O naprawie Rzeczypospolitej/Przypisy wydawcy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Andrzej Frycz Modrzewski
Tytuł O naprawie Rzeczypospolitej
Data wydania 1914
Wydawnictwo E•WENDE & Ska
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Cyprian Bazylik
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
PRZYPISY WYDAWCY.
I. Tabela bio- i bibljograficzna.

ANDRZEJ FRYCZ MODRZEWSKI.
(Andreas Fricius Modrevius).

(1503-1572).



Nazwisko rodowe autora dzieła „O naprawie rzeczypospolitej” (Commentarium de Republica Emendanda) było Frycz; tak się on sam nazywał i tak nazywali go współcześni[1]. Dodatku Modrevius zaczął używać później, występując jako autor dzieł.
Frycze pochodzili ze Śląska. Jednak już w drugiej połowie wieku XV dziad Andrzeja piastuje urząd wójta wolborskiego[2]. Na tym samym urzędzie znajdujemy i ojca Andrzeja, Jakóba, w chwili urodzenia Andrzeja, najprawdopodobniej r. 1503[3].
R. 1503.
O pierwszych latach chłopca nic nie wiemy. W r. 1514 znajdujemy jego nazwisko między uczniami szkoły krakowskiej, w której przygotowuje się do studjów na uniwersytecie. R. 1514.
W trzy lata później (1517) zapisuje się na wydział sztuk wyzwolonych, jak to zwykle czynili studenci, zanim wstąpili na właściwy wydział: prawo, teologję i t. p.; w dwa lata potym otrzymuje stopień bakałarza. W szeregu ośmiu innych, ubiegających się w tym roku o ten stopień, księga promocyjna kładzie go na pierwszym miejscu i z przyciskiem zaznacza to pierwszeństwo nad innemi Andrzeja Wolborczyka. Choć niewątpliwa, że Frycz jeszcze po r. 1519 na uniwersytecie się znajdował, jednak nazwiska jego między promowanemi na stopień magistra nie znajdujemy. R. 1517.


R.1519.
Z ideami reformatorskiemi (tezami Lutra, proklamowanemi r. 1517) zapoznał się Frycz już na uniwersytecie. Według jego własnego świadectwa idee te wywarły na nim nadzwyczajne, nigdy już nie zatarte wrażenie: „W pierwszej chwili dalecyśmy byli od myśli przywtarzania onym doktrynom. Boć nie mała to jest zaprawdę rzecz, zwlekać z siebie dawną wiarę, którą się niemal z mlekiem matki wyssało. Ale z czasem... Jako ci, którzy wiele chodząc na słońcu, ogorzałemi się stają, chociaż powód ich po słońcu chodzenia jest inny, jak żeby się opalić: tak też i ja, rozczytując się w rzeczonych księgach dla ich tylko poznania, w nieuchronny sposób zacząłem chwiać się w swoich dawnych wyobrażeniach i nasiąkać nowemi”[4].
Była też to chwila największego rozkwitu humanizmu na Uniwersytecie Krakowskim, spotęgowanego jeszcze z chwilą przesiedlenia się z Niemiec księgarzy i drukarzy.
Na czas od opuszczenia uniwersytetu (prawdopodobnie w r. 1522) do 1525 przypada zbliżenie się Frycza do domu Łaskich. Wówczas też obejmuje Frycz urząd notarjusza przy boku biskupa poznańskiego Jana Latalskiego, przyjaciela prymasa Łaskiego[5]. R. 1522.
R. 1525.
W Poznaniu przebywa do r. 1529. Odtąd datuje się bliższy stosunek Frycza z Janem Łaskim, synowcem prymasa[6].
W r. 1532 udaje się Frycz z Mikołajem Anianusem, pupilem Łaskiego i Erazma z Roterdamu, do Witenbergi, jako stolicy i źródła reformacji. Naówczas przypada poznanie się Frycza z Melanchtonem. W roku 1537 odbywa podróż po Alzacji, odwiedza Strasburg i Norymbergę, Lipsk, wreszcie Paryż. W tymże roku z listem Melanchtona do Wita Dietricha jedzie po raz wtóry do Norymbergi i pozostaje tam przez lat trzy. R. 1532.

