Tłum
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Tłum |
| Pochodzenie | Poezye |
| Redaktor | Franciszek Juliusz Granowski |
| Wydawca | Franciszek Juliusz Granowski |
| Data wyd. | 1903 |
| Druk | A. T. Jezierski |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Spełnienia pragnień pożądamy wiecznie
W nieustającej za szczęściem pogoni:
Ono z oddali ludzi nas słonecznie,
Biegniem — i krwawy cierń zostaje w dłoni!
Stopy na śliskich kaleczę się zboczach,
Serce w czekaniu, jako dzwon uderza,
A wizya szczęścia stoi wciąż na oczach
I pierś krwawiącą — wiarą opancerza.
Czyliżby nigdy spełnić się nie miało
To, co jest życia treścią i istotą?
Czyliż pielgrzymkę odbędziemy całą
W gorzkiej tęsknocie za kometą złotą?
Nigdyż cztowieoz.e, nie wyrzeknie plemię:
„Oto mam wszystko, wedle pożądania!”
Nigdyż nie przyjdzie czas plonów zbierania
Czas żniwa duchów, idących przez ziemię?