Niezapominajki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Kochaj Niezapominajki • Poezje Władysława Bełzy • Poezje mniejsze • Władysław Bełza Do ptasząt
Kochaj Niezapominajki
Poezje Władysława Bełzy
Poezje mniejsze
Władysław Bełza
Do ptasząt

TŁOMACZENIE MELODJI NARODOWYCH.


Zrazu płynęły tęskne, poważne akordy —
Potem wzmogły się gromem i jak burza rosły.
Słychać jęki, wystrzały — zgrzyt szabel i mordy,
Świst granatów — to krwawej śmierci idą posły;
Potem trąbką sygnały oddały wedety;
I rozległ się głos wodzów: naprzód — na bagnety!

Skończono wreszcie walkę — zdobyto armaty —
I zagrano na wiwat z moskiewskich mozdzierzy —
Potem jeszcze kolejno szły inne wiwaty,
Najsmutniejszy w cześć ległej na polu młodzieży!
Skopano jej dół wielki i żegnano szczerze:
Łzy płyną na pierś ziemi a w niebo pacierze!

W pochód, w pochód młodzieńcy! nie czas nam na żale,
Więc formują się pułki i stają legjony.
Rozwiano chorągiewki, na których wspaniale
Z jednej strony lśni Orzeł — Pogoń z drugiej strony!
Wylecieli jak strzała z ojcowistej wioski:
I tylko wiatr im niesie piosnkę: „marsz Dąbrowski!”

Przybyli, odkiełznali spienione koniki —
I stanęli do tańca — chichoczą z dziewczęty!
Jeszcze tylko wioskowej niestaje muzyki;
Nadszedł skrzypek, grzmią kotły — taniec rozpoczęty!
Suną się zwolna pary, wiją się i biegą
A muzyka tymczasem huczy „Ogińskiego!”

Przy miodku, przy lipcowym, rozsiadły się starce,
I patrzą się na młodzież i muskają wąsy —
A wszakżeć to i oni szli niegdyś na harce,
I nie w takie to pląsy bo z moskalem pląsy!
Więc podnoszą się z miejsca i trącą w szklanice:
„Wiwat wódz nasz Kościuszko! wiwat Racławice!”

A matki dziatwę swoją tulące do łona,
Splatają jej rączęta do kornej modlitwy:
Panie! przed Tobą pada dróżyna stęskniona,
Złączonych serc i dłoni — Korony i Litwy!
Oh! usłysz jęki ludu i łzy i błaganie:
„Ojczyznę, wolność naszą, racz nam wrócić Panie!”


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Bełza.