Psałterze polskie do połowy XVI wieku/IV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Brückner
Tytuł Psałterze polskie do połowy XVI wieku
Data wydania 1902
Wydawnictwo Akademia Umiejętności
Drukarz Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
IV.

Żoltarz Wróbla. Czas i przyczyny powstania. Rękopis. Wydanie Glabera. Cechy przekłada i wykładu.

Krążyło więc wiele psałterzy polskich po kraju, na razie w odpisach, od r. 1532 i w druku; nie zadowalały one jednak potrzeb nabożnych czytelniczek. Co innego po modlitewnikach, godzinkach itp., gdzie z psałterza tylko psalmy luźne lub luźne ich wiersze się dostawały; tam rozumiano jako tako cytaty te głębokiej pokory, skruchy, ufności — psałterz jednak w całości, mimo przekładu polskiego pozostawał księgą tajemniczą; jeśli żacy i kapłani twierdzili, że w psałterzu fundament naszej wiary, że wyprorokowano tam duchem świętym wszystko, szczegóły o męce Zbawicielowej, o Maryi i o trzech królach, liczbę sakramentów świętych i godzin zakonnych, wzmianki cesarzy rzymskich, męczenników, doktorów nawet chrześcijańskich z poganstwa, to czytelniczka czy laik mogli i stokrotnie cały psałterz przechodzić i nic tam takiego nie odkrywali: im więcej czytali, tem mniej chyba psałterz polski rozumieli. Nic więc dziwnego, że np. taki „Obyczay mowijenija zoltarzá pánny Máryey (również przez Dyr. Estreichera z okładzin aktów XVI wieku wyjęty, 8 kartek malutkiej oktawki, początek) wprowadzał się słowami: żoltarz ten chwálebny lýudzýom prostym lepssy iest y ważnicyssy y pożytecznieyssy ku mowicnyu nissli kiedy żołtarz Dawidow, bo yest krotszy ý rozumnieýssy á ták ku mowýenyu lacwieýszy y nieteskliwszy.” Dodajemy, że format i że druk tego zabytku bardzo foremny (używa często cz za cz i ć, czescz itp., kreskuje ý, pisze sz przez ss, wszytkych, chociaż i samo s podwaja, ossobliwye, dossýć, i sz zna). Żołtarz ten, rugujący Dawidowy, był kamieniem zgorszenia dla protestantów.
Nic więc dziwnego, że pragnęły kobiety nie tylko gołosłownego przekładu psałterza, lecz przedewszystkiem i wykładu jego po polsku, objaśnienia jego tajemnic, o czem to mówi, dokąd się ściąga. Katarzyna z Szamotuł Górkowa. Wojewodzina Poznańska i Starościna najwyższa Wielgopolska zleciła taką pracę kaznodziei poznańskiemu, rodem z Poznania, mistrzowi nauki krakowskiej, Walentemu Wróblowi, w trzeciem dziesięcioleciu XVI w. Mistrz Walenty, mąż uczony, pobożny, przykładnego żywota a gorącej wiary, wykonał tę pracę dla wojewodziny, jak np. rychlej nieco inny mistrz krakowski, Baltazar Opeć, dla królewny Elżbiety, Żywot Chrystusów był przerobił: obie prace, przeznaczone dla pań najwyższych, rozeszły się po całej Polsce, najpierw w odpisach a potem i w druku.
Jeden z takich odpisów ocalał do naszych dni; wspomniał o nim już hr. Działyński w Zabytku dawnej mowy polskiej 1857 r. i dał z niego nawet próbę (psalmu 137); mimo to, korzystając z łaskawie nam udzielonego rękopisu kórnickiego, podamy tu o nim dokładniejszą wzmiankę.
