Odpis od Dzieduszyckiego Karpińskiemu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Moc piękności Odpis od Dzieduszyckiego Karpińskiemu • Wybór poezyj • Liryków księga czwarta • Adam Naruszewicz Na wesele Księcia de Nassau z Księżną z Gozdzkich Sanguszkową
Moc piękności Odpis od Dzieduszyckiego Karpińskiemu
Wybór poezyj
Liryków księga czwarta
Adam Naruszewicz
Na wesele Księcia de Nassau z Księżną z Gozdzkich Sanguszkową

XXXIII. Odpis od Dzieduszyckiego Karpińskiemu.




Jeżeli szkoda zdobyczą,
I łzy mogą być słodyczą,
Twoje to połącza imię,
Roksolański pisorymie!
Miło nam płakać przy tobie,
Chociaż nucisz o żałobie.
Ten sam, co serce przenika,
Słodzi ucho wdzięk słowika.
Dowcip, w obrazy bogaty,
Czulszemi nam czyni straty.
Płaczem wspólnie, ale wzrusza
Dzielniéj lutnia Orfeusza.
Posępniały bujne role,
Powiędły rosłe topole;
Wietrzyk, co nad niemi dysze,
Suchy tylko liść kołysze,

I ledwo w trwodze powtarza
Żal i jęki gospodarza.
Ale po cóż rym twój chwali,
Gdzie mnie wkrótce los oddali?
Tu on wam powiązał szyje,
A nam może pęta wije.
Popsuły wszystko niezgody.
Nie mądrzejem z bratniéj szkody.
Próżno sternik woła, krzepi;
Lecim do przepaści, ślepi,
A w nieczynności zuchwali,
I czucia-śmy postradali...
Tak nie wiem, co gorzéj boli.
Czy czekać, czy być w niewoli.
Jeszcze póki król nasz żyje,
Milczmy; niebo resztę kryje.