Okno ubogich

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Tytuł Okno ubogich
Pochodzenie Śpiąca załoga
Wydawca J. Mortkowicz
Data wydania 1933
Drukarz Drukarnia Naukowa T-wa Wydawniczego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


OKNO UBOGICH


Niebo rozpina błękit —
— Lazurowa grota —
Otwierają się okna
Jak kwiaty szczęśliwe — — —
Tylko okienko biednych
Zacina się dalej
Zakitowane złością,
Brudnosine, z tęczą.
Czemu? Aby potęgę gromadzić w ciasnocie?
Siłę wielką, zatęchłą, tęskniącą, kłótliwą,
Emanację łachmanów
Wyrzeczeń i wstydu,
Która, dusząc się w sobie, wreszcie mur rozsadzi?
Dech nędzy i kapusty,
Co ma świat odmienić?
Tak? Czy aby w to okno
Nie wpadły błękity
Na cudzoziemskich skrzydłach
Wichrów roztargnionych,
Słońce, jedno dla wszystkich,
A więc bezlitosne,

I chłodne, wielkopańskie
Uroki akacji?
«Choć za darmo lecz piękne,
Nazbyt piękne dla nas»...







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.