Pesymizm

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Alfred Szczepański
Tytuł Pesymizm
Pochodzenie Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891)
Data wydania 1893
Wydawnictwo G. Gebethner i Spółka, Br. Rymowicz
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków – Petersburg
Źródło Skany na Commons
Inne Cała część II
Pobierz jako: Pobierz Cała część II jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała część II jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała część II jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
PESYMIZM.

Literatura pesymistyczna nie wyrosła na naszej glebie: zaaklimatyzowano obcy chwast. Działał tu i przypadek; autorowie uganiający się za skrajnym realizmem stali się pesymistami. Literatura ta jest zielem bardzo szkodliwem. Życie jest ciężkie, społeczeństwa walczą ze srogiemi przeciwnościami, więc, biorąc do ręki książkę lub dziennik, czytelnik pragnie i ma prawo znaleść w nich prawdę żywiącą, naukę, pokrzepiającą rozrywkę.
Tymczasem literatura pesymistyczna, stwarzając sytuacje bez wyjścia, postaci bez jednego jasnego promienia w duszy, mija się z prawdą, karykaturuje rzeczywistość, przygnębia umysł czytelnika, torturuje mu serce i w końcu zupełnie do czytania go zniechęca. Widziałem ludzi rozmaitych zawodów, mężczyzn i kobiety, rzucające książki ze wstrętem, lub z ponurym smutkiem; słyszałem, jak mówiono: człowiek przecie chce zaczerpnąć ufności i nadziei, a oni każą się albo żywcem parzyć w ogniu, albo pławić w kałużach, niech ich piorun trzaśnie! Mam ja za swoje własne pieniądze, dobrowolnie zażywać truciznę, trząść się febrycznie i przeklinać, to już wolę zgoła wyrzec się całej tej nowej literatury. Posągi greckie są nagie, ale nie mają ciała pokrytego wrzodami. Jeżeli społeczeństwo jest tak złe, że niema dla niego ratunku, to panowie pesymiści powinniby sobie logicznie pomyśleć, że dla tego społeczeństwa nie warto już pisać.

Wiedeń.Alfred Szczepański.



Upominek - ozdobnik str. 211.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Alfred Szczepański.