Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII/Improwizacya

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne Tom 8
Podtytuł Ludziom i chwilom
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
XVIII. IMPROWIZACYA[1].

Grafika na początek utworu 1.png

Z głębokich szybów naszego żywota,
Kędy się tai dusza narodowa,
Buchnął dziś wicher płomieni i złota
W mury Krakowa.
I poszły skrami żary tajemnicze
Przez zasypane popiołami znicze.

I oto wszyscy jesteśmy w natchnieniu
Życia, ku zorzom jutra uniesieni,
Wszyscy czujemy po serc naszych drżeniu,
Że brzask się mieni,
Że tu jest duchów sejm, co się gromadzą
Pod nieśmiertelną ideału władzą.

Jemu to biły dziś krakowskie dzwony,
Jemu grał hejnał wasz z krakowskiej wieży,
Ku niemu ciągły pola i zagony
Ziemi-macierzy.
Jego to mocne, święte zawołanie
Poszło po grodach i po ornym łanie.

Jego to wici latały nad nami
Od Wisły, Warty, od Wilji, od Niemna,
A my tu przyszli za tymi ogniami,
Choć droga ciemna,

Przyszliśmy razem czuć, żeśmy są żywi,
I świadczyć życiu...

I oto — stoim tutaj, wszystkie stany,
Nim nas znów wicher rozniesie, rozegna;
Naród stoimy skonfederowany,
Jak w interregna,
Pod niewidzialnem berłem stoim ducha —
I w tem ci nasza moc, nasza otucha.

Bo jest wódz ponad wszystkie wodze ziemi
I jutrzenkową gwiazdę ma u czoła,
A lud, co idzie hufcami zwartemi
Tam, gdzie on woła,
Ostatnią bitwę wygrywa dziejową —
I to jest hasło życia, życia słowo.

To i królewskość nasza. Tej korony
I tego berła nikt nam nie odejmie.
O, niechże będzie Wódz-Duch pozdrowiony
Na tym tu sejmie!
I niechaj swoje zjawy tajemnicze
Wcieli w narodu mojego oblicze.

Niech jak szeroka, cicha błyskawica,
Pogodę wróży na boje i znoje...
A oto — korna jego służebnica,
Przed wami stoję,
I czuję, jak tu z wszystkich piersi bucha
Wielkie ognisko życia, płomień ducha.

A teraz, kiedy się rozstanę z wami
I pójdę znowu drogą moją ciemną,
Ta jedna gwiazda pomiędzy gwiazdami
Zostanie ze mną,
I świecić będzie w mrokach i przypomni
Dzień ten i wszystkich, coście tu przytomni!

Kraków, 19 października 1902.



Grafika na koniec utworu 3.png


Przypisy

  1. Wygłoszona na uczcie jubileuszowej w Krakowie 19 października 1902.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.