Poezye w nowym układzie. Tom I, Fragmenty/O Psyche
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Poezye w nowym układzie |
| Podtytuł | Tom I, Fragmenty |
| Wydawca | Nakład Gebethnera i Wolfa. |
| Data wyd. | 1902 |
| Druk | W. L. Anczyc i spółka |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Indeks stron | |
III.
O PSYCHE...
O Psyche! gdyś spłoniona i od pieszczot drżąca,
Na sennych ustach niosąc pocałunków żary,
Wstała, by schwytać jasność bladego miesiąca
I zamknąć ją we wnętrzu kryształowej czary,
I z lampą tą, srebrzącą palce twe różowe,
Nim błysnął złotem okiem purpurowy ranek,
Schylona nad pościelą, gdzie spał twój kochanek,
Cicho płonąc, patrzyłaś na drogą tę głowę:
Wtedy, z dreszczem rozkoszy i z trwogą tajemną,
Ujrzałaś, że ten, który upojeniem błogiem
Przeniknął twą istotę w noc cichą, w noc ciemną,
Był — bogiem!
Cóż jednak, gdybyś lampę swą zbliżywszy białą
Do tych nawpółotwartych i spuszczonych powiek,
Spostrzegła, że to piękne i młodzieńcze ciało,
To tylko — człowiek?