Adolf/Odpowiedź

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Benjamin Constant
Tytuł Adolf
Data wydania 1930
Wydawnictwo Biblioteka Boya
Druk Drukarnia Współczesna
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Tadeusz Boy-Żeleński
Tytuł orygin. Adolphe
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
ODPOWIEDŹ

Owszem, ogłoszę rękopis, który mi pan zwraca (mimo że nie podzielam pańskiej wiary w jego pożytek; każdy uczy się na tym świecie jedynie własnym kosztem, a kobiety, które go przeczytają, pomyślą wszystkie, iż trafiły na lepszego od Adolfa, lub też same więcej są warte od Eleonory); ale ogłoszę go jako dość prawdziwe dzieje nędzy ludzkiego serca. Jeżeli zawiera on pouczającą lekcję, to dla mężczyzn: dowodzi, że ta inteligencja, z której czują się dumni, jest bez wartości tak dla własnego jak i cudzego szczęścia; dowodzi, że charakter, stałość, wierność, dobroć, oto dary o które trzeba prosić nieba; a nie nazywam dobrocią owego przelotnego współczucia, które niezdolne jest ujarzmić niecierpliwości i nie przeszkadza otwierać ran, zagojonych w chwili żalu. Wielkie zagadnienie życia, to ból jaki się komuś sprawia; najprzemyślniejsza metafizyka nie uniewinni człowieka, gdy rozdarł serce które go kochało. Nienawidzę zresztą owej pysznej inteligencji, której się zdaje, że usprawiedliwia coś, gdy zdoła coś wytłumaczyć; nienawidzę tej próżności, która mizdrzy się sama przed sobą, opowiadając zło jakie wyrządziła; która ma pretensje wzbudzić współczucie swą spowiedzią, i która, nietknięta pośród ruin, analizuje miast się kajać. Nienawidzę tej słabości, która wini drugich o własną niemoc i nie widzi że zło jest nie dokoła niej, ale w niej samej. Byłbym się domyślił, iż Adolf karę za swój charakter znajdzie w tymże charakterze, który nie poszedł żadną drogą, nie dokonał niczego pożytecznego, strawił swe zdolności bez wytycznego kierunku, miotany jedynie kaprysem i namiętnością. Byłbym, powiadam, domyślił się tego wszystkiego, gdyby mi pan nie udzielił nowych w tej mierze szczegółów, z których nie wiem jeszcze czy zrobię użytek. Okoliczności są rzeczą drobną, charakter wszystkiem. Próżno zrywa człowiek ze wszystkiem co jest zewnątrz niego; nie zdolny jest zerwać sam ze sobą! Zmienia sytuację, ale wszędzie niesie z sobą męczarnię, z której chciał się wyzwolić; nie poprawia się zmieniając miejsce, przydaje jeno wyrzuty do żalów, a błędy do cierpienia!

KONIEC



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Benjamin Constant i tłumacza: Tadeusz Boy-Żeleński.