R. 1537.
Te podróże i długi pobyt za granicą były w ścisłym związku z interesami Łaskich; nic dokładniejszego przecież o tych sprawach nie wiemy.
W roku 1540 Frycz zostaje sekretarzem królewskim, a rychło potym rozpoczyna działalność publicystyczną i literacką. R. 1540.
W pierwszym swym piśmie z r. 1543 p. t. „Ad serenissimum et inclytum Regem Poloniae Sigismundum Augustum Lascius, sive de poena homicidi, Andrea Fricio Modrevio Authore (Do najjaśniejszego i przesławnego Króla Polskiego Zygmunta Augusta Łaski, czyli o karze za mężobójstwo przez Andrzeja Frycza Modrzewskiego) porusza sprawę, która szczególniej i już do końca życia R. 1543.
najbardziej leżała mu na sercu: mianowicie nierówność w kodeksie karania za zabicie chłopa i szlachcica[7].
W latach następnych w tejże sprawie ogłasza podobną „przemowę” do senatu, stanu rycerskiego i narodu polskiego (1545), do arcybiskupów, biskupów i kapłanów kościoła polskiego (1545) wreszcie czwartą do narodu i gminu polskiego, czyli do całej ludności polskiej (1546).
Wraz z przemową do senatu wydaje Frycz „Oratio Philaletis” (Mowa miłośnika prawdy) pismo osnowy politycznej, w którym uderza na ustawę, zapadłą jeszcze za króla Jana Olbrachta (Statuty piotrkowskie z r. 1496), a potwierdzoną za Zygmunta I (1538), zabraniającą mieszczanom nabywania dóbr ziemskich: „ponieważ ci na wyprawach wojennych i w szyku bojowym nie zajmują miejsca w szeregach rycerstwa, a mając tego rodzaju dobra, chwytają się wszelkich sposobów, aby się od służby wojennej uchylić”. Frycz wykazuje niesprawiedliwość, niepraktyczność i szkodliwość tej ustawy.
Dążności reformatorskie Frycza pierwszy swój wyraz znajdują w „przemowie”, ogłoszonej r. 1546 p. t: „Ad Regem, Pontifices, Presbyteros, et populos Poloniae Oratio A. Fricii Modrevii De legatis ad Concilium Christianum mittendis” (Do króla, biskupów, kupłanów i stanów Polskich przemowa A. Frycza Modrzewskiego O posłach, których należy wysłać na Sobór chrześcijański).
Podówczas wstępuje też do koła humanistyczno-innowierczego (t. zw. małopolskiego),
którego członkowie marzyli o przeprowadzeniu zmian najrozmaitszych w Rzeczypospolitej; należeli tu starszy Trzecieski, Wojewódka, Jakób Przyłuski, Jakób Uchański, Lismanin i inni.
Lata następne 1547—49 upływają Fryczowi na podróżach poselskich. Towarzyszy naprzód Stanisławowi Łaskiemu do Danji, następnie do Augsburga do cesarza Karola V i Ferdynanda, króla niemieckiego. Sam posłuje do Alberta, księcia pruskiego, a w r. 1549 towarzyszy Hozjuszowi, biskupowi chełmskiemu znowu do Karola i Ferdynanda. Przebywa w Pradze, a potym w Antwerpji. Utwierdza się widocznie w dwuch żądaniach reform kanonicznych: komunji dla wszystkich pod obiema postaciami i skasowania bezżeństwa księży. W pierwszej kwestji ogłasza w Pradze 1549 dwie rozprawy, niejako odpowiedź Janowi Hasembergowi, wychowawcy dzieci królewskich (De utraque specie sacramenti Eucharistiae...”), rzeczy napisane w formie djalogu, w którym zwycięstwo odnosi obrońca komunji pod dwiema postaciami. W Antwerpji zaś tegoż roku roztrząsanie słów apostoła Pawła o celibacie. Traktaty te były następnie przedrukowane jako dodatki do wydań bazylejskich dzieła Frycza „O naprawie rzeczypospolitej”, które ukazuje się po raz pierwszy w Krakowie roku 1551. R. 1547—1549.