Rękopis, który, znany choćby z dziejów Kazań Gnieźnieńskich, archidyakon poznański, ks. Brodziszewski hr. Działyńskiemu podarował, niegdyś własność Ffrr. Carmelit. Discalceat. convent. Posnaniensis s. Ioseph., którym się może od pp. Wyleżyńskich dostał, zachowany znakomicie, w grubej, drewnianej, skórką (z wyciskami) powleczonej oprawie, papierowy, liczy kart 316 większej ćwiartki. Ćwiartkę napełnia wąska kolumna pisma; szerokie brzegi pokryte dopiskami, komentarzem; wszystko wykonała w jednym ciągu jedna ręka; tekst większym pismem wyrażony, przypiski mniejszym; argumenty czerwono wypisane, innych ozdób niema, prócz pierwszego B pierwszego psalmu. Układ przez cały psałterz jednaki: obszerny Argument, pod nim napis: Psalm pirwy, wtori itd., obok pierwsze słowa odstępów łacińskich: Beatus vir, dalej Sed in lege, Et folium, Non sic impii, Ideo non resurgunt itd.; po nich tłumaczenie polskie z polskiem objaśnieniem, po bokach objaśnienia pojedyńczych terminów, znakami (gwiazdkami, raczkami itp.) z tekstem spojone.
Na k. 2 „Zoltarz Dauida proroka feria niedzielna“ — podział wedle feryj, tensam co i w psałterzu puławskim. Na k. 253 z odstępem „Iws tv gydą psalmi myesporw nyedzyelnego ctori yest pyrwi psalm o possadzenyw pana Iezussewim na prawyczi bozey itd.“, Psalm settni y dżyewyąti itd. Na odwrocie k. 313 u dołu: „Amen to yws yest dokonanye zoltarza pyssal Jeronym kaplan s poznanya lat panskych 1528.“ Na następnej karcie inną ręką: Iesush Cristush nash myli mystrsh then nam prziklath zostawyl abismi nygdi zlosczi za zloscz ale dobrocz za zloscz zawzdi oddawały, tho mowyly Simon y ivdash apostolowye pana Cristvssewy. Na odwrocie karty wykaligrafowano: Wipissanie pana Jana Wiliezinskiego resthky dziatek kthorego rokw abo dnia kthore sie vrodziło: od 1530—1538. np. l. boż. 1536 Wewthorek miessopovsthni naswithanyw polywchna sie vrodzieła thegosch rokw poznany pogorzal; pisane to za jednym zachodem, więc w r. 1538 — może się wtedy dopiero rękopis p. Wyleżyńskiemu właśnie dostał.
Ksiądz Wróbl dowiódł, że niedarmo w Krakowie się uczył; otoczył się wydaniami łacińskimi, które wtedy jedne drugie goniły, od najdawniejszych komentatorów do najświeższych, od „Collectora“ zbierającego wykłady Augustyna św., Grzegorza, Cassiodora itd., Margarita Davidica itd., przez Haymona, Brunona, Lombarda itd., aż do Turrekrematy i nawet do biblii hebrajskiej, o której się z komentatorów łacińskich dowiadywał; n. p. w ps. 17, 22 et cum electo Z wibranim vibrani bądzess a przewrotnego przewroczys y skazyss (czos panye boze) to tak stogy ten wirz po zidowskw ale polaczynye tak Zw. w. b. sprzewrotnim przewrotni badzes. A tak wikladayacz tedissyą to rozumye o towarzistwye zlim a stadssyą vkazuye yako zle towarzistwo barzo skodzy aboym obiczaye zopczowanya ssyą rodzą.“ Albo w ps. 26, 8 ut videam „Abich wydzal roskossne oblicze yego a nawyedzil kosczol yego (na boku). Tak stogy wzidowskyey bibliey aczkolwie v nass stoy abich wydzal wolą bożą.“
