złoża

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


główne wydanie wiadomości oprawione w tekturę na tuszki trzewia etc
kilka kilo a może kilka kila sądząc po percepcji
w appendyksach słowniki i encyklopedie
bardzo dużo pominiętych przez nie słów mielonych na kropki i
przecinki
pomiędzy terminami niezrozumiałymi i niedotrzymanymi do końca w rozpostartych trzy razy na krzyż bezradnością rękach
skylla i charybda jak nazwa hiszpańskiej maszyny tortur

to tylko historia filozofii
na której pożółkłe strony nie pomoże pranie mózgu

przecież nie jest z nami tak źle

będziemy kręcić korbą młynka kobrą będziemy fletem świdrować
czyjeś zdumione oczy
zachwycimy się czystym tonem prostych i prostopadłych na ziemię kolumn
zarzucimy się kalumniami na szyję
zawiśniemy snem nad podłogą
zakrzyczymy płótno pełną garścią czarnej farby
nie będziemy oszczędzać niczego sobie nie oszczędzimy

kobiety będą nas kochać

odpowiemy im w słowach złożonych
grubą czcionką
obole będą nam zgrzytać w zębach jak piasek
na ciałach dość złożonych do grobu



Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję i/lub modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.
Kopia tekstu licencji umieszczona została pod hasłem GFDL. Dostepne jest również jej polskie tłumaczenie.

Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.