SJP:DEDYKACJA

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł DEDYKACJA
Pochodzenie Słownik języka polskiego
JASNIE WIELMOŻNEMU

JOZEFOWI MAXYMILIANOWI

z TĘCZYNA

HRABIEMU

OSSOLINSKIEMU,

DZIEDZICOWI WOLI MIELICKIEY, ZGORSKA i t. d.

w GALLICYI WSCHODNIEY.
Z bezprzykładną śmiałością poważam się Słownik móy ięzyka Polskiego zaszczycić razem dwoma imionami, w kraiu i za granicą świetnemi, w narodowéy literaturze celnemi, względem ięzyka kraiowego wielce zasłużonemi. Smiałość tę moię wymawia wdzięczność iak iednemu, tak i drugiemu, w tym stopniu należąca się odemnie, iż nie mogłem wyłącznie piérwszemu tu iey przed Publicznością wynurzać, abym nieuchybił drugiemu.

Gdym na końcu roku 1794go, znalazłszy schronienie w domu JW. Hrabiego w Wiedniu, do roboty Słownika tego, w Lipsku ieszcze zaczętéy, w Warszawie cokolwiek daléy posuniętéy, na nowo się zabierał, JW. Hrabia nie tylko że w przedsięwzięciu tém moiém mnie utwierdził, że czas zbywaiący mi od zatrudnień bibliotecznych na tę pracę wolny zostawił, lecz i sam się przykładał, tak kosztem, iak osobistym trudem, aby zgromadzić potrzebne do tego celu, a rozproszone po kraiu, szczątki literatury Polskiéy w jeden zbiór, składaiący w Wiedniu liczną Jego, a w nayrzadsze dzieła obfituiącą bibliotekę oyczystą. Tak Jego zachęceniem pobudzony, radą Jego wsparty, gdy postępowałem w téy pracy, szczęście zdarzyło mi i drugie wsparcie w Osobie, zawsze o nauki gorliwego Jaśnie Oświeconego Xiążęcia Jegomości. Nie tylko on przez kilkoletni przeciąg czasu, łaskawie łożyć raczył koszta na utrzymywanie do moiéy roboty pomocnika w pisaniu; lecz nieprzerwaną do tego czasu literacką korrespondencyą zaszczycaiąc autora, zbogacił dzieło to wiadomościami, objaśnieniami, wyłuszczeniami, któreby mnie były zewsząd inąd chybiły, zwłaszcza co do ięzyków wschodnich. Nakoniec gdy iuż miało przyyśdź do obmyślenia kosztów druku, prawie połowę wydatku, iaki w tenczas obrachowano, tenże Jaśnie Oświecony Xiążę Jmć sam iak nayłaskawiey zastąpić raczył.


Po tém wierném, prawdziwém a prostém wyłuszczeniu tego, co się odemnie dwóm tym świetnym Imionom należy, mam się za usprawiedliwionego z śmiałości moiéy w przypisaniu obudwom dzieła moiego.

z Warszawy, w Miesiącu Grudniu 1807.

LINDE.