Wykład ks. Wróbla całkiem średniowieczny, odkrywa w psałterzu prefiguracye chrześcijaństwa do najdrobniejszych szczegółów; nas dziś razi potworność takiego wykładu, który przecież przez wieki niezachwianej powagi używał. Przytoczę kilka próbek odstraszających. Ze „psałterz dziesięci strun“ to Dziesięcioro przykazań, najniewinniejszy pomysł, są lepsze. Np. na k. 239, b (ps. 104): „a tha manna (którą Bóg żydy karmił) bila figura czyala bozego pod ossobą chleba a yako pan bog drzewyey gym nyedal manni, ales przessly przes morze, tak tes czyalo boze nyema bicz dano, ales przod czlowyek bądzye okrzczon.“ Albo w 64 ps. Pinguescent „A tedi wyącz slyczne polya na pvstinyach (to yest czy ctorzi bily pogany bądą plodny) rosmnozą ssyą wyelką ziznosczyą a pagorky przibyerzą ssyą wradoscz y wesselye (czy ctorzi badą vczicz ewangelyey swyątey yako są doctorowye swyączy, ato dla tego mowy, aboym po wyączssey cząsczy doctorow krzesczyanskych possly spoganstwa, jako Origines, Eusebius, Ciprianus, Augustin, Ambrosi, Jeronym y gynssi.“ Psalm „dwadzesni y osmi vislawya syedmyorakye czudo ctore myal pan Jezus na sswyeczye vdzalacz,“ a więc vox domini super aquas: oto pyrwe czudo yss gdi pan Jesus bil krzczon w Jordanye od Jana swyatego, tedi glos slissan z nyeba rzekącz itd.; więc vox domini in virtute (wtore czudo yss yednym glossem t. j. yednym słowem vsdrawyal nyemoczne), in magnificencia (trzeczye czudo... wiwyodl oycze swyate znyewoley pyekyelney) itd.; wreszcie dilectus quemadmodum filios unicornium „aboym yednorozecz tha ma mocz, yss wonich stronach, yako wzyemy murzinskyey, gdze cząsto shą wodi yadowyte, ale gdi yednorozecz rozmoczi swoy rok woney wodzye, tedi yws nye skodzy zwyerzątom y mogą yą pycz; tak tess kyedi pan Jesus dotknąlssyą wodi czyalem swim na krzczye tedi yws woda od yadu grzechowego na krzczye oczysczya czlowyeka.“ W psalmie 21 in conspectu eins cadent omnes „będą padać, gdy rękama kapłańskiemi będzie podnoszon, tego nie miały offiari starego zakonu, aby przed nimi ludzie padali, abowiem ony offiary nie były bog; ale ofiara zakonu nowego t. j. ten sakrament naświętszy, jest prawy a wierny bóg.“ Psalm 22 wylicza dobra, które Bóg dał kościołowi swemu, jedne nauki święte i rady, drugie są lekarskie, ku lekarstwu dusznemu, jako są świątości kościelne, krzest itd., virga tua et baculus tuus ipsa me consolata sunt: „miotła t. j. nauka ewangieliej. laska t. j. stałość i mężność, którąś mi dał przeciw pokusam na birzmowaniu.“ Jak „lud egypsky zvmyalssyą y zasmuczylssyą, bo tam w morzu potonęly, tako tes to znamyonowalo... yss krzest vibawya znyewoley vyeczney a stegossyą zasmvcza dyabel“ (do ps, 76, gdzie zarazem szeroki wykład o trzech „stadłach“ kościoła bożego, „dwie na tym świecie a trzecie w niebie“; por. przy 75 wykład o ślubach, pospolitych wszytkim, bez których zbawienie niemoże być — wiary itp. — i osobnych, czystoty, postu itd.). W 71 również „znamienite“ proroctwa, np. coram illo procident Aethiopes „abowiem y murzyńska ziemia przyjęła wiarę na kazanie św. Matheusza“; ex usuris redimet animas „to sie spełniło, bo wiara krzescijańska lichwę potępia“; erit firmamentum in terra in summis montium — będzie na świecie chleb pszeniczny, tłumaczy Wróbl, nad góry nawyższe i objaśnia: chleb t. j. ciało boże pod osobą chleba, nad góry nawyższe t. j. nad głowami kapłańskimi, którzy są wyższego stadła itd. Naturalnie wszystkie te mądrości czerpał Wróbl ze źródeł średniowiecznych, obfitujących w takie wykłady czyli raczej alegoryzacje. Przytoczymy tylko jeden jeszcze ustęp, bo może służyć jako komentarz i do Horae canonicae Salvatoris (hymn Patris sapientia, ulubiony w Polsce, jak tego trzy polskie teksty XV wieku dowodzą) i do żołtarza Jezusowego Władysława z Gielniowa: septies in die laudem dixi tibi ps. 118, 164) „abowiem obyczay jest sługam bożym, siedm kroć przez dzień chwalić p. boga — naprzód w noci jutrznią na pamiątkę jącia i zmartwywstania pana Jezusowego; wtóre prima pirwej godziny na Dzień, iż tedy był wydan Piłatowi; tercią iż tedy wołali żydowie ukrzyżuj; sextą, iż tedy na krzyż przybit; noną, iż tedy umarł; myeszpor, iż tedy złożon skrzyźa; siódme completa, iż tedy pogrzebion.