R. 1549.
Jest to dzieło najcelniejsze, najobszerniejsze ze wszystkich, które Modrzewski napisał. Wydane po łacinie, znalazło pilnych i gorliwych tłumaczów na język polski, niemiecki, hiszpański i francuski. R. 1551.
W roku 1553 sejm wyznacza poselstwo na Sobór Trydencki. Składali je: Jan Drohojowski, biskup kujawski, Jakób Uchański, naówczas biskup chełmski i Stanisław Tenczyński, kasztelan lwowski. Zygmunt August ze swego ramienia dodał im, w charakterze sekretarza, Modrzewskiego. Poselstwo to spełzło na niczym, gdyż ani w r. 1553, ani w następnych Sobór się nie zebrał. R. 1553.
Księga jednak czwarta dzieła ,,O naprawie
rzeczypospolitej”, mianowicie księga „O kościele”, która w krakowskim wydaniu z r. 1551 wydrukowana nie była, lecz ukazała się w wydaniu bazylejskim, zawiera pomysły, które Modrzewski Soborowi miał przedstawić. Tę księgę Frycza papież Paweł IV umieścił na liście ksiąg zakazanych, a imię Frycza jako autora w spisie heretyków.
Potępienie przekonań pociągnęło dla autora prześladowania materjalne.
Lecz prześladowanie utwierdziło tylko Frycza w słuszności podjętej sprawy i wzmogło zapał do kwestji teologicznych i kanonicznych. Na tułaczce r. 1556, kiedy musiał ustąpić chwilowo z wójtostwa Wolborskiego, objętego po ojcu, kończy swe dzieło De ordinibus Ecclesiae, przypisane Pawłowi IV. U hetmana Tarnowskiego, dokąd wówczas się schronił, powstało też pięć traktatów teologicznych, traktujących o różnych kwestjach spornych wówczas między protestantami i katolikami. Z tych pięciu traktatów cztery przypisane Tarnowskiemu, a piąty Orzechowskiemu. Wszystkie znajdują się w zbiorowym wydaniu dzieł bazylejskim w 3 tomach.
Pod koniec tegoż roku nastąpiła zgoda między biskupem i jego wójtem; Frycz powrócił do Wolborga, a kiedy biskupstwo kujawskie objął zwolennik Frycza, Jakób Uchański (1557—1562) nie mogło już być mowy o wrogich krokach stolicy biskupiej względem swego wójta.
Odtąd Frycz (1557—1565) ogłasza niemal wyłącznie pisma teologiczne (oprócz jednego jeszcze pisma o karze za mężobójstwo na sejm 1557). Są to traktaty o kwestjach, przeważnie już poruszanych dawniej przez Frycza, a mianowicie: o komunji pod dwiema postaciami, o celibacie księży, o soborze powszechnym, lecz przybywają i nowe wątpliwości, wypływające z owoczesnych sporów religijnych między sektami protestanckiemi: o Chrystusie, jako pośredniku pomiędzy Bogiem a ludźmi (De Mediatore libri tres, 1562), polemika z Orzechowskim, wynikła z dysputy na dworze R. 1557—1565.
biskupa Uchańskiego w Wolborzu; rozprawy o grzechu pierworodnym, o wolnej woli, o opatrzności bożej i predestynacji.
Lecz najgłośniejszemi z tych wszystkich pism stały się t. zw. Sylwy, napisane z inicjatywy Zygmunta Augusta dla sprowadzenia zgody w wyznaniach wiary między rozmaitemi sektami protestanckiemi, mianowicie między kalwinami a socjaninami (arjanami).
Pierwsze dwie Sylwy napisane były r. 1565; w drugiej między innemi dowodzi Modrzewski potrzeby zwołania synodu narodowego, na którymby zebrały się wszystkie sekty i wyznania bez wyjątku; wzywa też króla, żeby, nie oglądając się na postanowienia soboru trydenckiego, pojednał je.
Pismo to ściągnęło tym razem nieodwołalne rugowanie autora z wójtostwa wolborskiego. Od tego czasu Modrzewski nie posiada własnego domu. Bawi to tu, to ówdzie u przyjaciół i krewnych. Lecz nie łamie to bynajmniej ducha reformatora, ani odciąga od głoszenia tego, co uważa za prawdę.
