Tęsknota (Orzeszkowa, 1866)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
>>> Dane tekstu >>>
Autor Eliza Orzeszkowa
Tytuł Tęsknota
Pochodzenie „Tygodnik Ilustrowany”
Redaktor Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
TĘSKNOTA.

Czy znacie, bracia moi, owe ciemne chwile,
Gdy serce patrzy na świat z po za łez zasłony,
A duch w tęsknocie smutku cały zatopiony
Gorzkim żalem się modli na szczęścia mogile?
Czy znacie co to ścigać myślami tęsknemi
Obrazy wcześnie zgasłe prześnionéj młodości,
I smutnie patrząc w groby umarłych miłości,
Płakać nad przeminionem łzami serdecznemi?
Lub czy wiécie co tęsknić za licem kochaném,
Za głosem który w duszy był nam bratniém brzmieniem,
I każdą życia chwilą, kaźdém piersi tchnieniem
Snuć ciemną nić tęsknoty pasmem nieprzerwaném?

A jeszcze, bracia moi, znacież wy tęsknotę
Do promienistych świateł, do żywéj jasności
Myśli czystych i wzniosłych, a z ziemskich ciemności
Czarną niedosięgnięcia wyższych sfer zgryzotę?
Widziéć światło i chwytać w duszę swą promienie
I chciéć w samę twarz słońca spojrzéć silném okiem,
A w upojeniu myśli podniebnych urokiem
Ze złamanemi skrzydły spadać w ziemskie cienie...
O straszno!   Wtedy dusza jak smutna siérota
Z wygnania swego tęskni za światem promiennym,
Pragnienie jéj pokarmem staje się codziennym,
I ciężka taka myśli rwącéj się tęsknota!..

Piękne jest niebo, kiedy pogodnym szafirem
Tkany z promieni namiot nad ziemią roztoczy,
Ale gdy tęskno sercu, i błękit uroczy,
I złoty promień słońca wydaje się kirem.
Rajskiemi blaski gwiazdy na tle nocy drgają,
Zda się że wiodą z sobą rozmowy miłosne,
I mrugają na siebie w kochaniu radosne;
Ale gdy tęskno, gwiazdy łzami się wydają;
Kiedy życie zasnuje ciemna nić tęsknoty,
Zda się że drzewa szumią smutnéj pieśni dźwięki,
Ptaszek pod niebem śpiéwa same smutne jęki,
I białe róże kwitną smutne jak siéroty.

Ale gdy w sercu smutno jak w posępnym grobie,
Gorzkie łzy omywają grzészne winy życia,
Myśl rozwija swe skrzydła z sennego powicia
I dusza w swojéj rzewnéj bieleje żałobie.
Bo gdy ogień boleści pierś ludzką przepali,
To człowiek, jeśli mężny, w tych próbach płomiennych
Otrząśnie się ze złudzeń i bez mar półsennych
Stanie znowu do pracy, odzian hartem stali.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Eliza Orzeszkowa.