Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki/Z oddali/W lesie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Marya Konopnicka
Tytuł W lesie
Pochodzenie Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki
Data wydania 1903
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz W. L. Anczyc i spółka
Miejsce wyd. Kraków
Indeks stron
W LESIE.

I.

Wieczór mglisty, wieczór blady,
Smętnie kona chmurny dzień,
Leśną ścieżką w moje ślady
Idzie cichy, nikły cień.

Ni mnie woła, ni mnie nęci,
Tylko za nim wszerz i wzdłuż
Srebrzyścieje kraj pamięci,
Błogiem światłem pierwszych zórz...

Ni mnie nęci, ni mnie woła,
Lekko słania się bez tchu,
Tylko szumy drzew dokoła
Dawne pieśni budzą z snu...

Pieśń i zorza w pierś mą trąca
Skowronkowych drżeniem piór,
Cicha idę, dumająca,
A cień za mną idzie w bór.


Idzie wiotki, i przejrzyście
Na rozkwitły pada wrzos,
W górze szepcą zeschłe liście,
W dole świecą krople ros.

Patrzę na dół, w górę patrzę,
Szept mam w ustach, w rosach wzrok,
Przez rozświty w gęstwie bladsze,
Słyszę lekki senny krok...

............



PL Maria Konopnicka-Poezye w nowym układzie III Pieśni i piosenki 013.png

II.

Zagubiona w leśnej ciszy
Ścieżką moją idę wzdłuż,
A cień nikły za mną dyszy,
A cień nikły za mną tuż.

Ni go szukam, ni chcę rzucić,
Tylko w piersi brak mi tchu,
Tylko oczu nie śmiem zwrócić,
By w oblicze spojrzeć mu.

Nie uciekam, ani gonię,
Ani płaczę, ani drżę,
Tylko obie moje dłonie
Załamują same się...

Tylko coś mnie tajnie wzrusza,
W ten wieczorny mglisty czas,
I wiem, że to moja dusza
Idzie za mną ścieżką w las...
............



PL Maria Konopnicka-Poezye w nowym układzie III Pieśni i piosenki 013.png

III.

Aż na skraju tej polany
Co się wrzyna w gąszcz i wzrok
Stoję i śmiertelnie smutny
Po za siebie zwracam wzrok.

Lecz nie widzę nic dokoła,
Tylko siwy opar mgły
Na zroszone pada zioła,
Na zroszone pada mchy...

Tylko ciche się westchnienie
Po gałęziach niesie drzew,
Tylko w dali się rozpływa
Niewidzialnych skrzydeł wiew...

Tylko nawskróś popieliska,
Gdzie pastuszy wygasł chrust,
Rozdmuchana iskra błyska,
Niewidzialnych tchnieniem ust.


Tylko dym się gdzieś rozwiewa
Od wioskowych czarnych chat,
Tylko sosny głucho szumią
Tylko pachnie leśny kwiat...
............


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.