“ A jeszcze przykład, jak sobie Wróbl (a raczej wzory jego) radzi: gdy wylicza cuda, zjawiska przy męce pańskiej, ciemności, trzęsienie itd., a jest w psalmie i „grad,“ przyzna naiwnie: o tym ewanielja nie mówi. Czasem da dwojaki wykład, np. w ps. 47 ecce reges terrae congregati sunt etc. in spiritu vehementi conteres naves Tharsis, „zetrzesz wszytki prześladowniki świętych twoich jako łodzie... gdy przydą na on port tarski na morzu Indiej, który port jest barzo nieprzespieczny. Jest też inszy wykład tych przeszłych wirszykow, a to ten. Boć oto królowie, czusz trze, zebrali sie społem, czusz gdy do Betleem z dary przyjechali; widzą gwiazdę etc. zdziwili sie, poruszyli sie czusz ku wierze, zasmucili sie czusz widząc złość a niedowiarstwo żydowskie, tamci były boleści, czusz gdy Herod dziatki dał pobić. O ty Herodzie, iż sie do ciebie trzej królowie nie wrócili, dasz z wielkiego gniewu popalić łodzie w Tharsie, w tej ziemi, z której sie przewieźli krolowie do krainy swej a tak sie stało.“ Albo przy ps. 58 non miserearis omnibus qui etc. „srogie słowo, ktore sie dwoiako rozumie, pirwszy wykład nie dopuścisz przez pomsty żadnego grzechu; wtóry nie czyń smiłowania, t. j. nad tymi, którzy nie chcą przestać grzeszyć itd.“ Przy ps. 67 powie „ten jest psalm, który miedzy inszymi trudnieyszy iest ku zrozumieniu a iest znamienity.“
Z uwagami własnymi, aluzyami do stosunków polskich np. wstrzymywał się Wróbl jest ich jednak kilka, np. przy ps. 58 convertentur ad vesperam etc. „oto tu proroctwo, iż żydowie nawrócą sie, ale w wieczor t. j. przed sądnym dniem... około onego czasu będą zabijać i wypędzać godne kapłony i zakonniki, podobno nie długo tego już czekać.“ Najczęściej mówi o żydach i antysemityzm przebrzmiewa dosyć silnie, np. ps. 58 ne occidas eos ne quando obliviscantur populi mci „Oto tu proroctwo o żydziech, iż ich niemają zabijać a to dla tego, aby krzcescjani miedzy sobą nie zapamiętali męki bożej od żydów a też dla tego, bo żydowie są osłowie naszy, którzy za nami krześciany noszą księgi starego zakonu, przez które doświadczamy prawdy naszej wiary; a wszakoż lepiejby miedzy sobą nie mieć tego ludu żydowskiego, niźli tak ji mieć jako jest u nas, bo lichwią, co jest naprzeciwko bogu i prawu duchownemu. A też są na wielką ciężkość krześciaństwu, wszytko złe myśląc jako główni nieprzyjaciele Chrystusa miłego.“ Dalej tamże et de execracione et mendacio „w bluźnieniu abo przeklinaniu. Otho proroctwo, iż oni i dzisia bluźnią p. Jezusa i każdy dzień trzykroć przeklinają krześciany; jest to rzecz pewna, bo to jawnie powiedają, którzy sie z nich nawracają na wiarę krzesciańską; a wżdy s nimi opcują krześcianie jako z przyjacielmi.“ Dies tribulationis meae to naturalnie wielki piątek; deus meus misericordia mea: „nadobne słowo. które był zwykł mówić św. Franciszek ustawicznie“ — wszystko przy 58 ps. 94 1, tym pienim każda jutrznia poczyna sie itd.