Trzecia Sylwa „O Jezusie Chrystusie, synu Bożym i człowieczym a zarazem Bogu i Panu naszym" była napisana na Śląsku 1568, czwarta zaś i ostatnia (De Homousio) datowana z r. 1569, traktuje o podwójnej naturze Zbawiciela.
Było to ostatnie pismo (29-te) Modrzewskiego. Śmierć jego dla współczesnych nastąpiła tak niepostrzeżenie, że historykom z trudnością udało się określić datę jego zgonu. Nastąpił on w całkowitym zapomnieniu w drugiej połowie r. 1572.
Oto jak to odosobnienie reformator sam sobie uświadamia i tłumaczy:

...„Wprawdzie już za młodu chwiać się zacząłem w dawnych moich wyobrażeniach, a nasiąkać nowemi. Tych nowych zdań jednakże nigdy tak nie przyjąłem, żebym je miał wyznawać, albo też rozumieć, iż mi się z nich żyć godzi (to jest: iżby miał odgrywać rolę jakiego ministra akatolickiego). Żyłem zawsze podług obyczajóww społeczeństwie i kościele przyjętych. I jako żyję w rzeczypospolitej, chociaż nie wszystkie jej ustawy pochwalam, a główszczyznę nawet wręcz zaczepiłem publicznie wydanemi pismami: tak też i do kościoła nie przestałem należeć, chociaż ani jego nauka, ani obrzędy nie ze wszystkim zdaniu memu odpowiadają... Tymczasem pomiędzy papistami a lutrami wrzał ciągle bój zacięty o kwestje, dotyczące religji i kościoła. Nie wiem, z jakiego dopuszczenia się stało, że ja między nich wdałem się w samo niejako ognisko walki i żem pisał takie rzeczy, które miały, czy to sprowadzić pokój pomiędzy stronnictwami, czy też więcej odpowiadać bezstronnej prawdzie. Dlatego też to niezawsze piszę takie rzeczy, któreby się wszystkim mogły podobać. Bo jestże też to podobne w takiej rozterce wyobrażeń? Niektóre słowa moje potępiają luteranie, niektóre znowu papiści; tak więc ani jedni, ani drudzy nie liczą mnie do swoich. Ale najwięcej zacięci przeciwko mnie są niektórzy z papistów!...”

(Do Pawła Głogowskiego 1558).



II. Objaśnienia do dzieła
O naprawie rzeczypospolitej”.


1. Najobszerniejsze i najważniejsze dzieło Andrzeja Frycza Modrzewskiego ukazało się w Krakowie r. 1551. Kompletny tytuł tego dzieła brzmi:
Andreae Fricii Modrevii, Commentariorum de Republica Emendanda libri quinque, ad regem, senatum, pontifices, presbyteros, equites, populumque Poloniae ac reliquae Sarmatiae. Liber primus de Moribus, Secundus de Legibus, Tertius de Bello, Quartus de Ecclesia, Quintus de Schola Cracoviae, Lazarus Andreas excudebat mense aprili, 1551.
To pierwsze wydanie krakowskie nie zawiera wszystkiego, co tytuł zapowiada. Brak w nim mianowicie dwu ostatnich ksiąg: o kościele i o szkole. Zostały one usunięte już podczas tłoczenia, wskutek starania duchowieństwa.
R. 1554 wychodzi wydanie drugie w Bazylei; zawiera ono wszystkie pięć ksiąg, t. j. łącznie z księgą o kościele i o szkole, tudzież apologję, czyli obronę tych ustępów w księdze o kościele, które, poznane w rękopisie, najbardziej były atakowane.
