Poezye w nowym układzie. Tom I, Fragmenty/Przeklęty los
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Poezye w nowym układzie |
| Podtytuł | Tom I, Fragmenty |
| Wydawca | Nakład Gebethnera i Wolfa. |
| Data wyd. | 1902 |
| Druk | W. L. Anczyc i spółka |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Indeks stron | |
XIV.
PRZEKLĘTY LOS...
Przeklęty los błyskawic, co się palą w ciszy,
I osypują w ciszy fosforycznym kwiatem!
Przeklęty, gdy za niemi grom żaden nie dyszy,
By zatrząść zestarzałym i bezwładnym światem!
I grom ten jest przeklęty, co bez śmierci bije,
Po którym nie drżą ludy i nie płoną lasy...
Uderza — przecież cała stara nędza żyje,
I w starej pleśni drzemią starych bezpraw czasy.
Przeklęty los! I jedno i drugie się spali
I padnie w nic, i w ciemność, i w głuchotę wieku,
I niczem nie zaważy na tej sądnej szali,
Na którą krzywdy swoje kładziesz — o człowieku!