Śpiewy historyczne (Niemcewicz)/Przydatki do Zygmunta Augusta

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Ursyn Niemcewicz
Tytuł Przydatki do Śpiewu o Zygmuncie Auguście
Pochodzenie Śpiewy historyczne
Data wydania 1816
Druk Drukarnia nro 646
przy Nowolipiu
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii
Galeria grafik w Wikimedia Commons Galeria grafik w Wikimedia Commons


Przydatki do Śpiewu o Zygmuncie Auguście.

Rządzący W. Xięstwem Litewskim Zygmunt August skoro o śmierci królewskiéy wiadomość w Wilnie odebrał, co rychléy spieszył do Krakowa: ziechała z nim Barbara z Radziwiłłów wdowa po Gastoldzie Woiewodzie Trockim, którą ieszcze za życia oyca taieinnie zaślubił. Była to Pani mimo zazdrości oszczerców, ozdobiona rzadką pięknością i świetnemi umysłu darami.
Ostatnią zwłokom zmarłego oyca oddawszy posługę, młody król wszystkie obrócił starania, by ulubioną małżonkę co prędzéy koroną królewską uwieńczoną oglądał. Lecz na pierwszym zwołanym w tym celu seymie, pod pozorem że śluby z niewiastą w równości zrodzoną, uwłaczały maiestatu powadze, taż sama równość zawisna że ia nad siebie wywyższaną widziała, naycięższe w dopełnieniu życzeń królewskich stawiła przeszkody. Powstała na seymie niezmierna wrzawa przeciw małżeństwu temu, naygwałtownieyszym iéy dowódzcą był Piotr Kmita Woiewoda Krakowski, poduszczony od Bony matki królewskiéy. Po stracie wdzięków, nic wyniósłéy kobiecie boleśnieyszym nieiest, iak strata władzy. Bona w starości męża nawykła do przewodzenia w rządach, z zawziętą niechęcią patrzyła na synową, która powabami i dowcipem zdawała się wyłącznie władać umysłem iey syna. Mimo naygorętszych usiłowali senatu, król stał trwale w przedsięwzięciu swoim, a gdy Piotr Boratyński zaklinał go na Boga, aby się rozwiodł z królową, a posłyłącząc swe prośby klękli przed tronem, w ten czas młody król z powagą te wyrzekł słowa: »Co się stało odstać się nie może, a wam przystało nie oto mię prosić, iżbych żonie wiarę złamał, lecz o to, iżbych ią każde inu człowiekowi zachował, przysięgłem méy żonie, téy nieodstąpię; póki mnie Pan Bóg na świecie zachowa, a milsza mi iest wiara moia, niż wszystkie królestwa na świecie.
Rozszedł się seym na niczym, z wzaiemnym poróżnieniem między narodem i królem. Zaprzeczała szlachta królowi wykonywanéy dotąd przez przodków iego sądzenia władzy, przecież król sądził, ale nawzaiem nie zwoływał seymu, a gdy Prymas Dzierzgowski do zwołania go przez długi czas nie mogąc nakłonić, rzekł nakoniec, że go sam zwoła, »Bez woli moiéy, odpowiedział August, nigdy się to nie stanie.« Prośby nakoniec Tarnowskiego zniewoliły go, że seym złożył w Piotrkowie.