Miarą poczytności pism Modrzewskiego wogóle, a dzieła „O naprawie rzeczypospolitej” w szczególności, służyć może to, że już w lat pięć, 1559, ukazuje się również w Bazylei zbiorowe wydanie dzieł Frycza w 3 tomach. W tomie I (od str. 1 do 392) mieści się całkowite w pięciu księgach dzieło De Republ. Emendanda. Pozostałe tomy zawierają pisma teologiczne i polityczne przed r. 1559 napisane lub ogłoszone. Rychło też po ukazaniu się oryginału pojawiają się przekłady: 1. niemiecki przez Wolfganga Wyssenburga („Von Verbesserung des gemeinen Nütz V Bücher”) w Bazylei r. 1557; przekład ten zawiera, podobnie jak oryginalne łacińskie wydanie krakowskie z r. 1551, wbrew tytułowi, tylko trzy księgi; 2. francuski, o którym "Frycz wspomina dwukrotnie a mianowicie w trzeciej Sylwie i w Narratio simplex rei novae; 3. hiszpański, który pozostał w rękopisie, przechowywanym w Bibljotece Wiedeńskiej, zawiera tylko przekład księgi o wojnie; 4. polski, dokonany przez Cyprjana Bazylika ukazuje się r. 1577 w Łosku, folio kart 144; zawiera tylko ksiąg czworo (z pominięciem księgi o kościele).
2. Plan dzieła (patrz dr. Kot „Wpływ starożytności klasycznej na teorje polityczne Andrzeja Frycza z Modrzewa”) jest następujący:

Życie świeckie wewnątrz państwa Ks. I. obyczaje
" II. prawa
zewnątrz państwa " III. wojna
Życie duchowe: " IV. kościół
Staranie o przyszłe pokolenia: " V. szkoła.

Najobszerniej traktuje autor o obyczajach, uważając je za podstawę praw i dobrego, uczciwego (t. j. szczęśliwego) współżycia obywateli. Rzecz o obyczajach jest dwa razy obszerniejsza od księgi o prawach i o wojnie, bardzo krótki jest rozdział o szkole. (Rozdział o kościele w wyd. naszym został pominięty).
O planie ogólnym oraz części oddzielnych poucza też sam autor: rzeczpospolita stoi uczciwością obyczajów, srogością sądu i biegłością w sprawach wojennych, przeto ów podział na księgi o obyczajach, prawach i wojnie.
Zwyczajem starożytnych tytuły rozdziałów bywają nieraz obszerne, zawierają streszczenie lub przynajmniej plan rozdziału (summa).
3. Księgę obyczajów rozpoczyna autor od określenia, co stanowi rzeczpospolitą i jaki jest jej cel, idąc w tym względzie za Arystotelesem (porówn. dr. Kot l. c.). Ponieważ obyczaje są tak ważne, studjuje ich źródła i przyczyny (rozum i przyrodzenie) tudzież sposoby umacniania (ćwiczenie). Ponieważ rzeczpospolita składa się z rozmaitych stanów, na których leżą rozmaite obowiązki, obyczaje, jakie mieć winny te stany, rozpatruje z kolei w rozdziałach o królu, senatorach (o panach radach), sędziach, hetmanach, starostach. Od „naprawy” tych instytucji, które istnieją, przechodzi do luźnych projektów nowych urzędów lub instytucji, od których spodziewa się poprawy obyczajów. Są tu rzeczy bardziej i mniej ważne; radby ustanowić dozorców obyczajów, na wzór tych, jacy istnieli w starożytnych respublikach greckiej i rzymskiej, podaje zaraz potym rady, jak zapobiec wyszrubowywaniu cen przez nieuczciwych spekulantów na środki spożywcze i jakby należało budować domy, żeby uniknąć częstych pożarów, które były plagą miast drewnianych. Uwagi w sprawie gospodarki miejskiej przeplata zasadniczemi rozważaniami doniosłości ogólnopaństwowej o rozdawnictwie urzędów lub o prawie własności dziedzicznej i szlacheckiej. Od powinności poddanych przechodzi do zbytku w pokarmach, trunkach, do pychy i próżności. Ostatnie rozdziały wreszcie księgi o obyczajach traktują o pojedynkach i noszeniu broni.
