Narzeczona (Baczyński)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Krzysztof Kamil Baczyński
Tytuł Narzeczona
Pochodzenie 1942-1943-1944
z rękopisu autora
Data wydania 1942-1944
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

NARZECZONA

Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry
i z nich unoszą się zwolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak w pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
w kwiaty nas zamień, panienko.
Więc ręce zwraca wgórę i krople wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem gdy sfruną — przemkną w nich szybko chmury.

Ona się zwolna zwróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa.
Patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu w kotlinie
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni

błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem[1] ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały.

XII. 1942.



Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Możliwe odczytanie: Polém; w rękopisie być może kreska postawiona jest prawdopodobnie za daleko.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Krzysztof Kamil Baczyński.