Sen (II)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Grochowiak
Tytuł Sen (II)
Pochodzenie Wiersze wybrane
Wydawca Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Data wydania 1978
Druk Zakłady Graficzne „Dom Słowa Polskiego”
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Sen (II)


„Śniła się zima...” A był to — pamiętasz,
Matko? — nasz salon
Z kanapą ze skóry,
Z biczami mrozu na świątecznych szybach,
Z kaflowym ciepłem.

Ojciec od rana już pachniał koniakiem,
Podłogi pastą,
Rodzeństwo komunią.

Pies gdzieś się zaszył i ćwiczył kolędy,
Wszak o północy miał do nas zagadać.
(Potem go Niemcy
Nauczyli wycia.)

„Śniła się zima...” Więc pierwszy wszedł Anioł:
O jakże pięknie łączył w swej postaci
Ideę śniegu z wąsami stolarza —

Herod od progu roztaczał swą władzę
Ponad kieliszkiem, piernikiem, kapustą,
Plebejusz z rzeźni —
I wreszcie Diabeł. W kożuchu baranim,
W pasie związany stajennym łańcuchem,


Otwierał Piekło z wyziewami mąki —
Ten był ci piekarz z najbliższej piekarni.
........................................................................................
........................................................................................

Stół.
Wokół stołu
Toczyła się straszna
Gonitwa Ojca ze Śmiercią i Diabłem;
Za nimi Herod
Przed Herodem Dziadek,
A wszyscy w gniewie, popłochu i śmiechu.

Na twych kolanach — jak na szklanym wzgórzu —
Okrutnie Mały uczyłem się lęku.

„Śniła się zima...” Zbiegłem z twoich kolan,
By cały w płaczu dopaść wprost do Diabla,
Zatopić płacz swój w przepoconych kudłach.

Uniósł mnie w łapach piekarskich — nad rogi —
Ja, podniesiony, ujrzałem świat inny,
I Was inaczej — i lęk swój inaczej.
........................................................................................
........................................................................................

Anioł jest w niebie, Diabeł zszedł do piekieł,
A Herod — pijak — nie da się wyprosić.





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.