Rok nowy (Poezye prozą)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Rok nowy
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII
Redaktor Jan Czubek
Data wydania 1915
Wydawnictwo Gebethner i Wolf
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
XVIII. ROK NOWY.

Grafika na początek utworu 1.png

...Widzę jasność jutrzenną, z miliona dusz ludzkich idącą.
Widzę, jak zmierzch opada, jak noc się przesila i mdleje.
...Widzę ducha posiewy, kwieciem i kłosem wschodzące. Widzę pola żywota, runią nadziei okryte.
...Góry jasne swe czoła ku mrocznym zniżają dolinom. Tam, gdzie martwa posucha, biegną żywiące strumienie.
...Wszystko się budzi i zrywa, krzepi się, rośnie, tężeje. Silny podpiera słabego, życia przybywa i mocy.
............
...Jakieś niezmierne błękity słoneczna zalewa pogoda. Dłoń brata w braterskiej dłoni — drżą ku jednemu celowi.
...Ten cel — wszyscy go widzą, wszyscy ku niemu gorzeją, każdy z sił swoich i z mocy najlepszą mu cząstkę oddawa.
...On jest sercem serc wszystkich, tętnem i myśli i czucia. On zaklęciem dusz ludzkich, najświętszą dusz ludzkich przysięgą.
...Ziemia z tajnej krynicy balsam dobywa na rany. Czuje się naród sam sobą i wierzyć sam w siebie zaczyna.
...Duch, wysłannik żywota, wiąże zerwane ogniwa... — Stań się, o, stań się nad nami, ty trzykroć zabita, a żywa!
............
...Widzę. W światłach jutrzennych, budzi się, dźwiga, powstaje, ta Umęczona i blada, trzykroć zabita, a żywa...
...I promieniste swe ręce na jasne kładzie błękity i, odrodzona i wolna, w przyszłości idzie rozświty...
............
...O, ktoby dał mi, by wówczas, choć jeden ton mej piosenki w potężnym wszechduchów hejnale ku zorzom ulatał i śpiewał!

|1907|.



Grafika na koniec utworu 3.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.