Nocni stróże (Krasicki, 1830)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Rolnik Nocni stróże • Bajki i przypowieści • Część druga • Ignacy Krasicki Filozof
Rolnik Nocni stróże
Bajki i przypowieści
Część druga
Ignacy Krasicki
Filozof
ze zbioru Dzieła Krasickiego

III. Nocni Stróże.


Małe złego początki wzrastają z uporu:
Zawżdy ludzi omamia płochy punkt honoru.
Miasto jedno w ustawnej zostawało trwodze,
Jędrzej, Piotr, nocni stróże zawzięli się srodze:
Więc rozruch w domach, w karczmach, na każdej ulicy,
Piotra wójt utrzymywał, Jędrzeja ławnicy.
Za mężami szły żony, za starszemi dzieci,
Przeniósł się wreszcie rozruch od mieszczan do kmieci,
Wojna zatem, i oto przez lat kilkanaście:
Piotr krzyczał, gaście ogień: Jędrzej, ogień gaście.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Ignacy Krasicki.