Topielcy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Grochowiak
Tytuł Topielcy
Pochodzenie Wiersze wybrane
Wydawca Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Data wydania 1978
Druk Zakłady Graficzne „Dom Słowa Polskiego”
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
RADZIEJOWICE
Topielcy


Niech się loki rozwloką po japońskiej kładce,
Gdzie w bladych duchów schadzce zeszły nam się palce.

Trupiość moja za krwiobieg cały ma berberys,
A i płci twojej przynęty — tylko w stawie zarys.

Łabądź nas przeczuwa. On jeden — ten łabądź
Śpiewa skrzydeł, mrokiem dzioba: nuże, śmierci, do miłości przybądź!

Między oczeretem gniewnej bieli rozdmuchuje głownie,
Ujawnia widownię.

Tam — za rampą sitowia — na rycerskich łapach
Żbik i cietrzew przyczajony niecą kuźnie w chrapach.

Jeszcze głębiej: bawolego czoła kość.
Z wieży wieje dwunastą. Utopcze, pokojowy chłopcze,
Grzechowisko mość!





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.