Tyle co do wykładu; i przekład sam odznacza się równą niemal swobodą, jest miejscami wcale nie przekładem, lecz parafrazą, wolnem omawianiem tekstu oryginalnego, obfitującem w dodatki i uzupełnienia, aby stworzyć jasny, zrozumiały sens. Wystarczy przytoczyć dwa wiersze (ps. 57): ad nihilum devenient tanquam aqua decurrens, intendit arcum suum donec infirmentur... priusquam intelligerent spine vestre rhamnum sicut viventes, sic in ira absorbet eos „Ci sie wniwecz obrócą jako woda przepływająca abowiem pan bóg już wyciągnął pomstę swoję aby sie nad nimi pomścił tak długo, ażby byli zemgleni... Wy grzesznicy tacy drzewiej niźli cirnie wasze wyda kwiecie już jakoby doźrzeniałe, tak je pan bóg pogrązi na zatracenie“; albo następny wiersz: et dicet homo si utique est fructus iusto, utique est deus iudicans eos in terra „Dla tego rzecze i spyta mnogi człowiek, jestli też jaki pożytek być na tym świecie sprawiedliwym (ja na to mówię iż jest) bo jest p. Bóg, który na swiecie sądzi (sprawiedliwe i niesprawiedlliwe).“
Ścierają się więc i wykładem i przekładem zupełnie cechy starego testamentu; nakłada się psałterzowi barwa najzupełniej chrześciańska, fałszuje się duch, ton i słowa modlitwy hebrajskiej, namiętnej, mściwej, głębokiej. Dla uwidocznienia tego zatrzymamy się na chwilę jeszcze przy psalmach 17—21. Tu w 17, pre fulgore in conspectu eius nubes transierunt grando et carbones ignis czytamy „o tym błyskaniu aczkolwie nie mówi pismo ewangeliej, wszakoż oto tu prorok mieni, iż też było błyskanie takież i grad czasu śmierci pana Jezusowej“; — et apparuerunt fontes aquarum „abowiem od drżenia ziemie i od jej rozpadania widzieć było wodę w głębokości; to sie działo iże ziemia lutowała stworzyciela swego“ itd. W psal. 18 celi enarrant gloriam Dei etc. „niebiosa t. j. aniołowie z nieba przy narodzeniu pana itd. też rozumieją sie apostołowie i zwolennicy pana Jezusowi; a dobrze są wezwani niebiosa, bo byli wysoko podniesieni przez świątosć żywota i rozumem wielkim oświeceni itd.“; dies diei eructat verbum et nos nocti etc. tj. ustawca nowego zakonu abo jeden zwolennik rospowieda słowo boże drugiemu, gdy kazali po świecie a noc t. j. uznawca starego zakonu, który był jako noc ciemny, ukazał drugiemu naukę o p. Jezusie, gdy w dzień świąteczny oni ludzie starego zakonu nawracali sie na kazanie apostolskie“ itd.; non sunt loquele neque sermones, quorum non audiantur voces „otóż proroctwo, iż apostoli mieli mówić językami rozmaitemi“; exultavit ut gigas etc. „pan Jezus jakoby mocny boiarzyn nagotował się przebieżeć drogę“; a summo coelo egressus eius „oto jawne proroctwo o p. Jezusie, by też ewangelia“ (Glaber) „dosyć by tak ewangelia“ (Wróbl). O 29 psalmie twierdzi Glaber (Wróbl krócej po pierwszym wierszu toż wyraził): „obacz tu, iako ten psalm aczkolwie przodkiem służy p. Chrystusowi, wszakoż też może służyć wszelkiemu kapłanowi, ofiarującemu u ołtarza; przeto nabożny człowiek wszelki może ji mówić ku p. Bogu, modląc się za kapłanem, aby go raczył wysłuchać, gdy stoi przy ołtarzu ofiarę czyniąc p. Bogu“ (podobnie w psałterzu r. 1532 p. w.). Najobszerniejszy wykład słów ps. 21. Deus quare me dereliquisti „jako sie to rozumie aby b. ociec miał opuścić syna swego a niemiał go wysłuchać?“ — więcej niż cała stronica temu poświęcona.
