Nasi wodze

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Nasi wodze
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom VIII
Redaktor Jan Czubek
Data wydania 1915
Wydawnictwo Gebethner i Wolf
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
V. NASI WODZE.

Grafika na początek utworu 1.png

Spojrzyj, spojrzyj, mój narodzie,
Kto przoduje w twym pochodzie!
............
Patrz! ten duch wieczyście młody,
Co otwarte ma ramiona,
To młodości pieśń natchniona,
Nieśmiertelnej wiosna Ody...

To pochodnia, która świeci
Pokoleniom nowym ziemi
I w słoneczne blaski leci
Przed zastępy młodzieńczemi!

Po prawicy — Orzeł biały,
Po lewicy jej — Pogonie...
Uniesione w błękit dłonie,
W świt swobody, w jasność chwały!

Przed nią blask się złoty ściele,
Za nią zorza wszechprzyszłości...
— »Razem, młodzi przyjaciele!«
Ku zasłudze!... Ku wolności!...
............
Spojrzyj, spojrzyj, mój narodzie,
Kto przoduje w twym pochodzie!
............

Patrz! to stary Wajdelota...
Broda srebrna, lira złota,
Pieśń z niej drżącem echem płynie...
Słuchaj, słuchaj jej, Litwinie!

Wszak zaraza uderzyła
Na twe grody, na twe pola...
A jej imię gwałt, zła siła...
A jej imię jest — niewola!

Już ławice zmogły piasku
Czyste życia twego wody...
Już twa ziemia zbyła blasku
Starej sławy i swobody!
............
Wajdelota podniósł głowę,
Sokolemi się oczyma
Patrzy w plemię Witoldowe...
Zaprzysięgło. — Czy dotrzyma?...

Patrz, Alf dotąd dzierży czarę,
Dotąd liczy krzywdy stare,
Dotąd depce czar zerwany...
— A ty zerwiesz-li kajdany?...

Męska postać, męskie czyny,
Jak obelisk trwa spiżowy...
Gdzie są wieńce i wawrzyny
Dla tej dłoni, dla tej głowy?...
............
Spojrzyj, spojrzyj, mój narodzie,
Kto przoduje w twym pochodzie!...
............
Mgła z kurhanów wstaje sina,
Słychać skwiry gdzieś sokole...
Patrz, niewiasta! Patrz, Grażyna!
Rana w piersi, hełm na czole.


W jej prawicy miecz wzniesiony
W ćmę krzyżacką błyskiem godzi...
— Gdzie są twoje matki-żony,
Z których mściciel się narodzi?...

Gdzie niewiasta warta męża?
Gdzie jest twierdza twego proga?
Gdzie duch rodu przezwycięża
Gwałt zaborcy, podstęp wroga?

W ustach niewiast — twoje słowo,
W sercu niewiast — bronie twoje...
One w duszę narodową
Tchną swój zapał, życie swoje!
............
Cicho, ciszej — echo płynie,
W zmierzch zachodzą pieśni owe
O Halbanie, o Grażynie,
One pieśni praojcowe...

Cicho, ciszej — promień blady
Świeci blaski miesięcznemi...
Patrzcie!... Idą srebrne Dziady,
Pomogilne widma ziemi!

Lnu szarego nić się mota
Między pany, między kmiecie...
Nawiązana struna złota,
Co szeroko rozbrzmi w świecie.

Cicho, ciszej — pieśń ustaje...
Ran miłosnych nikną blizny...
Patrzcie! Konrad zmartwychwstaje
Z grobu szczęścia — dla ojczyzny!

Za nim, za nim, bracia moi!
Oto wódz wasz w tej godzinie...

Niech samotnie ten nie stoi,
Kto za wolność kraju ginie!

Niech samotnie ten nie stoi,
Kto ma wiarę i nadzieję...
Za nim, za nim, bracia moi,
Gdzie swobody brzask jaśnieje!



Grafika na koniec utworu 3.png


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Maria Konopnicka.