Takie to zatargi oznaczyły pierwsze lata panowania Zygmunta Augusta, szkodliwe zapewne lecz błahe, w porównanie tych które z powodów religiynych opiniy, tyle na ów czas państw krwią oblewały. Wrodzona w Polakach ludzkość, wyższe oświecenie, powolność w Biskupach, z których większa część a nawet i sam August skrycie nowéy sprzyiali reformie, oddaliły od Polski klęski doznawane gdzieindziéy. Stanisław Orzechowski Kanonik Przemyski zapozwany od Biskupa swego Jana Dziaduskiego, że będący w stanie duchownym iawnie śmiał żonę poiąć, wniósł sprawę do stanów, zaprzeczaiac Biskupom sądownictwa, i tyle przez Kmitę, Tarnowskiego, i innych dokazał, że na seymie Piotrkowskim zabroniono Biskupom nieść wyroków względem czci i życia. Orzechowski otrzymał rozgrzeszenie od Rzymu, i żonę zachował. Dotąd możnieysza tylko szlachta wychowanie swoie za granicą kończąca, zarażała się nowowierców zdaniami, dziś zdarzony w Krakowie przypadek, rozpostarł w Polscze szęrzéy nie równie Lutra i Kalwina naukę. Studenci pokrzywdzeni w kłótni o nierządnice z sługami Proboszcza Czarnkowskiego, że takiéy iakiéy żądali otrzymać nie mogli sprawiedliwości, Uczniwszy między sobą zmowę, opuścili szkołę Główna Krakowską, i do Prus, Czech, Niemiec, udawszy się na naukę, wszyscy prawie nowowierców przyieli wyznanie, i za powrotem rozkrzewiali ią po kraiu: do tego stopnia przy końcu panowania Zygmunta Augusta pomnożyła się u nas liczba protestantów, iż pięciu tylko senatorów katolików liczono w senacie, a ledwie nie przyszło do tego, że Biskupów z rady senatu oddalić miano. Król ani miał dosyć woli, ani też władzy, by wstrzymać tak bystro toczące się nowych zdań potoki, widział, że wszyscy czcili iednego Boga, zachowywali zakon iego, a przez iakie obrządki, roztrzygnienie tego Bogu zostawiał. Ile inne kraié straciły na prześladowaniu, tyle Polska na tolerancyi zyskała. Nie lała się krew braterska, Gdańsk i Prussy w posłuszeństwie zostały, odstrychnienie się dopiero od tych prawideł, za wprowadzeniem Jezuitów i zagadnieniem przez nich publicznego wychowania, wprowadziły do Polski przymus w zdaniach, i powszechnéy oświaty zagładę.
Dopełnił Zygmunt August naywyższego życzeń swych celu, królowa Barbara koronowaną była na zieździe Krakowskim, przydał, świetności obrządkowi temu hołdy xiążąt Pruskiego, i Pomorskiego z Lawenburga i Bytowa, krótka radość; umarła w krotce Barbara nie bez silnego podeyrzenia, zadanéy przez Bonę trucizny. Zygmunt August nieutulonym obciążony żalem, z wielka uczciwością zwłoki iéy odprowadził do WilWilna, długo chował pozostałe po niéy pamiątki, i nie raz skrapiał ie łzami.
W zawartym z rady senatu powtórném małżeństwie z Katarzyną Arcyxiężniczką Austryacką, wdową po Franciszku Konradzie Xciu Mantuańskim, nieodzyskał król utraconego raz szczęścia. Pani ta acz cnót pełna, odrażała nieprzyjemną ciała postacią, a gdy wielka choroba któréy podlegała, odięła wszelką z niéy płodu nadzieię, silnie król u stolicy Apostolskiéy domagał się o rozwód, lecz próżno. Comendoni Nuncyusz Papieski w Polscze, całkiem dworowi Austriackiemu oddany, sprzeciwiał się temu aż do ostatka, i uporem swoim stał się przyczyną, że Zygmunt August na rozwiązłe puściwszy się życie, zszedł bez potomstwa, a po śmierci iego tron dziedziczny przemieniony w obierczy, sprowadził na Polskę wszystkie klęski, i nakoniec ostatnią iéy zgubę.
Wkrótce królowa Bona straciwszy rządzenia królem nadzieię, umyśliła oddalić się do Włoch, blisko czterdziestoletni pobyt iéy w Polscze, wpływ który za życia męża miała do rządów, nienasycona chciwość, uczyniły ią naybogatszą onego wieku Panią. Prócz kleynotów i drogich sprzętów, wywiozła w złocie skarby niezmierne, tak dalece, iż stanąwszy w Barze w królestwie Neapolitańskim, pożyczyła Filipowi II. królowi Hiszpańskiemu 430,000 czer: złot: a tak Pan naybogatszych kruszców świata, pożyczał pieniędzy w narodzie rolniczym zebranych; nayoczywistszy dowod, że uprawa ziemi nie zaś kopanie utaionych w niéy kruszców prawdziwego bogactwa iest źródłem.