Wykład Wróblów porzuca więc niemal zupełnie tło starozakonne, o Dawidzie i przejściach jego wspomina jak najrzadziej, obok allegorycznego, ku Jezusowi dążącemu wykładowi, daje głównie moralny, historycznego nie uwzględniając; różni się więc najbardziej od argumentowania psałterza krakowskiego, zbliża raczej do puławskiego. Znał jednak Wróbl psałterz krakowski naturalnie nie dopiero z wydania 1532 r., lecz już z odpisu jakiegoś, w tłumaczeniu bowiem zachodzi nieraz dziwne podobieństwo a i chętne używanie n. p. słowa wielmożyć myśl o związku obu tekstów podsuwa. Lecz ogółem tłumaczenie Wróblowe za całkiem nowe uważać należy, zrywające wreszcie z uprzywilejowanym owym prastarym tekstem, który mimo ciągłych zmian i modernizacyi do szesnatego wieku dotrwał.
Taki to wykład Wróblów, pogrążony w grubej średniowieczczyźnie, dostał się w odpisie i do byłych kolegów jego, do mistrzów krakowskich. Były to czasy rozbudzonego ruchu na polu literatury narodowej; pierwsze próby wydawnicze wypadły pomyślnie; książki polskie rozchodziły sie szybko, mnożył się głód słowa polskiego; sarkano na księżą, imprymującą wszystko dla siebie, po łacinie, zazdroszczącej narodowi i historji jego i ksiąg świętych w języku narodowym. Wprawdzie wahano się, właśnie między duchowieństwem samym, wobec ruchu reformacyjnego niemieckiego, z imprymowaniem ksiąg polskich, lecz przezwyciężył wzgląd, że nie należy odmawiać psałterza proszącym o to i mistrzowie krakowscy zlecili pracę zmarłego już Wróbla innemu mistrzowi wielkopolskiemu, Kobylińczykowi, Andrzejowi Glaberowi, aby tekst Wróblów „słusznie a rządnie był sprawion i pismem impressorskim wyrobion.“ I podjął się Glaber tej pracy i dokonawszy jej, chciał ją przypisać córce Górkowej (wtedy już równie zmarłej p. wojewodzinej, której owdowiały mąż, Łukasz z Górki rzucił urzędy świeckie i kujawskim biskupem został). Córka ta, Anna, była żoną Piotra Kmity wojewody, starosty „obiecnego“ (generalnego krakowskiego) i marszałka nawyższego Korony; lecz gdy i ona przedwcześnie z świata zeszła, przywłaszczył Glaber dzieło Wróblowe jej „mążonkowi,“ Kmicie samemu i z tą dedykacyą wydał je Ungler w czerwcu 1539 r.
