Olśnienia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Bronisława Ostrowska
Tytuł Olśnienia
Pochodzenie Opale
Data wydania 1902
Wydawnictwo Jan Fiszer
Drukarz W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


OLŚNIENIA.

Bywają dziwne, tajemne olśnienia,
Jak letnich nocy modre błyskawice,

Co się łagodnie i bezgłośnie palą
Ogromnie jasną, lazurową falą...

Bywają takie błękitne olśnienia
Ciche, jak letnich nocy błyskawice ...

Gdy człowiek w ptaka Bożego się zmienia
I w nieskończoność zatapia źrenice,

Olśniony temi blaskami wielkiemi,
I tak jak one daleki od ziemi:

Nagle się w· ptaka Bożego zamienia
I w nieskończoność zatapia źrenice,

Leci na bezmiar wielkiego milczenia,
Na niezgłębionych ukojeń krynice,


I w tej nieznanej, a ojczystej stronie
Przez jedną chwilę nieskończoność chłonie.

Bywają takie błękitne olśnienia
Ciche, — jak letnich nocy błyskawice.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Bronisława Ostrowska.