Czytać można w Górnickim, iak z początku znaczny z strony Panów Radnych względem wyprowadzenia skarbów tych zachodził opór; lecz ten co wiezie złoto, łatwo wszystkie ułatwia przeszkody.
Spory w Inflanciech miedzy W. Mistrzem kawalerów mieczowych Walterem Fürstenberg i Arcybiskupem Ryskim Wilhelmem Brandeburskim stały się w r. 1556. powodem krotkiéy do Inflant wyprawy, lecz długiéy potym z Moskwa i Szwecyą woyny. W. Mistrz pod pozorem, że Arcybiskup chciał Polscze poddać Inflanty, wtrącił go do wiezienia, a upominający się o obelgę tę Kasper Łącki poseł Polski, w zgiełku pospólstwa zabitym został. Obrażony tém zuchwalstwem i krzywdą krewnego Zygmunt August, z pospolitym ruszeniem pod Pozwolę przyciągnął; przestraszony W. Mistrz potęgą królewską, sam się stawił do obozu Monarchy, i padłszy do nóg królewskich błagał przebaczenia; oswobodzony Arcybiskup, W. Mistrz 60,000 talarów kosztów woiennych zapłacił, Inflanty pod opiekę królowi iako W. Xięciu Litewskiemu oddaiąc. Żyzna ziemia, otwarte do handlu porta, świetnym dla Polski stawały się nabyciem, gdyby nabycie to równie było dzielnie popartym iak pozyskanym szczęśliwie. Przyłączenie do Polski tak pięknéy krainy, wznieciło zazdrość w sąsiadach; Car Moskiewski Wasil Iwanowicz napuszony Kazanu i Astrachanu zaborem, acz nie posiadaiący iak część Rusi (gdy druga zostawała pod panowaniem Polski) pierwszy wszechwładcą kraiów Ruskich nazywać się zaczął, do zawiści politycznéy przyczyniła się zazdrość miłości, żadał Iwan ręki Katarzyny siostry krolewskiéy, ta odrzuciwszy go, oddala ią Janowi Finlandskiemu xięciu krolewicowi Szwedzkiemu; rozgniewany Iwan, z licznem woyskiem napadł Inflanty, i w nich pożogi i okrucieństwa swe szerzyć rozpoczął. Zgładzony zdradą Moskiewską W. Mistrz Fürstenberg; następca iego Ketler dla tym większego zachęcenia Polaków do bronienia tych kraiów, zrzekł się W. Mistrzowstwa nad Inflantami, biorąc za to w maństwo Kurlandya pod temiż warunkami co i Prussy. Niechciano znać ważności téy bogatéy i handlowey ziemi, bronił iéy pomyślnie Alexander Połubiński acz z nielicznym woyskiem Litewskim, lecz zostawione bez obrony porty, unikaiac okrucieństw Moskiewskich, poddały się Szwedom. Z trudnością otrzymał Zygmunt na seymach małe od Polaków posiłki, te prowadzone wraz z Litwą od biegłych i odważnych wodzów, Grzegorza Chodkiewicza, Mikolaia Radziwiłła, Kmity, Paca, i innych, mimo pomyślności we wszystkich stoczonych bitwach, niewyparły nieprzyjaciela z przywłaszczonych prowincyy. Opieszałość, niewoienny umysł króla, niepomału do nieukończenia woyny téy przyczyniły się: zebrał był Zygmunt August pod Radoszycami do 100,000 woyska, ale gdy zamiast uderzenia na nieprzyjaciela, czekał na wieści o buncie maiącym w Moskwie wybuchnąć, zeszła dogodna pora, i woysko rozeszło się do domów. Wziął wprawdzie Roman Sanguszko Ułę, lecz Moskwa przy Połocku została.