Przeznaczone ono w pierwszym rzędzie „pannam zakonnym, które w obrządzie kościelnym żoltarz śpiewając słowa swoje stąd będą umiały wyrozumieć i kapłanom prostym, gdyż ztąd wyrozumieją kczemu sie ściąga proroctwo Dawidowo, bowiem ku p. Chrystusowi nie iżby żoltarz nie mógł być wykładan ku inszemu wyrozumieniu... wszakoż to jest nadoskonalszy wykład, gdyż koniec zakonu i proroctwa wszelkiego jest p. Christus... przeto mistrz Valenty... bacząc sposób płci panieńskiej i też jej rozumu, opuściwszy insze dworne a głękokie wykłady, telko tego sie jął. w którym zależy bogomyślność i pobudzenie ku nabożeństwu.“
Przedmowa Glaberowa zawiera i inne ciekawe zwierzenia, n. p. usprawiedliwienie, że „godziło sie było po łacinie ten list pisać W. M. jako panu mądremu i w piśmie rozlicznym nie pospolicie uczonemu, ale iż to rzecz jest polska, więcej prostym ludziem służąca, przeto miałem na to baczność, aby ten list i pospolitemu człowieku naszego języka był jawny.“ Następuje krótki przypis kolegiatom teologom krakowskim — tego naturalnie nie można było inaczej jak tylko po łacinie wystawić, gdzie powtarza szczegóły o dziele Wróblowum i mówi o tych „qui res sacras vernacula lingua imprimi debere negant, veriti ne quod vicinis in regnis parum feliciter cessit, idem apud nos quoque, quod procul absit, contingat... esto sane... rem indignam esse margaritas obici porcis, sed multo indigniorem fuisse, libellum hunc... aut delituisse perpetuo aut incuria omnino periisse.“ I w polskim liście do Kmity było zapewnienie, że ten wykład żołtarza w niczem nie podejrzany „tak jako sie tego wiele najdzie tych czasów w księgach nowych, zwłaszcza w pismie niemieckim.“
Pracy Wróblowej Glaber sobie bynajmniej nie przywłaszcza, zaznacza tylko swe pracowite staranie, „aby ten żoltarz w tym rządzie, jako teraz jest, był postanowion, którąż trudność może obaczyć wszelki, ktoby chciał widzieć a ktemu przyrównać księgi jego (Wróbla) włastną ręką napisane abo też i wypis ich, który przy nas (w Kolegium krakowskiem) jest.“ My możemy to również uczynić na podstawie wypisu ks. Jeronima. Różnice między rękopisem Wróblowym a wydaniem Glaberowem następne. Najpierw podał Glaber całkowity tekst łaciński, właśnie dla potrzeby zakonnic i kapłanów, którzy i nadal tekst łaciński prawić, a polskim się tylko dla własnego zrozumienia posiłkować mieli; tekst łaciński przeplatany z polskim, nie zgadza się z nim zawsze. Dalej pościągał noty wszystkie pod tekst, powtarzając słowa, do których się odnoszą. Po trzecie poprawił pisownię i formy; innych rzeczy prawie nie tknął, tu i owdzie coś dodał. W powyższych wypiskach korzystaliśmy też nieraz z jego tekstu, zamiast powtarzać brzmienie rękopisu. Czasem złagodził Glaber wyrażenia Wróblowe. np. w ps. 2 dominus subsannabit eos a pan bog sam je będzie najgrawał... a iście tak sie stało bo potym Herod i Piłat byli wygnani, Pilat w Lugdunie mieście sam sie zabił, takież Herod marnie zszedł z świata, żydowie też po świecie rozprószeni (Glaber) — „a pan bog shamssyą snych naygraye... atakzessyą stało bo potim itd., a herod takyess sham tak zdechl a z. rozprossenu po sswyecze“ (Wróbl); w następnym wierszu Tune loquetur ad eos in ira sua et in furore suo conturbabit eos „Onedi (w dzen ssądni) wyącz badzye ze swimy rosmawyal w gnyewye swim a okrutnosczyą pomsti zasmvczyye“ (Wróbl) „Potym więcz knim będzie mówił w gniewie swoim a srogoscią swoją zasmuci je. To będzie w dzień sądny, gdzie więc tym, którzy sie jego wolej na świecie przeciwili rzecze słowo srogie, a barzo przykre Idźcie przeklęci w ogień wieczny etc.“ Ale to tylko wyjątkowo różnica tak znaczna; z reguły powtarza Glaber Wróbla dosłownie.
Opuścił on jego dzielenie psalmów na niedzielne itd. (lecz po 108 zatrzymał przecież, z odstępem, ów napis Już tu idą psalmy nieszporne a naprzód itd); nazwał każdy psalm „pieniem“ a więc pisze przed każdym: psalm 109, pienie 109; Kantyków również nie uwzględnił; zastąpił stałe formy Wróblowe (Jezusewi Krystusewi, głosewi, królewie itd.), formami na — owi, — owie itd., przez Wr. — bez Gl. (chociaż nie zawsze), poprawił owe „aboym“ itp., położył wzarań zamiast zarań Wr., przeprowadził wszędzie bogosławiony itd. zamiast błogosławionego.
