Ogród życia (Zbierzchowski)/Mój rym na dzisiaj

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Mój rym na dzisiaj
Pochodzenie Ogród życia
Data wydania 1935
Wydawnictwo Księgarnia Polska Bernard Połoniecki
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

MÓJ RYM NA DZISIAJ



Chciałbym, ażeby dziś mój rym codzienny
Stał się miękki, jak twe białe dłonie,
Kiedy się kładą nocą na me skronie,
Aby odegnać koszmar wizji sennej.

Chciałbym, ażeby stał się tak wrażliwy,
Jak twoje serce, które w nocnej ciszy
Już tak z daleka kroki moje słyszy,
Gdy wracam z objęć życia ledwie żywy.

Chciałbym, ażeby był tak uśmiechnięty,
Jak dziecko, które zbudziwszy się rano,
Chce chwycić w rączki tę smugę świetlaną,
Co z okna pada na pokój i sprzęty.

Chciałbym, ażeby dziś ukląkł przed tobą
I prosił, życie me biorąc w obronę,
Aby mi było wszystko przebaczone,
Co okrywało twe serce żałobą.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.