W ciągu téy woyny Moskiewskiéy, Woyciech Laski Woiewoda Sieradzki zaprzyinzniwszy się z Greczynem Janem Gracyanem, mieniącym się bydź z Heraklidów plemienia, z niemałą naywyższego rządu zniewagą, bez wiedzy króla i stanów wtargnął na Wołoszczyznę, poraził Hospodara Alexandra, i na mieyscu iego Gracyana osadził, iuż Gracyan poiąć miał za żonę córkę Marcina Zborowskiego Wdy Krakowskiego, gdy Wołoszczyzna bunt przeciw niemu podniosła, i Tomżę pod imieniem Stefana obrała. Niespokoyny Łaski namawia Dymitra Wiśniowieckiego, by Wołoszczyznę podbił dla siebie. Wiśniowiecki wschodzi z woyskiem, Tomża ze wszystkiemi siły ciągnie przeciw niemu, bierze w niewolą i do Carogrodu odsyła, gdzie ginie nieszczęsny Wiśniowiecki zawieszony żebrem na haku i strzałami przeszyty. Przywrócony dawny hospodar. Wyprawa ta przedsięwzięta zuchwałością prywatnych, ledwie nie uwikłała Polski całey w ciężką z Turkami woynę. Ważnym był w panowaniu Augusta i dzieiach Polskich rok 1569. w nim bowiem nastąpiła na seymie Lubelskim ostateczna uniia między Polską i Litwą, i bezdzietny Zygmunt naganną, fatalną dla nas wspaniałością zrzekł się na tym seymie dziedzictwa do tronu, Prussy, Podlasie, Wołyń, Podole, Ukrainę, wiecznemi czasy do Korony przyłączył. Obwarowano, by Inflanty wspólnie do obu należały narodów, przepisano porządek seymowania i mieysca w senacie w sposób, iaki ieszcze za naszych widzieliśmy czasów. Na tymże seymie Albrecht xiążę Pruskie publicznie hołd krolowi oddawał, pozwolono pierwszy raz nietylko xiążętom linii Frankońskiéy, ale i posłom Joachima II. Margrabi Brandeburskiego dotykać się chorągwi leczącemu Lennikowi podanéy, a to iak znak następstwa gdy ród iego wygaśnie, i ten mniéy zwaiany na ów czas obrządek, usłał drogę do przyszłey domu Brandeburskiego wielkości.
Wspaniały przyimowania hołdu tego obrządek, dostatecznie opisany iest w kronice Gwagnina: nie będzie może od rzeczy choć ułomki onego w przydatku tém umieścić. Opowiedziawszy okazałość z iaką król szedł na maiestat, mówi świadek oczywisty Gwagnin w te słowa:
»Potém król wszedł do iednego domu przeciwko maiestatowi, na to porządnie sposobionego, i sam się w ubiór królewski do takióy sprawy należący (który Łacinnicy zowią vestitus regalis solennis) iako w suleiaty, w dalmatykę, i w piwiał złotogłowy ubrał, koronę też złotą królewską ślicznemi perłami i drogiemi kamieniami ozdobnie sadzoną, na głowę włożył, i rękawice kosztownemi kamieniami ozdobione na ręce wdział. Ubrawszy się szedł na maiestat, a wprzód i pozad szli Panowie senatorowie i Rada co przednieysza duchowna i swiecka: miecz goły na obie strony ostry, Andrzey Zborowski Miecznik korony a iabłko złote ze złotym krzyżem Piotr Zborowski Woiewoda Sandomirski, sceptrum zaś królewskie Myszkowski Wda Krakowski przed królem nieśli. A gdy król Jmść na maiestacie usiadł, czterech przednieyszych paniąt Pruskich od xcia swego przyszedłszy, i dostoyność królewską pokornie pozdrowiwszy, ieden z nich oracye wdzięcznemi słowy imieniem Pana swego odprawował. Przywołany potem xiążę Fryderyk Albrycht ukladnemi słowy wdzięczność swoią rozwodził. Pontem zaraz przystąpiło xiążę przed maiestat krolewski bliżéy, tamże z wielka i poważną uczciwością za nogi króla Jmść obłapiło, gdzie mu król chorągiew białą na ktoréy był wyrażony orzeł czarny ze złotemi na piersiach literami S. A. z ręku swych dał.
