Stary dom (Zbrowski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

STARY DOM.

Na wielkim oceanie,
Co szumi Francyi snom,
Maluje serce moje
Daleki w Polsce dom.

W pierścieniu lip go widzę,
W bieli drewnianych ścian,
Któż wie, jak dawno nad nim
Obłoki wodzi Pan?


W nizkie mu okna patrzą
Kwitnące krzaki róż,
Wysmukłe malw anioły,
Gałęzie starych grusz.

Ganek w zielonym płaszczu,
Utkanym z winnych łóz,
Na białych wsparł się słupach
I patrzy w słońca wóz.

W dziedzińcu jesion stary
Szumi i noc i dzień.
O dawnych szumi czasach,
Co wsiąkły w jego cień.

Tak rośnie mi w błękicie —
Na piersiach szumnych wód —
Kochany dom, daleki
Dla serca mego cud.

Kołyszą się na falach:
Dom, róże, malwy, sad.
Za nimi serce moje
Miłośnie płynie w ślad.

I widzę: ktoś wstępuje
Na ukochany próg;
Ktoś młody, promienisty,
Ma w ręku złoty róg.

Na ganku rycerz staje,
Na złotym rogu gra —
Lśnią wody — dom mój płynie,
Jako kwitnąca kra.


Nowa to pieśń rycerska
Z ganku starego brzmi,
Słucha jej wielkie morze
I szumnym wtórem grzmi.

O młodym śpiewa Bogu,
Co męski kocha czyn,
Radosne pieśni kocha,
Mężnym nie liczy win;

O hufcach duchów, które
Niezłomną wolą tchną;
O przyszłych krwawych bojach
Od których światy drgną.

Zwycięskie wieści wieńce
Radosny rogu głos.
............
............

............
............
............
............



∗                ∗

O domie, domie stary,
Nie wie o tobie świat,
Lecz czarodziejskie jabłko
Twój cichy wyda sad.

Mchy są na dachu twoim,
Spróchniała przycieś twa;

Lecz przyjdzie budowniczy,
Co nową przycieś da.

A gdyby topór zimny
Twe ściany zburzyć miał,
Nie zginiesz stary domie,
Na sercach będziesz stał.

Aż przyjdzie taka pora,
Dzień jasny, gwiezdna noc,
Że znów na dawnem miejscu
Staniesz na wiek, na moc.

Znów lipy cię otoczą,
Zakwitnie róży krzak,
U okien klękną malwy,
Radosnej ciszy znak.

Ja wtedy w chłodnej ziemi
Głęboko będę spał;
Wiatr cichy niepamięci
Nade mną będzie wiał.

Cóż?... Losu nie odmienić —
Wszystko ma los i czas.
Lekka jest czasu stopa,
Szybko prześciga nas.

Ale zostanie po mnie
Niezłomnej wiary ton,
Że kiedyś w mej Ojczyźnie
Bohaterstw zagrzmi dzwon.


A jeśli to zostanie,
Niech idą kości w pył.
I bezimienny będę
W Ojczyzny sercu żył.

Tak to na obcych morzach,
Bijących w skalny złom,
Maluje serce moje
Kochany, stary dom...


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Marian Zbrowski.