Odmienia też Glaber inne szczegóły wysłowienia Wróblowego, więc kładzie zasię zamiast lepak; gdzie Wróbl o płaście miodowym rzekł, on plastr położył; hetmana zamiast heytmana; czossyą znamyennye wmyedzye ma bicz lubsse przikazanye boze (nad rokossi czyelessne) Wr. — czo sie rozumie przez miod Glaber. Glaber niejedno opuszcza, czasem są i nieporozumienia, np. w ps. 119 cum carbonicus desolatoriis „iako węgle, które mieczą na donicę gdy chczą palić“ ale w rękopisie Jeronima lepiej: „yako wągle ctori myeczą na domi gdi chczą palicz.“ Różnicę tekstu uwidoczni np. ustęp przy ps. 38 tabescere fecisti sicut araneam. „Payąk robi praczuye tka ssyecz a yednim dotkneynym palcza wsitkossyą skazy; tak tes czlowyek byega, yedzye, klopoczessyą o gymyenye, yednązecz ponym“ Wróbl-Jeronim; „Wszelki człowiek jest mgły jako pająk, aczkolwie p. praczuie robiąc i tkaiąc siec, wszakoż j. d. p. w. s. sk. t. t. c. robi, jeździ, kł. s. o imieniu jednym razem anoć już po nim“ Glaber. Zatrzymuje zresztą Glaber i niekonsekwencye wzoru: „lucerna“ przełożył Wróbl raz kagańcem dwa razy świecą — toż Glaber (inne psałterze zawsze świecą). W cieni Wróbl — w cieniu Glaber (ps. 38); w tym psalmie Wr. — w tym pieniu Gl.: przedewszystkiem unika Glaber dziwnych liczebników porządkowych Wróbla, jego yedenasni, dwanasni, trzinasni, czternasni, pyątinasti itd., dwadzesni, trzidzesni, sterdzyesni, pyątidzessni („ten ps. jest barzo nabozni a yest czwyarti! pokutni,“ zresztą jednak czwarty, ale np. sterdzyesni y czwyarti! pyatidzesni y czwyarti) itd., settni czterdzesni y czwarti itd. W psalmie 51 destruet te in finem skazyczyą do wscząthw Wr, szczątku Glaber; ale radicem tuam „wsczątek twoy“ oba mają. Obaj używają acz nic w znaczeniu przynajmniej n. p. 71 (omnes gentes servient ei) bo nyemas tego ludu ctoribi acznycz począwssi nye chwalyl pana Jezusa Wróbl (lepiej Glaber: acż nicz po cżęsci n. chw.); zamiast obfitości ma Wróbl stale opkwitość itd.; daje jeszcze skrzitał (zgrzytał Gl.), jezdli (jestli G1.), słucze (stłucze Gl., ale i u Wróbla zachodzi stłucze); oba mają te tłumaczenia, zdradzające związek z krakowskim psałterzem, będzie podstrzegał sprawiedliwego (observabit) i jego pochodzenie nie będzie podszczepiono (non supplantabuntur gressus eius, y nie podszczepiony będą chodzenia jego krak). W 77 arcum pravum objaśnia już Wróbl: jako lączisko v kvsse pyrwcy tągye potim słabe, za nim Glaber powtarza; w 51 labores eorum locustae zatrzymał Wróbl: robotą gych zgrizly locusti (kobyłki Glaber jak 1532 r.); 56 primitias tłumaczy Wróbl pyrwasnky, toż 1532 pierwasnki, ale Glaber pirwiasnki.
Że Glabera rękopis Wróblów był identyczny z rękopisem poznańskim 1528 r., tego dowodzi każdy szczegół, nawet np. taki: w ps. 4 brak w rękopisie poznańskim wiersza ostatniego, 10, on urywa w wykładzie 9... ktori ssam w ssobye myeskass nyeprzemyenni. W druku Glabera czytamy po nieprzemienny: is versus sequens cum sua expositione desiderabatur in exemplari, cuius sensum ex probatis desumptum addidimus: Quoniam tu domine etc. Bowiem ty sam miły panie itd. Nie żadne stworzenie ani żadna insza rzecz itd.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Brückner.