»Po wykonaniu przysięgi wierności i posłuszeństwa, król wziąwszy miecz goły onym xcia który się nachylił trzy razy po grzbiecie według zwyczaiu przepasał, potem nań łańcuch zło włożył. Nieszczęśliwa zaciętość Nuncyusza Komondoniego, w niedaniu królowi rozwodu, z niemiłą mu małżonką Katarzyną Austryacką, powodem była że August puściwszy się na niewstrzemieźliwe roskosze, nadużyciem ich dni swoie przykrócił. W r. 1572. 7 Lipca w Knyszynie, wiecéy przez kobiety otoczony niż przez lekarzow, w 52 roku wieku swego, życia dokonał.
Pan ten do siedemnastego roku przez matkę królową Bonę w towarzystwie samych kobiet trzymany, nie nabył w nim woiennego ducha, wrodzona atoli zdatność, pilność rodziców w wyborze nauczycieli, uczyniły go biegłym w umieiętnościach i językach: po łacinie i włosku równie mówił doskonale iak mową oyczystą. Lubił ięzyk Polski i rozkrzewiał go w Litwie, kochał nauki, krasomostwo, poezya, nadobne kunszta osobliwie muzykę. Pozostały nam do dnia dzisieyszego głos iego na seymie uniowym, świadczy iego przywiązanie do Polski, iego wymowę, umysł szlachetny i od wszelkich wolen przesądów. Zachęcał uczonych i uczeni pod berłem iego kwitnęli, z licznéy na owe wieki Augusta xięgarni, widać na wielu mieyscach wiele xiąg z herbami i imieniem iego: stały, nieprzełamany nawet w zachowaniu powagi królewskiéy, ale niedosyć śmiały, by powciągnąć rozwiązłą szlachty swywolą, ugiąć ią do płacenia podatków, i skwapliwego na woienne wyprawy ciągnienia; przecież za tego króla świetną i potężną była Polska nasza, piąciu udzielnych xiążąt hołdowało krolom naszym, jakoto: xiążę Szczeciński na Pomorzu u Odry, xiażę Pruski, dwóch hospodarow Multański i Wołoski, nakoniec xiążę Kurlandzki. Uchwalono w 1562. podatek na utrzymanie stałego ku obronie kraiu żołnierza, a to z kwarty czyli z czwartéy części dochodów i dóbr stołowych królewskich, i posiadaiących starostwa: podatek ten nie musiał być znacznym, kiedy we dwa lata po ustanowieniu onego, mimo nielicznych przeciw Moskwie wypraw, żołd woysku zaległy wynosił do czterech milionow złotych dzisieyszych. Naywiekszy dank sławy należy się Zygmuntowi Augustowi, za niedopuszczenie prześladowczego ducha w religiynych opiniiach, kiedy wszędy wrzały umysły, a o niedościgłe taiemnice krew się wylewała, Zygmunt upominał, by nikogo nie kłócono o obrządek, iaki bydź sądzi naylepszym wczczeniu twórcy swoiego, lecz by wszyscy iak iednéy oyczyzny synowie zgodnie radzili, mężnie swe piersi zastawiali za iéy obronę. Nie ustąpił on nic z zostawionych sobie od Przodków prerogatyw i powagi krolewskiéy, ieźli ich nie powrócił do téy tęgości którą miały za Kazimierza W, naybardziéy króla Ludwika, Alexandra winić o to należy, łatwiey było tym, co władzę dzierżeli zatrzymać ią w reku swoich, iak raz wypuszczoną odzyskać, i od wieków przywykłą iuż do swywoli szlachtę uiąć w kluby surowe. Jemu winniśmy nierozdzielne odtąd dwóch narodów połączenie, ciężko mu atoli darować tę łatwość, z którą zrzekł się dziedzictwa nad Litwą i osierocony tron bez opatrzenia następcy zostawił: rozsądni chętnie byliby na to przystali, zręczny szalunek dostoieństw i Starostw mógł uiąć wyniosłych i chciwych; lecz w tem oddaleniu wieków niewiadomi przeszkód iakie na ów czas zachodzić mogły, winie téy więcéy może folgować, niżeli ią powiększać przystoi.



Pa: 203. № 20
E. X. Sułkowska del. I. G. A. Frenzel sc Dresdae
Xiąże Pruski oddaie Hold Zygmunt: Augustowi.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Ursyn Niemcewicz.