Baśń o śpiącej królewnie/I

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Artur Oppman
Tytuł Baśń o śpiącej królewnie
Pochodzenie Polski zaklęty świat
Data wydania 1926
Wydawnictwo Księgarnia św. Wojciecha
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

I.

Na zamczysku mieszkał król,
Mnogo miast miał, mnogo pól,
A wolaków sto tysięcy,
Sto tysięcy, albo więcej.

Lecz nad berło, nad swój tron,
Jedynaczkę kochał on,
Jedynaczkę, swoją córę,
Śliczne ptaszę złotopióre.

Modre oczy, krucza brew,
A na ustkach zawsze śpiew,
A serduszko miłosierne,
Takie dobre, takie wierne.

Gdy usłyszy biednych płacz;
Już na zamku jej nie patrz!
Już ci leci do nędzarzy:
Miodem, chlebem, mlekiem darzy.

Więc tę cudną, gdyby maj,
Umiłował cały kraj,
Ludzie za nią przepadali,
Krwiby z serca dla niej dali.

Gdzie się ruszy — za nią wślad
Białej lilji rośnie kwiat,
Pędem biegną małe dzieci,
A słoneczko w twarz jej świeci.

I nie schowa się na pewno,
By nie rozstać się z królewną.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Artur Oppman.