I za gwiazd srebrnych rojem przepadły od chwili.

Co czynią, czy z otchłani ogromnych na doły
Patrzą i liczą puste trony bóstw i marzeń.
Czy je poznania w niebie wstrzymały anioły.

Czy zetlały w płomiennym wirze przeobrażeń
I drgają teraz w słońca zamienione złoto...
Czy spadną w duszę ciężką, bezsilną tęsknotą?




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Mirandola.