Śpiew Wołyniaków

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Śpiew Wołyniaków
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci
Wydawca F. A. Brockhaus
Data wydania 1874
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
ŚPIEW WOŁYNIAKÓW.

Oto już pora dla nas Polaków,
Dać dzielną pomoc dla swych rodaków,
Siaki, taki na konika,
Byle pałasz, topór, pika,
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!

Wspomną Polacy na przodków stawę,
Stojąc w szeregu za dobrą sprawę,
Błysną z pochew stare kordy,
Co gromiły ruskie hordy,
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!

Uzbrójcie chłopców lube kochanki,
W męstwo, przykładem sławnej Spartanki,
W pomok Boga i oręża,
Wróci każdy z wieńcem męża,
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!

Rzucajmy żony, dziatki, zagrody,
Milsza Ojczyzna, milsze swobody,
Kmiecie, szlachta i wy pany,
Połączcie się w jedne stany.
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!


Zbrzydźmy już sobie zbytnia powolność,
Krzykniemy razem śmierć, albo wolność,
Czas się urzetelnić z długu,
Gdy już bracia w Uściługu,
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!

Na koń Podole, Kijów, Wołynie,
Niech sława nasza marnie nie ginie —
Za przykładem Warszawianów,
Wypędźmy z kraju tyranów.
Dalej na koń, dalej na koń, dalej na koń!

Bard nadwiślański 1831.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.