Tę pozorną różnorodność tematów można tłumaczyć ich aktualnością, niektóre bowiem spotykamy i u innych pisarzy, np. o pojedynkach i noszeniu broni u Górnickiego w „Rozmowie o elekcyey”; lecz nad tą różnorodnością panują wyraźnie dwie idee najdroższe autorowi, a wypływające z jednego źródła: głębokiego poczucia sprawiedliwości spółecznej, które znieść nie może, iż panowie bezkarnie (t. j. prawnie) zabierają kmieciowi rolę, kiedy się im podoba, że kmiecia bezkarnie i prawnie „dławić i uciskać mogą, że nietylko majętność, lecz żywot kmiecia jest w ich ręku na łaskę i nie łaskę zdany”. Do tej myśli przewodniej wraca wciąż, staje się wtedy wymowny, wspaniały, uroczysty, niewyczerpany w argumentach i dowodach: „Aczkolwiek jako inszych rzeczy, tak też i wolności są niektóre stopnie, a jako Paweł powiada: Gwiazda od gwiazdy różna jest jasnością. Którąż tedy wolność kmieciowi twemu zostawujesz? Nie jest wolen od dawania dziesięcin, ani od płacenia czynszów i poborów, ani od roboty tobie powinnej: nie ma żadnej wolności starać się o urzędy, którą ty wszytkę masz zupełną. Któraż się przeto wolność zostawa? Aza nie ta, która w równym opisaniu praw i sądów zależy? I kmiecie i insze nieszlacheckiego stanu ludzi pospolicie szlachta ma za psy; stądże one nieczystych ludzi mowy: Ktoby wieśniaka albo chłopa zabił (bo tak każdego nieszlachcica zową, choćby daleko ode wsi był), jakoby też psa zabił. To głos wyrzezania godny, który z niesłusznego szacowania mężobójstwa i nierówności praw urósł”.
4. Księga o prawach o połowę mniej obszerna od poprzedniej, gdyż właśnie w księdze o obyczajach autor wyłożył wszystkie rzeczy najważniejsze. Od naprawy bowiem obyczajów oczekuje autor więcej, niż od naprawy praw. Prawa są dla tych, dla których dobre obyczaje nie są dostatecznym hamulcem.
Księga ta zawiera 21 rozdziałów, z tych I—V poświęca autor rozważaniu, jakie prawa mają być wogóle, w pozostałych zaś rozdziałach zajmuje się poszczególnemi dziedzinami życia prawnego, przyczym nie pomija też i strony procedualnej. Sądownictwo, nie dość szybkie, było przedmiotem troski Modrzewskiego, podobnie jak było powodem narzekania Łukasza Górnickiego (Patrz „Rozmowa o elekcyey”). Niektóre z projektów Modrzewskiego zostały urzeczywistnione, choć w zmienionej formie, np. projektowana przez Frycza ławica sędziów podobna jest do trybunałów, ustanowionych za Stefana Batorego w 1578 dla Korony i 1581 dla księstwa Litewskiego. Tylko udział reprezentantów miejskich w tych trybunałach na długo pozostał marzeniem. Tak bolesna dla serca Frycza i tak nieznośna dla jego poczucia sprawiedliwości nierówność karania za zabójstwo szlachcica i kmiecia wprawdzie na Litwie została już zniesiona r. 1588, na mocy trzeciego statutu litewskiego, lecz w Koronie przetrwała do czasów Stanisława Augusta (1768).
5. O wojnie pisze Modrzewski jako mąż państwowy i polityk, nie zaś jako specjalista (był sekretarzem królewskim, dyplomatą, długie lata spędzającym na poselstwach do dworów, odgrywających największą rolę w sprawach polskich) zarazem jednak jako reformator i moralista. Wojna jest nieszczęściem (złem), należy czynić starania, żeby jej unikuąć. W pewnych tylko warunkach może być świętobliwa (rozdz. III), stąd potrzeba biegłości i ćwiczenia w rzemiośle rycerskim. Równie jednak muszą być dobre obyczaje żołnierzów i wodzów; dla tego autor daje przepisy jak wojsko ma ciągnąć, jak żołnierze zachowywać się mają w obozie. Wreszcie porusza punkt słaby organizacji Rzeczypospolitej: podatków na wojnę, i podnosi projekt założenia skarbu wojennego pod nazwą „góry pobożności”.
