Vaisseau-Fantome

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Vaisseau-Fantome • Antoni Lange
Vaisseau-Fantome
Antoni Lange

Senna — złocista wyspa. Na niej śród zieleni
Zamek. Na baszcie — jasna królewna — w okienku
Z oddali mię przyzywa białą chustą w ręku —
Pójdź — śpiewa — pójdź! tu cisze znajdą potępieni.

Lecz morze wokół huczy, lecz morze się pieni.
Okręt mój opętany płynie w dzikim lęku.
Słyszę echa okropne wszechistnienia jęku —
Pedzę w dal, precz od wyspy, we mgły, po bezdeni.

Widma gonię nieznane, kresy bezpromienne,
Królewna mi zniknęła jak marzenie senne —
Którego więc już nigdy — nigdy nie zobaczę!
 
Okręt mknie: maszty czarne jak krzyże cmentarne,
A żadle ma z purpury niby krew. A gwarne
Szaleją dookoła morskich burz rozpacze.