Łakomy więcej traci

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ezop
Tytuł Łakomy więcej traci
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Wydawca Akademia Umiejętności
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Biernat z Lublina
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

29. Łakomy więcej traci.

Baba, kiedy nie widziała,
Lekarza do domu wezwała;
Małe myto z nim zmówiła,
Przeyo iż łakoma była.
Ale lekarz, gdy szedł do niej,        5
Zawżdy nieco wziął z domu jej;
A tako więc na ostatek
Wyniósł jej wszystek statek.
Baba, kiedy zdrowa była,
A po domu swym chodziła,        10
Temu sie jest dziwowała,
Iż w domu nic nie widziała.
Lekarzowi myta broniła.
Mieniąc, iżby zdrowa nie była:
„Bo nie widzę teraz niczego,        15
„Com miała wiele dobrego“.
Którzy sie w łakomstwo udadzą,
Nigdy sobie nie ugodzą,
Aleć na tym barzo tracą:
Chocia nie chcąc, drogo płacą.        20


Przypisy

Rimicius: D (164) De muliere et medico, [H 107 Γραῦς ϰαὶ ἰατρός; por. 107b Ἄλλως]. C (167) Baba a lĕkař. — FE (69) O niewieście z lekarzem. — Rej Figl. Baba, co ją oczy bolały. — EW 56 O kobiecie i o lekarzu. — Morawski (113) Szczur chory.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Ezop, Ignacy Chrzanowski i tłumacza: Biernat z Lublina.