Narzeczony

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Witwicki
Tytuł Narzeczony
Pochodzenie Piosnki sielskie
Data wydania 1830
Drukarz Druk. Kom. Rzą. Wyz. R. i O. P.
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
NARZECZONY.


Wiatr zaszumiał między krzewy,
Nie w czas, nie w czas koniu,
Nie w czas chłopcze czarnobrewy
Lecisz tu po błoniu.

Czy nie widzisz tam nad lasem
Tego kruków stada?
Jak podleci, krąży czasem,
I w las znow zapada?.


„Czyżto drużba mój weselny
Znak daje, przyśpiésza?.
Nie! to w progu dziad kościelny
Chorągiew rozwiesza.

„Czyżto matka jeść gotuje
Na nasze wesele?
Nie! tu dym kadzidła czuję,
Jakby przy kościele.

„Gdzieżeś, gdzieżeś dziéwczę hoże?
Czemuż nie wybieży?.”
— „Jakże, jakże wybiedz może,
Kiedy w trumnie leży?

„Odwiédzali krewni tłumnie,
Krewną opłakali:
W trumnie leży, a przy trumnie
Gromnica się pali.”


— „O! puszczajcie! żal mię tłoczy,
Niech zobaczę żonę:
Czy konając, piękne oczy
Zwróciła w mą stronę?

„Czy się chustką mą odziała,
Pierścień ma na ręku?
O ! puszczajcie do jéj ciała,
Niech upadnę w jęku!

„Gdy usłyszy me wołanie,
Płacz mój nad swą głową:
Może z trumny jeszcze wstanie,
Zacznie żyć na nowo?”






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Witwicki.