6. O potrzebie ćwiczenia dziatek, wychowywaniu młodzieży nietylko wspomina w księdze I, lecz poświęca tym sprawom całe rozdziały. W księdze zaś V-ej, porusza kwestję właściwego szkolnictwa, urządzenia szkół i wynalezienia funduszów na szkoły. Nie jest to pismo pedagoga, tym Modrzewski nigdy nie był, lecz — reformatora i moralisty, przedewszystkim, tak jak księgi poprzednie, głęboko ujmującego zagadnienia państwowe męża stanu.
7. Zwykły sposób traktowania zagadnienia, metoda Modrzewskiego jest następująca: z określenia kwestji, sprawy, przedmiotu, wyprowadza wniosek, wniosku tego dowodzi zapomocą argumentów przeważnie moralnych (niematerjalnej np. korzyści), w końcu na poparcie swego zdania przytacza opinje pisarzy starożytnych. Z tych najchętniej cytuje pisarzy rzymskich: Cycerona i poetów, z szczególniejszym upodobaniem Wergiljusza (również jednak Horacego, Owidjusza, Juvenala, Martiala i inn.), wreszcie Pismo Święte.
8. O wpływie pisarzy starożytnych na Frycza wnosić można już z tych licznych cytat, rozsianych w głównym jego dziele. Cała zresztą nauka polityczna owoczesna opierała się na politycznych pisarzach greckich, a szczególniej Arystotelesie. Modrzewski nie stanowi pod tym względem wyjątku. Część jego pracy teoretyczna, tam gdzie wywodzi „istotę” rzeczypospolitej i jej atrybucji, jest oparta na nauce greckiej; zgadza się też z nią w pojęciu państwa, opartego na obyczajach i moralności (strona teoretyczna), radby, idąc śladem starożytnych (którzy wyprowadzali swe wnioski z doświadczenia maleńkich respublik) rozszerzyć funkcje państwa i udzielić mu wpływu w tych dziedzinach życia prywatnego, w których my mieszania się państwa nie dopuszczamy, lecz kiedy schodzi na grunt stosunków realnych Rptej Polskiej ustaje zależność umysłowa, rozumowania autora idą niezależnie i kierują się nowoczesną etyką chrześcijańską, narzędzie krytyki stosuje bezwzględnie (choć krańcowym nie bywa), przesądom żadnym nie daje do siebie przystępu i staje się jednym z najoryginalniejszych pisarzy politycznych w. XVI w Europie.
9. Przekładu na polskie niemal jednocześnie z ukazaniem się oryginału dokonał mieszczanin sieradzki Cyprjan Bazylik[8]. Dzieło wyszło z druku nakładem Mikołaja Dorohostajskiego, wojewody połockiego, w Łosku w drukarni Jana Karcana z Wieliczki, 1577. Przedrukowane było w w. XVIII, a mianowicie r. 1770 w Wilnie p. t. „Andrzeja Frycza Modrzewskiego o poprawie rzeczypospolitej księgi czwore. Pierwsze o Obyczajach, Drugie o Statucie, Trzecie o Woynie, Czwarte o Szkole. Do ś. p. Monarchy Zygmunta Augusta Króla Polskiego etc., do Senatu y Stanu Rycerskiego, y w obce do wszech ludzi Sarmackich językiem Łacińskim napisane. Przez Cypryana Bazylika z łacińskiego na polskie przetłumaczone a teraz nakładem J. W. I. P. Dominika Aleksandrowicza, Marszałka Trybunału Głównego W. X. L, Pisarza Ziem. Ptu Lidz., Porucznika Petyhor., Regimentarza Dywizyi Litewskiej przedrukowane. 8-vo str. 576. Wreszcie w w. XIX przedrukował je K. J. Turowski w swojej „Bibljotece” w Przemyślu r. 1857.
W porównaniu z edycją pierwszą krakowską oryginału z r. 1551 przekład Bazylika zawiera więcej, gdyż oprócz trzech pierwszych: ma księgę V, O szkole. Ta jednakże nazywa się tu księgą czwartą, rzeczywista zaś księga czwarta (O kościele) jest opuszczona. W wydaniu wileńskim i późniejszym Turowskiego rzecz się ma podobnie.
Po raz czwarty przedrukowany był przekład Bazylika w „Bibljotece Mrówki” T. 156-160 we Lwowie (bez roku). Niniejszy „wybór” jest więc wydaniem z kolei piątym.
