Zwycięzcą wracam
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Miłość wieczna |
| Podtytuł | Zwycięzcą wracam |
| Pochodzenie | W słońcu |
| Wydawca | Księgarnia św. Wojciecha |
| Data wyd. | 1930 |
| Druk | Drukarnia św. Wojciecha |
| Miejsce wyd. | Poznań |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Zwycięzcą wracam z podróży dalekiej.
Znalazłem źródło wiecznego żywota.
Szukałem wieki i błądziłem wieki.
Miłość mię wiodła jak pochodnia złota.
Aż pod namiotem białym Beduina
podczas mej dzikiej, beznadziejnej jazdy
wybiła dla mnie ta wielka godzina
nocą w pustyni, gdym patrzył na gwiazdy.
Pojąłem w bladej poświacie miesiąca
słoneczną prawdę całego istnienia,
że nic początku nie ma ani końca,
nic nie przemija i nic się nie zmienia.
Że miłość nasza warta stokroć więcej
od skarbów Indyj, od Hellady czarów,
od prasłowiańskiej pogody dziecięcej
i od purpury i złota Cezarów...