Cyprjan Bazylik był gorliwym inowiercą i pilnym tłumaczem dzieł, mających związek z nową wiarą. Jego też przekładania jest rzadka książka, drukowana w Brześciu Litewskim r. 1567, nosząca przydługi tytuł:
Historja o srogim prześladowaniu kościoła bożego, w której są wypisane sprawy onych męczenników, którzy począwszy od Wiklefa i Husa aż do tego naszego wieku, w niemieckiej ziemi, we Francjej, Angljej, Frandrjej, we włoskiej ziemi, w Hiszpanjej i w inszych ziemiach, prawdę ewanjeljej świętej krwią swą zapieczętowali. — Przydana jest ktemu historja o postanowieniu, i potym rozproszeniu kościołów cudzoziemskich w Londynie, nad któremi był prawdziwym a krześciańskim Biskupem on świętej pamięci mąż Jan Łaski—z łacińskiego języka na polski przełożona przez Cyprjana Bazylika”.
10. Źródła i dzieła do poznania życia i działalności Andrzeja Frycza Modrzewskiego są przedewszystkim własne dzieła Frycza, korespondencja z współczesnemi i akty dyplomatyczne, sądowe i inne.
Dokładny obraz życia i rozbiór dzieł, dotychczas nie przestarzały i wymagający tylko w niewielu szczegółach uzupełnień pozostawił nam Antoni Małecki: „Andrzej Frycz Modrzewski” w „Bibljotece Ossolińskich”, poczet nowy, tom V, Lwów, 1864, str. 124—210. Z cudzoziemców między innemi pisali o nim po niemiecku: CaroAndreas Fricius Modrevius, seine Lehr- und Wanderjahre” w „Zeitschr. der histor. Gesellsch. für die Prowinz Posen”, 1905.
Najnowszą pracą, roztrząsającą poglądy państwowe i polityczne Modrzewskiego, jest dzieło Władysława Maliniaka (po niemiecku): „Andreas Fricius Modrevius”, w Sprawozdaniach z posiedzeń Wiedeńskiej Akademji Nauk, 1913. O wpływie starożytności klasycznej na teorje polityczne Andrzeja Frycza z Modrzewa posiadamy dzieło dra Stanisława Kota w osobnym odbiciu z rozpraw Wydz. historyczno-filozoficznego T. LIV Akademji Umiejętności w Krakowie, 1911, str. 95. Temuż autorowi zawdzięczamy rozprawę p. t. „Andrzej Frycz z Modrzewa 0 wychowaniu i szkole na tle ówczesnej literatury pedagogicznej”, w dodatku do 26 tomu „Muzeum”, Lwów, 1910.

Przypisy

  1. Zarówno w dziełach o nim wspominających, jak w aktach Uniwersytetu Krakowskiego.
  2. Wolborz — miasteczko, położone w województwie Sieradzkim, ongi własność i rezydencja biskupów kujawskich, dziś w gub. Kaliskiej.
  3. Oboje rodzice Andrzeja byli pochodzenia szlacheckiego. Powołuje się na to Frycz, występując w obronie stanu mieszczańskiego, żeby go nie posądzono, że przemawia pro domo sua, również w odpowiedzi Orzechowskiemu na uczyniony sobie zarzut gminnego urodzenia: „Genus meum plebeium non est”.
  4. W przypisie jednego ze swych traktatów (Defensio eorum quae antea scripsit de Concilio unversorum) Pawłowi Głogowskiemu, przyjacielowi i koledze szkolnemu.
  5. Wydawcy Statutu; zm. 1531
  6. Ur. r. 1499, został z nominata biskupa katolickiego superintendentem „kościołów cudzoziemskich” w Anglji (1551), a po powrocie do kraju (1556) głową sekt religijnych protestanckich.
  7. Podczas gdy chłop zamach na życie szlachcica gardłem płacił, szlachcic okupywał się dziesięcią grzywien. Łaski wymieniony został w rozprawie na pamiątkę Hjeronima Łaskiego, który zmarł rokiem przed jej ogłoszeniem, i nigdy w senacie w sprawie tej głosu nie zabierał, lecz takichże był przekonań jak Modrzewski.
  8. patrz str. 147.